Maciej Tworek: miałem szczęście do pedagogów

Ostatnia aktualizacja: 13.09.2020 14:51
- Zadziałanie na wyobraźnię i na piękno dźwięku, wyjście od jego urody do techniki. Nie odwrotnie - mówił o pedagogice swojego mistrza prof. Jana Hofmanna w audycji "Cafe Muza" maestro Maciej Tworek.
Maciej Tworek
Maciej TworekFoto: PAP/JACEK BEDNARCZYK

Posłuchaj
151:24 2020_09_13_10_00_03_PR2_Cafe_Muza.mp3 Rozmowa z maestro Maciejem Tworkiem (Cafe "Muza"/Dwójka)

Urodził się w Tarnobrzegu. W krakowskiej Akademii Muzycznej studiował fortepian w klasie prof. Jana Hoffmana, następnie chóralistykę na Wydziale Wychowania Muzycznego, oraz  dyrygenturę na Wydziale Kompozycji, Dyrygentury i Teorii Muzyki w klasie prof. Józefa Radwana. Przez 18 lat współpracował z prof. Krzysztofem Pendereckim- Na swojej drodze artystycznej i drodze edukacji muzycznej miałem wielkie szczęście - przyznał Maciej Tworek.


Penderecki1200.jpg
Nie żyje Krzysztof Penderecki. "Jego muzyka to dowód na istnienie Stwórcy"

Już podczas studiów w Krakowie uczył go prof. Jan Hoffman. - Zwrócił na mnie uwagę - przez swoją żonę - po pierwszym egzaminie z fortepianu - opowiadał dyrygent. - Miałem szczęście spotkać człowieka, który mnie przeraził, jeśli chodzi o swoją artystyczną kompletność. Był niezwykłym erudytą, wspaniałym człowiekiem, pedagogiem pierwszej wody - wspominał. - To była postać okresu przedwojennego: rygor, nastawienie na pracę, ale też kierował artystę w stronę jego własnej wrażliwości. Przez niego cały czas przepływała muzyka i dążenie do rozbudzenia wrażliwości u studenta.

Droga zawodowej dyrygentury Macieja Tworka związała się z prof. Krzysztofem Pendereckim na kilkanaście lat. - Pan Profesor na początku nie bardzo kojarzył moje nazwisko - nie krył artysta. - Przychodziłem jako jeden z wielu i przygotowywałem mu chór, czy orkiestrę do koncertów. Momentem decydującym był mój udział w konkursie organizowanym przez Lorina Maazela, 2001/2002 rok, to był moment, kiedy zwrócił na mnie uwagę - zaznaczył. - Ta współpraca się zacieśniała i zdarzało się, że spędzaliśmy pół miesiąca na wyjazdach koncertowych.


Krzysztof Penderecki1200.jpg
Koncert pamięci Krzysztofa Pendereckiego. ZOBACZ WIDEO

Czytaj także:

Maciej Tworek: profesor Penderecki zdobywał serca młodych

Kevin Kenner: jestem nierozłącznie związany z waszym krajem

Pierwszy koncert tegorocznej edycji Międzynarodowego Festiwalu Wratislavia Cantans był hołdem złożonym Krzysztofowi Pendereckiemu. Zabrzmiały na nim wyłącznie jego dzieła, całość poprowadził nie kto inny, jak właśnie gość "Cafe Muza". - Jestem przesiąknięty jego wizją jego utworów, trudno się temu oprzeć - stwierdził dyrygent. - To, co było wielkim luksusem we współpracy, to, że Krzysztof Penderecki zawsze zostawiał artyście pewien margines interpretacyjny. Był otwarty i pozwalał na odrobinę swobody. Maciej Tworek w jego utworach przewija się - podkreślił.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy.

***

Tytuł audycji: Cafe "Muza" 

Prowadziła: Andrzej Sułek

Gość: Maciej Tworek (dyrygent)

Data emisji: 13.09.2020

Godzina emisji: 10.00


Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Paweł Przytocki: nic tak nie odświeża, jak kameralistyka

Ostatnia aktualizacja: 22.06.2020 21:09
- Myślę, że trzeba będzie zacząć grać w małych składach, ale zaczniemy grać koncerty w piątek i sobotę, co kiedyś było standardem. Widzę w tym pewien plus, bo będzie można grać więcej muzyki kameralnej: Haydna, Mozarta, nawet kameralistyki XX wieku, a to korzyść dla muzyków orkiestrowych i zespołów w ogóle - mówił w Dwójce znakomity polski dyrygent i dyrektor artystyczny Filharmonii Łódzkiej im. Artura Rubinsteina.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Marcin Danilewski: chcemy pokazać różne brzmienia Moszkowskiego

Ostatnia aktualizacja: 29.07.2020 10:00
- Mamy "Preludium i fugę", gdzie są tylko instrumenty smyczkowe i możemy wsłuchać się w orkiestrę kameralną. Jest "Koncert skrzypcowy C-dur" na dużą orkiestrę symfoniczną z waltorniami i perkusją, a na końcu przedstawiamy słynne "Tańce hiszpańskie" w bardzo okrojonym składzie, a dokładnie w oktecie - mówił skrzypek i dyrygent West Side Sinfonietty, która wydała płytę "Moritz Moszkowski" 
rozwiń zwiń