Zygmunt Miłoszewski: w swojej arogancji uważam, że zasługuję na każdą nagrodę

Ostatnia aktualizacja: 06.11.2020 21:15
- To bardzo ciekawe, że przytrafiła mi się nagroda trochę za całokształt. Rozumiem, że to jest głównie za wkład w literaturę kryminalną, czyli trzy moje powieści, których bohaterem jest prokurator Teodor Szacki - mówił w Programie 2 Polskiego Radia Zygmunt Miłoszewski, tegoroczny laureat Honorowej Nagrody Wielkiego Kalibru.
Zygmunt Miłoszewski
Zygmunt MiłoszewskiFoto: Stach Leszczyński/PAP

Posłuchaj
27:41 Dwójka O wszystkim z kulturą 6.11.2020.mp3 Zygmunt Miłoszewski - pisarz wielkiego kalibru (O wszystkim z kulturą/Dwójka)

We Wrocławiu trwa Międzynarodowy Festiwal Kryminału. W sobotę (7.11) odbędzie się gala, podczas której Zygmunt Miłoszewski odbierze Honorową Nagrodę Wielkiego Kalibru wręczaną wybitnym twórcom gatunku. W ubiegłych latach laureatami tego wyróżnienia byli m.in. Borys Akunin, Jo Nesbo czy Henning Mankell.

Czytaj także:

Gość "O wszystkim z kulturą" przyznaje, że jego trylogia kryminalna ("Uwikłanie", "Ziarno prawdy", "Gniew") miała wpływ na rozwój gatunku w Polsce. - Przyzwyczailiśmy się już do tego, że polski kryminał jest bardzo rozwinięty. Faktycznie ja byłem jednym z pierwszych. Kiedy Marek Krajewski i Marcin Wroński pisali wspaniałe rzeczy historyczne, ja starałem się być polskim Henningiem Mankellem, czyli pisać rzeczy, które są kryminałami, ale są zaangażowane społecznie i politycznie. Cieszę się, że to wybrzmiało. Nawet jeśli nie czuję się zbyt dobrze w roli żywego klasyka - podkreślał Zygmunt Miłoszewski.

Koniec z kryminałem?

Po zakończeniu trylogii o prokuratorze Szackim pisarz zapowiedział, że rezygnuje z pisania kryminałów. - Nie każdy gatunek nadaje się do tego, żeby opowiedzieć o wszystkim. Kryminał bardzo dobrze się sprawdza, gdy chcemy napisać o różnych rzeczach, które chcielibyśmy ukryć, ale które wychodzą na jaw. Nie da się jednak opowiedzieć o wszystkim, wkładając trupa w krzaki i snując potem opowieść, skąd ten trup się tam wziął. Poza tym w kryminale doszło do jakiejś takiej licytacji na okrucieństwo, w której nie bardzo chcę brać udział. Z drugiej strony czasem korci mnie, żeby powrócić do serii o prokuratorze Szackim - tłumaczył Zygmunt Miłoszewski.

Ceniony autor jest także sekretarzem stowarzyszenia Unia Literacka i angażuje się w pomoc kolegów i koleżanek po piórze. O tej sferze swojej działalności opowiedział w dalszej części audycji.

***

Tytuł audycji: Wybieram Dwójkę

Prowadził: Jakub Kukla

Gość: Zygmunt Miłoszewski (pisarz, dziennikarz, polonista)

Data emisji: 6.11.2020

Godzina emisji: 17.30

Czytaj także

Zygmunt Miłoszewski: "podatek od linków" to manipulacja

Ostatnia aktualizacja: 07.03.2019 18:00
- Chodzi o to, żeby firmy zarabiające dzikie miliardy na obracaniu treściami, których nie produkują, zapłaciły licencję - podkreślał Zygmunt Miłoszewski w Dwójkowej dyskusji na temat przygotowywanej przez Unię Europejską dyrektywy o prawach pokrewnych.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Zygmunt Miłoszewski: "Ul z książkami" to wirtualny dom kultury

Ostatnia aktualizacja: 24.03.2020 17:47
- Codziennie o godz. 18.00 pisarki i pisarze prowadzą transmisję. Niektórzy się wygłupiają, niektórzy czytają fragmenty swoich książek - opowiadał Zygmunt Miłoszewski o internetowej inicjatywie, która w czasach pandemii pozwala utrzymać kontakt między literatami a czytelnikami.
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Kwestia ceny". Zygmunt Miłoszewski: chciałem nawiązać do klasycznej powieści przygodowej

Ostatnia aktualizacja: 17.06.2020 10:58
- Wiedziałem, że szukam jakiejś tajemnicy z przeszłości. Zacząłem się więc cofać: PRL za wcześnie, II wojna światowa zbyt wyświechtana. Gdy dotarłem do przełomu XIX i XX wieku, pomyślałem "a może ci zesłańcy"? - mówił w Dwójce powieściopisarz, autor książkowego thrillera pt."Kwestia ceny".
rozwiń zwiń