Kazimierz Kord. Wspomnienia w 90. rocznicę urodzin

Ostatnia aktualizacja: 22.11.2020 14:09
- Udawało mi zagrać kilka razy w życiu dobrze, a było to zawsze wtenczas, gdy nie myślałem w ogóle o orkiestrantach - to znaczy o palcach - kiedy sama muzyka z tego wychodziła i koniec. Tak ma grać naprawdę każdy instrumentalista - opowiadał mistrz batuty Maestro Kazimierz Kord.
Kazimierz Kord
Kazimierz KordFoto: PAP/Andrzej Rybczyński

Posłuchaj
14:59 2020_11_23 12_44_38_PR2_Zapiski_ze_wspolczesnosci.mp3 Kazimierz Kord wspomina dom rodzinny i studia (Zapiski ze współczesności/Dwójka)

15:16 2020_11_24 12_44_24_PR2_Zapiski_ze_wspolczesnosci.mp3 Kazimierz Kord wspomina pracę w teatrach operowych (Zapiski ze współczesności/Dwójka)

 

12:52 2020_11_25 12_46_53_PR2_Zapiski_ze_wspolczesnosci.mp3 Kazimierz Kord wspomina spektaklach operowych, śpiewakach i reżyserach (Zapiski ze współczesności/Dwójka)

  

Jerzy Artysz 1200.jpg
Jubileusz Kazimierza Korda i Jerzego Artysza w radiowej Dwójce

- Miałem 11 lat, gdy zacząłem się uczyć grać nie na fortepianie tylko na organach i szybko się stosunkowo nauczyłem, więc grałem w kościele na nabożeństwach - to pamiętam dobrze. Potem kontynuowałem edukację muzyczną w Liceum Muzycznym w Katowicach. Wspominam to liceum bardzo dobrze, bo był dosyć wysoki, wyrównany poziom muzyczny. To była taka kuźnia utalentowanych młodych ludzi. Prawie wszyscy moi koledzy coś znaczącego robili w przyszłości - opowiadał o początkach swojej edukacji muzycznej na antenie Dwójki.

Kazimierz Kord jest również absolwentem Konserwatorium w Leningradzie, gdzie w latach 1949–1955 studiował grę na fortepianie u Władimira Nilsena.

- Miałem szczęście spotkać wspaniałego muzyka Włodzimierz Nilsena i u niego uczyłem się przez lata swoich studiów. W istocie swojej myślę, że on mnie nauczył wszystkiego o muzyce, dlatego, że miał niezwykły talent do słyszenia nie tylko samej faktury muzycznej, ale przede wszystkim wszystkiego, co ta muzyka znaczyła. Wszystko jedno czego dotyczyła, czy barwy, czy głębi, czy napięcia. Właściwie nauczył mnie po co grasz na fortepianie, po co naciskasz klawisz i co wynika z tego jak ty to robisz. Czy to jest rezultat pewnego przemyślenia i podzielenia się słowem muzycznym ze słuchaczem, czy jest to naciskanie nut, które dobrze brzmią, bo zostały dobrze napisane. Zrozumiałem jakie wielkie szczęście mnie spotkało, że mogłem studiować u tak wybitnego człowieka. I myśmy byli nie tylko w stosunku ucznia do profesora, ale w przyjaźni osobistej dużej. To była ta baza na której udało mi się samemu być muzykiem, takim który stawiał te wymagania innym z kolei, a zwłaszcza jeżeli jest się dyrygentem - mówił Kazimierz Kord w audycji.

Naukę kontynuował w Wyższej Szkole Muzycznej w Krakowie pod kierunkiem Artura Malawskiego i Witolda Krzemieńskiego.

 Czytaj też:

Życie zawodowe rozpoczynał będąc chórmistrzem i dyrygentem Opery Warszawskiej, po czym przez siedem lat był dyrektorem Teatru Muzycznego w Krakowie, gdzie przygotował ok. 30 premier. Występował  z wieloma orkiestrami  świata, realizował spektakle operowe w Metropolitan Opera w Nowym Jorku, w Covent Garden w Londynie, a w latach 1977-2001 był Dyrektorem Filharmonii Narodowej w Warszawie, z którą odbył wiele artystycznych podróży po Europie, Stanach Zjednoczonych, Chinach czy Japonii. Był również inicjatorem wielu muzycznych wydarzeń. m.in. Forum Witolda Lutosławskiego.

W audycji Kazimierz Kord opowiada o latach wojny, początkach edukacji, Studiach w Leningradzie, a także o pracy w Metropolitan Opera i Filharmonii w Warszawie, jak również o kontaktach z wybitnymi muzykami i twórcami, m.in. z Witoldem Lutosławskim.

***

Na audycję "Zapiski ze współczesności" zapraszamy od poniedziałku do piątku (23-27.11) w godz. 12.45-13.00.

Zobacz więcej na temat: jubileusz wspomnienie
Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Setna rocznica urodzin ks. Jana Twardowskiego

Ostatnia aktualizacja: 04.06.2015 11:40
Zapraszamy na audycję poświęconą życiu poety, który mówił o sobie: "jestem księdzem piszącym wiersze".
rozwiń zwiń

Czytaj także

Prof. Jerzy Artysz: nie doceniamy wartości polskiej pieśni

Ostatnia aktualizacja: 22.11.2020 11:00
- Chowamy się za parawan takiego sztucznego lęku o niezrozumiałość naszego języka, tak jakbyśmy się go trochę wstydzili. Tymczasem z mojego doświadczenia wynika, że nasz język jest odbierany znakomicie. Uważany jest za pełen kolorystyki, poruszający bardzo muzyczne obszary - mówił w Dwójce prof. Jerzy Artysz - znakomity polski baryton, który w minioną środę (18.11) obchodził swoje dziewięćdziesiąte urodziny.
rozwiń zwiń