X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem

Dzikie oblicza Indonezji, czyli z dzidami na latarkę

Ostatnia aktualizacja: 05.07.2019 11:00
- Na Papui udało mi się dotrzeć do ludów żyjących tak, jak ich przodkowie 3 tysiące lat temu - opowiadał w Dwójce Tadeusz Biedzki, podróżnik, autor książki "Wyspy niepoliczone. Indonezja z bliska" - pierwszego w Polsce reportażu opisującego kompleksowo ten kraj.
Audio
  • Tadeusz Biedzki o książce "Wyspy niepoliczone. Indonezja z bliska" (Poranek Dwójki)

Wyspy niepoliczone1200.jpg

Gość "Poranka Dwójki" podkreślił, że mimo możliwości technologicznych ludzkość do dziś nie jest w stanie dokładnie oszacować, z ilu wysp składa się Indonezja. - Stałych wysp jest około 13 tysięcy, ale są też wyspy okresowe, powstałe wskutek ruchów tektonicznych, wybuchów podwodnych wulkanów, które czasem trwają przez kilka lat, a czasem przez kilka dni - wyjaśnił podróżnik.

Tadeusz Biedzki dodał, że gdyby chciał na każdej z wysp Indonezji spędzić jeden dzień, to przedsięwzięcie to zajęłoby mu około 50 lat. W swojej książce skupił się na najbardziej charakterystycznych punktach tego kraju.

Jednym z miejsc, które odwiedził, były zapomniane wioski w Papui, do których nie dotarły zdobycze cywilizacji. - Gdy zapaliłem tam latarkę, to wyskoczyli z dzidami, żeby ją zabić. Kiedy użyłem zapalniczki, to odskoczyli zaskoczeni, że płomień pojawił mi się w ręku.

W audycji Tadeusz Biedzki opowiadał także o olbrzymich kontrastach w Indonezji, o grupie etnicznej uznawanej za najbardziej drapieżny lud na świecie. Podróżnik zdradził też, ile prawdy o Indonezji jest na wyspie Bali.

Mieszkaniec Zachodniej Papui, fot. Shutterstock/David Evison Mieszkaniec Zachodniej Papui, fot. Shutterstock/David Evison

***

Prowadził: Jakub Kukla

Goście: Tadeusz Biedzki (podróżnik)

Data emisji: 5.07.2019

Godzina emisji: 8.30

Materiał został wyemitowany w audycji "Poranek Dwójki".

bch/am

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

"Szpagat w pionie". Jak wyglądają współczesne Indie?

Ostatnia aktualizacja: 08.01.2019 13:21
- Podróżowałem w Indiach głównie pociągami, bo to bardzo powszechny środek komunikacji w tym kraju. Gdy podczas jednego z przejazdów robiłem notatki, ludzie pytali mnie, co robię i po co. Nie mają oporów przed bezpośrednimi kontaktami z innymi - wspominał Maciej Wesołowski, autor książki "Szpagat w pionie. W drodze przez Indie".
rozwiń zwiń

Czytaj także

Wędrówki ludu, czyli Polaków wakacyjne wyprawy handlowe

Ostatnia aktualizacja: 26.06.2019 16:49
- Turystyka zagraniczna za czasów PRL była dla Polaków wielką szansą na podreperowanie budżetów domowych. Przeciętny dochód z jednej wyprawy do Grecji czy Turcji wynosił około 100 dolarów, gdy przeciętna pensja w kraju wynosiła 10 dolarów. Takiego przebicia wielu nie mogło lekceważyć – mówił w Dwójce prof. Jan Głuchowski, autor książki "Na saksy i do Bułgarii. Turystyka handlowa w PRL".
rozwiń zwiń