WP #270. Koncertowo: Leszek Możdżer i Adam Pierończyk oraz Flora Purim

Ostatnia aktualizacja: 14.03.2022 09:00
Za nami koncertowe wydanie audycji. Tym razem w "Wieczorze płytowym" zaprezentowaliśmy albumy z nagraniami na żywo: były to wyjątkowy duet polskich jazzmanów i płyta brazylijskiej piosenkarki jazzowej.
Okładki płyt Leszka Możdżera i Adama Pierończyka oraz Flory Purim
Okładki płyt Leszka Możdżera i Adama Pierończyka oraz Flory PurimFoto: mat. promocyjne

W każdą niedzielę słuchamy - razem z Państwem - najważniejszych płyt. Z namaszczeniem i pietyzmem, od początku do końca, strona A, strona B. A dopiero potem bonusy, konteksty, porównania, komentarze zaproszonych gości. Klasyka, jazz, rock, awangarda, elektronika.

Tym razem były to:

  • Leszek Możdżer/Adam Pierończyk – "19-9-1999" – 2003 GOWI Records
  • Flora Purim – "500 Miles High" – 1974 Milestone

Koncertowa płyta Leszka Możdżera i Adama Pierończyka "19-9-1999" ukazała się w ograniczonym nakładzie w 2000 roku nakładem Instytutu Polskiego w Kijowie. Na albumie znalazł się występ duetu zarejestrowany 19 września 1999 roku w Winnicy na Ukrainie.

4 października 2003 roku ukazało się wznowienie nagrań.

Lista utworów na płycie Leszka Możdżera i Adama Pierończyka:

1. "Song Of The Sunkentown" - 19:32
2. "Biali" - 15:26
3. "Level 700" - 09:49
4. "Tell Me Anything About Yout Life Mr. Buk!" - 13:42
5. "For Walter" - 11:45

Koncertowy album Flory Purim został nagrany podczas występu artystki podczas Montreux Jazz Festival 6 lipca 1974 roku. 

Uczestniczyła w nagraniu pierwszych albumów stworzonej przez Chicka Coreę grupy Return To Forever, w tym uznawanego za początek stylu fusion albumu "Return to Forever". Koncertowała i nagrywała z wieloma uznanymi muzykami jazzowymi, takimi jak Chick Corea, Dizzy Gillespie, Gil Evans, Stan Getz, Santana, Stanley Clarke i Jaco Pastorius.

Lista utworów na płycie Flory Purim:

1. "O Cantador" 5:09
2. "Bridge" 1:45
3. "500 Miles High" 5:30
4. "Cravo E Canela (Cinnamon and Cloves)" (featuring Milton Nascimento) 6:46
5. "Bahia" Ary Barroso 4:20
6. "Uri (The Wind)" 6:06
7. "Jive Talk" 9:13

Posłuchaj
175:08 2022_03_13 22_00_19_PR2_Wieczor_plytowy.mp3 WP #270. Koncertowo: Leszek Możdżer i Adam Pierończyk oraz Flora Purim (Wieczór płytowy/Dwójka)

Komentarze słuchaczy

Wygląda na to, że za chwile minie 30 lat odkąd Leszek Możdżer pojawił się na moim horyzoncie. Oczywiście stało się to za sprawą zespołu jazzujacego zespołu Miłość i jego pierwszych płyt i koncertów. Trzeba jednak przyznać, że pan Leszek bardzo szybko udowodnił że będzie niesłychanie wszechstronnym artystą. Ja np. pamiętam go z występów na płytach zdecydowanie z innej bajki, z Kazikiem, z Kayah, z zespołami Kury i Blenders, z Anią Dąbrowską.

Do dzisiaj pamiętam, jak wielkie wrażenie wywarła na mnie płyta "Talk To Jesus" - na której nota bene grał też Pan Adam Pierończyk. Fantastyczne, bardzo chwytliwe kompozycje o nietypowej metrum, z pamiętnym "Tańcem Mikołaja" na czele. Mogę powiedzieć, że to właśnie dzięki tej płycie zdecydowanie "nawróciłem" się na jazz i improwizacje.

Potem płyty "szopenowskie", niezliczone duety w tym m.in. fantastyczna płyta koncertowa z Adamem Pierończykiem ale nagrana w Sofii.

Kolejne niesamowite wspomnienie - transmisja telewizyjna koncertu tria Możdżer, Danielsson, Fresco i niebywała, zadumana wersja "Smells Like teen Spirit" Nirvany. Moim zdaniem ta wersja jest atrakcyjniejsza niż oryginał...

No i Wieczór płytowy, w którym nadaliście płytę "Piano" - zapis niebywałego dialogu człowieka z fortepianem, w którym Leszek starał się wykorzystać do krańców możliwości instrumentu. I znowu bardzo "odważna" wersja "So What" Davisa - to się pamięta. Do tego płyty z Anną Marią Jopek, mnóstwo muzyki filmowej...

Co jest bardzo charakterystyczne - muzyka Leszka Możdżera, nawet tak eksperymentalna jak na płycie "Piano" zawsze niesie ze sobą pewną chwytliwość, piękno, jest bardzo komunikatywna.

Redaktorzy wspomnieli o osobie Chicka Coreę. Wydaje mi się że obu artystów łączyło tak wiele, że jest to porównanie jak najbardziej uzasadnione. Ale dla mnie najważniejsze jest jeszcze jedno podobieństwo. Muzyka obu panów jest genialnym "wabikiem" dla osób stroniących od jazzu. Abstrahując od swojej formalnej złożoności, finezji - jest po prostu... piękna. I zwiastuje ciekawą przygodę dla osoby, która po nią sięgnie.

