Marek Piestrak zajmuje w polskim kinie miejsce osobne. Jako twórca, który uparcie i z rozmachem uprawiał kino gatunkowe. To spod jego ręki wyszły filmy, które z czasem obrosły legendą. Jednak jego historia zaczyna się daleko od planu filmowego. W rodzinie silnie związanej z górnictwem.
– Miałem to szczęście w życiu, że poznałem obu moich dziadków – wspomina reżyser. – Jeden to był dziadek Podgórski, który umarł w ostatnim roku wojny, a drugi – dziadek Piestrak ze strony mojego ojca – wyjaśnił bohater "Zapisków ze współczesności".
POSŁUCHAJ:
>>> Marek Piestrak #1. Rodzina i dzieciństwo
>>> Marek Piestrak #2. Studia w Łodzi
>>> Marek Piestrak #3. Wyjazd do Stanów Zjednoczonych
>>> Marek Piestrak #4. Ważne spotkania
>>> Marek Piestrak #5. Estonia
Naznaczony wojną
Wojna naznaczyła życie przyszłego reżysera bardzo wcześnie. Jego ojciec jeszcze przed wybuchem działań zgłosił się do wojska. Trafił do Francji, gdzie ostatecznie pracował w kopalniach jako inżynier. Podczas wybuchu metanu w jednej z nich kierował akcją ratowniczą.
– Ojca nie pamiętam, bo zginął w czasie wojny we Francji w katastrofie górniczej – wspominał w Dwójce Marek Piestrak. – Miałem trzy czy cztery lata. Pamiętam, że pytałem mamę: kiedy tatuś wróci? A mama mówiła: "synku, już nie wróci" – dodał.
Wojenne dzieciństwo
Czas wojny spędził w Krakowie z matką i dziadkami. Po kilku latach jego mama ponownie wyszła za mąż. – Mama poznała wtedy, już jako wdowa, pana Stanisława Rysiakiewicza, z którym po wojnie, w 1947 roku, wzięła ślub – opowiadał.
Nowa rodzina przeniosła się do Gdyni. – Tata wyremontował mieszkanie w domu lekko zrujnowanym i tam sprowadził mamę, nas i babcię – kontynuował.
Czytaj także:
Miasto portowe, otwarte na świat
Powojenna Gdynia była miejscem szczególnym, otwartym na świat. – Gdynię wspominam wspaniale. Wprawdzie mieszkam od wielu lat w Warszawie, ale Gdynię traktuję jako moje miasto rodzinne, bo tam skończyłem szkołę podstawową i liceum – zaznaczył w opowieści. – Można było spotkać marynarzy z obcych statków na ulicach. Istniał słynny "Interklub". Było mnóstwo eleganckich restauracji o egzotycznych nazwach – kontynuował.
Marek Piestrak zapamiętał statki czekające na wejście do portu. – Stały na redzie portu i czekały, bo większość pomocy amerykańskiej – tej z UNRRA – przechodziła właśnie przez Gdynię – dodał.
Kino z zasługami
Droga z portowego miasta do świata filmu była długa. Doświadczenia dzieciństwa, takie jak wojna, odbudowa kraju i atmosfera portowego miasta, ukształtowały wyobraźnię przyszłego reżysera.
Filmy takie jak "Wilczyca", "Test pilota Pirxa" czy "Klątwa Doliny Węży" przyciągały do kin tłumy widzów. Dziś należą do najbardziej rozpoznawalnych produkcji tego nurtu w historii polskiej kinematografii. W uznaniu dla artystycznej konsekwencji i wkładu w rozwój rodzimej kinematografii reżyser został uhonorowany Złotym Medalem "Zasłużony Kulturze Gloria Artis".
***
Tytuł audycji: Zapiski ze współczesności
Przygotował: Jakub Kukla
Gość: Marek Piestrak (reżyser)
Data emisji: 2-6.03.2026
Godz. emisji: 12.45
zch