Arkadiusz Kubica: kameralistyka Pendereckiego przejdzie do historii

Ostatnia aktualizacja: 29.03.2021 19:35
- Mam takie przeświadczenie, że świat wewnętrzny profesora Pendereckiego, ten skupiony, kontemplujący świat Lusławic, uzewnętrzniany był w muzyce kameralnej, a nie w tych dużych, rozbuchanych formach - opowiadał w Dwójce skrzypek Arkadiusz Kubica, który wspominał kompozytora w pierwszą rocznicę jego śmierci.
Krzysztof Penderecki
Krzysztof PendereckiFoto: Shutterstock/wjarek

Krzysztof Penderecki.jpg
Krzysztof Penderecki - serwis specjalny Polskiego Radia
Posłuchaj
16:58 Arkadiusz Kubica wspomina Pendereckiego 29.03.2021.mp3 Arkadiusz Kubica wspomina Krzysztofa Pendereckiego (Audycja okolicznościowa/Dwójka)

Arkadiusz Kubica wspominał, że swój pierwszy kontakt z Maestro miał jeszcze jako student, gdy rozpoczął pracę w Wielkiej Orkiestrze Symfonicznej Polskiego Radia i Telewizji. - Wtedy profesor często przyjeżdżał pracować jako dyrygent i grał wszystkie te utwory awangardowe. Znałem wszystkie najnowsze osiągnięcia Pendereckiego i byłem z nim związany właściwie całe swoje zawodowe życie - opowiadał prymariusz Kwartetu Śląskiego.

Skrzypek zdradził, że kiedy aktywnie współpracował z Krzysztofem Pendereckim w WOSPR, jeszcze nie miał świadomości obcowania z klasykiem XX wieku. Miał jednak poczucie znakomitości kompozytora. - Do dzisiaj powtarzam swoim studentom, że pamiętam zaangażowanie profesora, gdy dyrygował swoje utwory sonorystyczne. Na jego twarzy rysowała się niezwykła emocja, która jest zapisana w tych dziełach.

Czytaj też:

- Czasami muzycy podchodzili do tego sceptycznie - wspominał Arkadiusz Kubica. - Uważali, że to nie jest normalna muzyka i brakuje jej warstwy emocjonalnej. Tymczasem obserwując ruchy profesora jako dyrygenta, można było wyczytać tę niesamowitą emocję, która jest w jego muzyce.

Jak zdradził skrzypek, jego "ulubiony" Penderecki to nie ten z wielkich dzieł orkiestrowych i rozbudowanych składów, ale Penderecki kameralny.

- Kameralistyka Pendereckiego niewątpliwie przejdzie do historii. Przede wszystkim myślę o II i III Kwartecie. W 1993 roku, kiedy profesor skomponował swój Kwartet na klarnet i trio smyczkowe, napisał, że zwraca się do kameralistyki, uznając, iż więcej można powiedzieć głosem ściszonym - wspominał muzyk. - Mam takie przeświadczenie, że prawdziwy Penderecki jest w utworach kameralnych.

"W muzyce wypada to, czego nie wypada". Uczeń wspomina mistrza Pendereckiego >>>

***

Tytuł audycji: Audycja okolicznościowa

Prowadził: Jakub Kukla

Gość: Arkadiusz Kubica (skrzypek, prymariusz Kwartetu Śląskiego)

Data emisji: 29.03.2021

Godzina emisji: 18.15

am

Czytaj także

Marek Weiss-Grzesiński: muzyka to wyzwanie niedemokratyczne

Ostatnia aktualizacja: 24.02.2020 18:00
- Edukacja muzyczna powinna istnieć od szkoły podstawowej. To, że została zlikwidowana, jest ciężką hańbą tego kraju. Natomiast szkolnictwo artystyczne to jest co innego. To uczenie ludzi, którzy mają kiedyś potencjalnie zagrać koncert Beethovena na skrzypcach. Żeby to zrobić, trzeba ćwiczyć cztery godziny dziennie, potem pięć, a potem osiem. I bez tego nie ma co marzyć, żeby człowiek to zagrał - mówił reżyser teatralny i operowy.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Jacek Marczyński: pod koniec XIX wieku wykształcił się kult gwiazd

Ostatnia aktualizacja: 21.11.2020 17:00
- Wiele gmachów operowych, które w tamtym czasie powstały, to były miejsca dość snobistyczne. Zaczynał się wówczas kult śpiewaków operowych, na co nałożyło się pojawienie fonografii. Fonografię wyczuł Enrico Caruso, nazywany królem tenorów, który swoją popularność w XX wieku zawdzięcza m.in. temu, że nagrywał mnóstwo płyt - mówił w Dwójce Jacek Marczyński, dziennikarz muzyczny i znawca opery.
rozwiń zwiń