Marcin Troński: Krafftówny nie trzeba było reżyserować

Ostatnia aktualizacja: 05.02.2022 17:00
- Byłem zaskoczony jej radiową sprawnością. Tak jakby spędziła pół wieku pracując w radiu. Najwspanialej się grało w dwójkowych scenach, cała zatapiała się w swych postaciach. Była aktorką z krwi i kości, nigdy się nie skarżyła, nie plotkowała. Precyzyjna w pracy, starej daty, ale jednocześnie nowoczesna. Nie było dla niej tematów tabu - tak na antenie Dwójki Marcin Troński wspominał Barbarę Krafftównę.
Barbara Krafftówna
Barbara KrafftównaFoto: TVP/PAP/Jan Bogacz

Kochała teatr, kabaret, film… i radio. Była to zresztą miłość z wzajemnością. Barbara Krafftówna stworzyła niezapomniane kreacje aktorskie w słuchowiskach, a słuchacze znakomicie przyjmowali kryminały w jej interpretacji.

Słuchowisko na trójkę najstarszych aktorów

Autor słuchowiska "Wszystko w rodzinie" Marcin Troński mówił, że ten tekst powstał specjalnie dla Barbary Krafftówny. - Napisałem inne słuchowisko, niestety okazało się, że jest to emocjonalnie zbyt blisko jej osobistych przeżyć. Zostało ono zrealizowane z inną aktorką i postanowiłem napisać słuchowisko na trójkę najstarszych aktywnych aktorów w Polsce: Barbarę Krafftównę, Franciszka Pieczkę i Stanisława Brudnego, najmłodszego z nich, wtedy mającego 88 lat. Franciszek Pieczka odnosił się do Barbary Krafftówny jak do siostry. Patrzyłem na nich jak na Honoratę i Gustlika, w słuchowisku jest do nich aluzja, jak również do starszej pani z Och-Teatru - mówił.

Obiady do 23.00

Marcin Troński powiedział, że z aktorką znał się od dziecka. - Moja mama kończyła razem z nią studio Iwo Galla w Gdyni. Gdy Barbara wróciła z USA, została zaangażowana do Teatru Współczesnego w Warszawie, tam się spotkaliśmy. Odtąd nasze drogi się krzyżowały, aż do sztuki "Trzeba zabić starszą panią" w warszawskim Och-Teatrze, która zeszła z afisza pod koniec 2019 roku. Uważałem ją za drugą mamę, spotykaliśmy się rodzinnie. Obiad zaczynał się o 15 i tak przy stole spędzaliśmy czas do 23. Mówiła, słuchała, kochała ludzi, była radosna i bardzo empatyczna - wspominał.


Posłuchaj
118:36 [ PR2]PR2 (PCM) 5 luty 2022 14_59_52.mp3 Marcin Troński: Krafftówny nie trzeba było reżyserować (Dwie do setki/Dwójka)

 

Krafftówna i Kwiatkowska: wielki wzajemny szacunek

Roman Dziewoński mówił, że w życiu aktorki kabaret istniał cały czas. - Irena Kwiatkowska zaproponowała, aby pod jej nieobecność występowała w "Dudku". Do Kabaretu Starszych Panów trafiła dzięki Marii Wasowskiej, żonie Jerzego. Na próbach dopowiadali drugie tyle, Jeremi Przybora miał pożywkę do następnych tekstów. Jej ukochaną piosenką była "Szarp pan bas".

Radiowy mikrofon jest weryfikacją zawodową aktora, jak mawiała Irena Kwiatkowska. - Panie wzajemnie darzyły się ogromnym szacunkiem - podkreślił. - Radio było dla niej jeszcze większym zobowiązaniem. Basia ucieszyła się, że Bogdan Hołownia akompaniował jej na fortepianie na próbach do spektaklu "Mamy kota na punkcie Osieckiej", niestety zachorowała i podczas spektaklu była z nami tylko duchem - mówił Roman Dziewoński.

Zaczęło się od kryminału

Barbara Krafftówna występowała w licznych słuchowiskach, ale swoją radiową przygodę rozpoczęła od udziału w "Lecie z Radiem". - Czytała wtedy kryminał Joanny Chmielewskiej - wspominał Andrzej Matul, jeden z prowadzących w tamtym czasie audycję.

O Barbarze Krafftównie w audycji mówili także: Józef Opalski, Olga Lipińska i Maciej Kowalewski.

Czytaj też:

***

Tytuł audycji: Dwie do setki

Prowadzili: Andrzej Zieliński i Jakub Jamrozek

Goście: Marcin Troński (aktor, autor słuchowisk i reżyser), Roman Dziewoński (dziennikarz), Andrzej Matul (dziennikarz), Józef Opalski (teatrolog, reżyser monodramu "Błękitne diabły"), Olga Lipińska (reżyserka kabaretowa i telewizyjna), Maciej Kowalewski (aktor, scenarzysta i reżyser)

Data emisji: 5.02.2022

Godzina emisji: 15.00

mo

Czytaj także

"Barbara Krafftówna wiedziała, że jest wielką aktorką"

Ostatnia aktualizacja: 24.01.2022 09:52
- Była osobą bardzo skromną, łatwo nawiązującą relacje, dopuszczającą do siebie ludzi i bardzo pięknie mówiła o swoim zawodzie oraz warsztacie - w Programie 2 Polskiego Radia artystkę teatralną, filmową i kabaretową wspominał Remigiusz Grzela. Barbara Krafftówna zmarła w niedzielę (23.01) w wieku 93 lat.
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Zmieniła oblicze filmu i teatru". Wspominamy Barbarę Krafftównę

Ostatnia aktualizacja: 24.01.2022 12:05
Niezapomniana Felicja z "Jak być kochaną" Wojciecha Jerzego Hasa, energiczna Honorata z "Czterech pancernych i psa", wykonawczyni piosenek z Kabaretu Starszych Panów. Mowa o Barbarze Krafftównie, która zmarła w niedzielę, 23 stycznia, w wieku 93 lat. - Myślę, że będziemy ją pamiętać jako aktorkę, która zmieniała oblicze filmu i teatru - mówił na antenie Programu 1 Polskiego Radia pisarz i dramaturg Remigiusz Grzela. 
rozwiń zwiń