Paradoksy Okrągłego Stołu

Ostatnia aktualizacja: 28.01.2014 20:00
- Rozpatrywanie obrad Okrągłego Stołu w kategoriach narodowej zdrady wynika z niewiedzy i kierowania się emocjami - mówił "W tyglu kultury" Leszek Moczulski, którego Konfederacja Polski Niepodległej odmówiła jednakże udziału w obradach 1989 roku.
Audio
  • Paradoksy Okrągłego Stołu (W tyglu kultury/Dwójka)
Warszawa, kwiecień 1989. Przedstawiciele strony opozycyjno-solidarnościowej w drodze na obrady Okrągłego Stołu w Pałacu Namiestnikowskim. Pierwszy z lewej: Andrzej Celiński
Warszawa, kwiecień' 1989. Przedstawiciele strony opozycyjno-solidarnościowej w drodze na obrady Okrągłego Stołu w Pałacu Namiestnikowskim. Pierwszy z lewej: Andrzej CelińskiFoto: PAP/Mariusz Szyperko

Zapraszamy do słuchania naszego kanału internetowego "Historia najnowsza - Polska" >>>

- Wtedy nie chcieliśmy podpisywać się pod porozumieniem, które nie wychodziłoby poza ramy istniejącej sytuacji geopolitycznej oraz prawnej konstrukcji PRL-u - wyjaśnił gość Bartosza Panka i profesora Antoniego Dudka. - Wiedzieliśmy, że środowisko Lecha Wałęsy zażąda zbyt mało, ale coś jednak wynegocjuje, więc postanowiliśmy nie przeszkadzać - dodał.

Cytując dokumenty programowe z różnych momentów działalności KPN, Leszek Moczulski dowodzi, że jego ugrupowanie od początku dążyło do porozumienia z władzami komunistycznymi. Tyle tylko, że miał to być tylko przejściowy etap, a nie ostateczny cel, czyli utworzenie niepodległego i demokratycznego państwa polskiego.

Andrzej Celiński, aktywny uczestnik obrad Okrągłego Stołu, przyznał się w Dwójce do obaw, iż władza komunistyczna wykorzysta i oszuka środowisko Komitetu Obywatelskiego. W 1989 roku Jacek Kuroń wprost mówił przecież, że celem PZPR na pewno nie jest oddanie władzy, lecz wzmocnienie się poprzez sojusz z głównym nurtem opozycji. - Jedyną alterantywę stanowiła krwawa rewolucja... - podkreślił gość Dwójki.

Ale też stwierdził, że przy Okrągłym Stole opozycja wynegocjowała wszystko co się dało, nie mając jednakże świadomości, że droga do realnej demokracji okaże się tak krótka...

A jakie znaczenie dla postaw poszczególnych odłamów opozycji miała wiedza na temat przemian w Związku Radzieckim? Dlaczego w 1987 roku papież Jan Paweł II sprzeciwił się kompromisowi pomiędzy władzami PRL a polskim episkopatem? I jaką rolę odegrała w bezkrwawej rewolucji 1989 roku Solidarność Walcząca?

O tym wszystkim rozmawialiśmy w pierwszej odsłonie nowego Dwójkowego cyklu "Ćwierćwiecze". To debaty historyczne w ramach audycji "W tyglu kultury", na które Bartosz Panek i profesor Antoni Dudek zapraszają w ostatni poniedziałek każdego miesiąca.

(mm/kd)

Komentarze1
aby dodać komentarz
12345672014-05-21 03:40 Zgłoś
Po owocach poznacie ich. Dzisiaj widac wyraznie te owoce - Polska stala sie panstwem neokolonialnym i rynkem zbytu dla Europy. Stale rosnace zadluzenie to potwierdza a retoryka huraoptymizmu politykow nie ma nic wspolnego z realiami nasze pozycji politycznej i gospodarczej w Europie. Ojcem chrzestnym obecnego system politycznego byl wlasnie okragly stol.

Czytaj także

To był przełom. Komuniści ponieśli klęskę

Ostatnia aktualizacja: 04.06.2012 09:00
Profesor Eisler: Wybory 4 czerwca 1989 roku miały przełomowe znaczenie i były wprowadzeniem do III Rzeczpospolitej.
rozwiń zwiń

Czytaj także

"To zwycięstwo nie ma sobie równych w historii. Bez przelania kropli krwi"

Ostatnia aktualizacja: 04.06.2013 07:33
Prezydent Bronisław Komorowski wspomina w "Sygnałach dnia", że efektem rozmów Okrągłego Stołu był koślawy kompromis, bo przecież nie pełna demokracja. Dziś po godz. 20.00 Bronisław Komorowski wygłosi orędzie z okazji Święta Wolności - transmisja w radiowej Jedynce.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Małgorzata Niezabitowska: premier Mazowiecki dał mi całkowitą swobodę działania

Ostatnia aktualizacja: 03.11.2013 12:32
- Politycy nie chcieli wtedy chodzić do mediów. Tadeusz Mazowiecki też odmawiał. "Pani Małgosiu, ja mam tyle zajęć, pani to lepiej zrobi" - wspominała w radiowej Jedynce Tadeusza Mazowieckiego rzecznik jego rządu, Małgorzata Niezabitowska.
rozwiń zwiń