Michał Znaniecki: udało mi się spełnić marzenie o "Traviacie"

Ostatnia aktualizacja: 05.12.2018 15:05
- Tym marzeniem było zrealizowanie "Traviaty" wśród publiczności, czyli z prawdziwym dialogiem między sceną a widownią, bo chyba o to chodziło Verdiemu - mówił w Dwójce reżyser nowego spektaklu Opery Śląskiej w Bytomiu.
Audio
  • Michał Znaniecki o reżyserowanej przez siebie "Traviacie" w Operze Śląskiej (Poranek Dwójki)
Plakat opery
Plakat operyFoto: materiały prom./Shutterstock

Mariusz Treliński 1200.jpg
Mariusz Treliński: "Król Roger" to najpiękniejsze polskie dzieło

Premiera "Traviaty" Giuseppe Verdiego odbędzie się w piątek 7 grudnia. Twórcom spektaklu zależało na wierności oryginałowi. - Chcieliśmy zrobić coś, co pokaże na scenie dzisiejsze problemy, dzisiejszej społeczeństwo, dzisiejszą publiczność. Udało się to wymieszać dzięki pomocy całej techniki naszego teatru w Operze Śląskiej; rzeczywiście wychodzimy w publiczność - tłumaczył Michał Znaniecki.

Jednocześnie muzyka i tekst opery pochodzącej z epoki romantyzmu ubrana została w szaty XXI wieku. - Jeżeli chcemy być wierni Verdiemu, to musimy dojść do totalnej współczesności. To jest najważniejsze w tej insenizacji. Świat się zmienia, co rusz pojawiają się jakieś nowinki technicze, stąd na przykład obecność w spektaklu smartfonów albo skype, który pojawia się w komunikacji między Alfredem a Wiolettą - wymieniał reżyser.

Kto znalazł się wśród wykonawców "Traviaty" w Operze Śląskiej w Bytomiu? Dlaczego tak ważną rolę odgywa w tym spektaklu moda? O tym w nagraniu audycji.

***

Prowadził: Jakub Kukla

Gość: Michał Znaniecki (reżyser)

Data emisji: 5.12.2018

Godzina emisji: 9.30

Materiał został wyemitowany w audycji "Poranek Dwójki".

pg/bch


Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

"Szwajcarska chatka". Premiera opery Stanisława Moniuszki po blisko dwustu latach

Ostatnia aktualizacja: 19.11.2018 16:06
- Pracując nad orkiestracją starałem się zachować pewien idiom, nawet nie tyle moniuszkowski, bo na dobrą sprawę nie wiemy, jakby Moniuszko chciał to zorkiestrować w roku np. 1840 - mówił w Dwójce Maciej Prochaska, który z zachowanego wyciągu fortepianowego opery "Szwajcarska chatka" zrekonstruował i opracował partyturę.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Jacek Hawryluk: nowy "Król Roger" jest niezrozumiały

Ostatnia aktualizacja: 04.12.2018 13:54
- Jeżeli ktoś wcześniej nie znał tej opery, nie słuchał muzyki Szymanowskiego, nie wie, w jakim kontekście powstała i w jakich bólach rodziło się libretto, to niestety nie dowie się wiele o samym utworze - mówił w audycji "Wybieram Dwójkę" wicedyrektor Programu 2 Polskiego Radia.
rozwiń zwiń