Marcin

Florę Purim usłyszałem w Wieczorze płytowym jakiś czas temu podczas prezentacji płyty Carry On, więc dla mnie jako pierwsza płyta tej artystki nie będzie dzisiejszy album koncertowy, jak wspomniał Pan Piotr Metz.

Muzyka Flory Purim, trafia w mój gust i upodobania muzyczne, to znaczy jest to muzyka, przy której odpocznę, zrelaksuję się, pojawią się przyjemne, pozytywne emocje. I tutaj chciałbym podzielić się taką refleksją, że może nie jest najważniejsze to, czy słuchamy jazzu, czy muzyki klasycznej, a to z jakimi emocjami się stykamy słuchając tej muzyki i czy odpoczywamy przy tej muzyce. Tak czy inaczej muzykę jazzową poznaję, mógłbym powiedzieć że uczę się jej.

Wiesław

Florę Purim poznałam dzięki Waszej audycji! Usłyszałam wtedy Chicka Coreę i jego zespół Return To Forever na płycie "Light As A Feather". Flora mnie wtedy po prostu oczarowała. Po tamtej audycji odnalazłam też pierwsza płytę "Return To Forever" oraz płyty Flory "Stories to Tell" i "Butterfly Dreams". Wspaniała, wysmakowana, bardzo rozbujana, ale miejscami bardzo delikatna, romantyczna i subtelna muzyka. Generalnie Florę Purim podziwiam za nieprzeciętny, bardzo oryginalny głos oraz za niesamowitą umiejętność łączenia w jej muzyce tak wielu stylistyk. Przecież słuchając Jej wczesnych płyt można znaleźć bardzo dużo wpływów brazylijskich, ale i rozmarzony jazz, fusion. Na jej płytach można znaleźć latynoski żar, a za chwile bardzo zrelaksowane dźwięki.

I jeszcze jedno - być może jest to zupełnie nieuprawnione, ale to, co robiła Flora Purim w latach 70-tych budzi moje skojarzenia z inna niesamowitą artystką - oczywiście Urszulą Dudziak :)

Na początku tego roku słuchałam razem z Wami późniejszej płyty Flory z nieco późniejszego okresu - "Carry On". O ile początek płyty, bardzo dyskotekowy niespecjalnie mi się spodobał to kilka pięknych ballad znakomicie mi wynagrodziło cierpliwość :)

Dzisiejszej płyty koncertowej nie znam, ale patrząc na jej datę wydania oraz tytuł (oczywiście z repertuaru "Light As Feather") bardzo wiele sobie po niej obiecuję!

Twórczość Leszka Możdżera dopiero poznaję od kilku lat i jak na razie mogę napisać jedno. Dla mnie Leszek Możdżer ma jedną cechę wspólna z Chickiem Coreą. Mianowicie - udało mi się posłuchać kilku płyt Leszka: solowych, w duetach, w kwartetach i większych składach - i nigdy się na Nim nie zawiodłam. Wielki, ciągle poszukujący Artysta. Chętnie posłucham.

Barbara

Leszka Możdżera wspominam z jednego z najlepszych klubów muzycznych na świecie, z tokijskiego Cotton Club. 10 marca 2016 roku. "Chopin - Classic go Jazz”. Niezapomniane i niezwykle ekspresyjne wydarzenie muzyczne przy japońskiej, powściągliwej publiczności. Szalone brzmienie, ekscentryczne wykonanie Chopina w wersji Możdżera w porównaniu z ogólnie graną w Japonii w biurowcach, windach, poczekalniach czy restauracjach uwielbianą muzyką Chopina. Jednym słowem szok!

Mieszkając przez kilka lat w Japonii chadzałem na różne polskie koncerty, w tym Anny Marii Jopek (która uwielbia japońską publiczność), Agnieszki Duczmal, Zimmermana, Blechacza czy nawet Pink Freud.

Michał

***

Tytuł audycji: Wieczór płytowy

Prowadzili: Tomasz Szachowski i Piotr Metz

Data emisji: 13.03.2022

Godzina emisji: 22.00

Czytaj także

Enter Enea Festival za nami. "Graliśmy z miłości"

Ostatnia aktualizacja: 16.08.2021 11:25
- To były intensywne trzy dni i nadzwyczajny festiwal: dziewięć koncertów, a każdy z innym repertuarem, każdy zagrany na sto procent. Festiwal minął szybko, ale potem długo trwa integracja z materiałem, którego doznaliśmy - mówił w Dwójce pianista i dyrektor artystyczny Enter Enea Festiwal Leszek Możdżer.
rozwiń zwiń

Czytaj także

WP #268. Blues Roberta Johnsona i Marka Lanegana

Ostatnia aktualizacja: 25.02.2022 12:34
W kolejnej odsłonie "Wieczoru płytowego" wysłuchaliśmy muzyki artystów zza oceanu, która wydana została w odstępie ponad pięćdziesięciu lat. Były to albumy "King of the Delta Blues Singers" Roberta Johnsona i "Blues Funeral" Marka Lanegana.
rozwiń zwiń

Czytaj także

WP #269. Soulowy Marvin Gaye i solowy Roger Waters

Ostatnia aktualizacja: 06.03.2022 15:03
W kolejnej audycji z cyklu "Wieczór płytowy" słuchaliśmy albumów, które łączy antywojenne przesłanie: "What's Going On" Marvina Gaye'a i "Radio K.A.O.S." Rogera Watersa. 
rozwiń zwiń