REKLAMA

"Henryk Debich był królem festiwali"

Ostatnia aktualizacja: 28.05.2022 17:00
- Henryk Debich prowadził jedną z najlepszych orkiestr rozrywkowych w Polsce. Na początku jej istnienia w studiu radiowym odbywały się poranne koncerty na żywo dla łódzkich robotników. Orkiestra musiała być uniwersalna, aby dostosować się do potrzeb programu radiowego i telewizyjnego grała przeboje muzyki klasycznej, ale również muzykę popularną - mówiła na antenie Dwójki Krystyna Pietranek-Kulis, wieloletnia dziennikarka Radia Łódź.
Henryk Debich
Henryk DebichFoto: Marcin Michalski / Studio69 / Forum
  • Katowice miały Miliana. Kraków – Kurylewicza; Warszawa Komedę, Trzaskowskiego czy Rachonia. A Łódź? W Łodzi królował Henryk Debich.
  • Wraz z radiową orkiestrą przez pierwsze 25 lat jej działalności nagrał 10 tysięcy utworów. To kilometry taśm. 
  • Dyrygent był bohaterem sobotniej audycji "Dwie do setki".

Dyrygent odważny

Wieloletni kierownik i dyrygent Orkiestry Rozrywkowej Polskiego Radia i Telewizji w Łodzi po każdym swoim występie zbierał negatywne recenzje. Zarzucano mu m.in. że muzycy grający pod jego dyrekcją nie trzymają rytmu i nie grają równo. Chcąc udowodnić wszystkim, że jego orkiestra potrafi grać, Henryk Debich zdecydował się na dwa odważne kroki. Po pierwsze, dokonał licznych zmian w zespole. A po drugie, postanowił wziąć na warsztat największe działa owych czasów i stworzyć ich własne wersje.

Henryk Debich cenił elegancję

Krystyna Pietranek-Kulis powiedziała, że Henryk Debich dobrze czuł się w telewizji i cenił elegancję. - Kamera go lubiła, on ją także. Zdarzało się, że odwracał się tyłem do orkiestry i przodem do publiczności. Lubił piękne rzeczy, kolekcjonował zegary, umiał je naprawiać. Dbał o strój i elegancki, estradowy wygląd - podkreśliła. 

Posłuchaj
119:53 2022_05_28 14_59_53_PR2_Dwie_do_setki.mp3 "Henryk Debich był królem festiwali" (Dwie do setki/Dwójka)

 

Wymagający, ale z poczuciem humoru

Dodała, że Henryk Debich był wymagający, ale genialnie pracował z muzykami. - Wysłuchiwał ich uwag i czasami się godził z różnymi koncepcjami. Trudności były natomiast podczas pracy z solistami, ale jakoś udawało się to załagodzić. Był pogodny, traktował wiele spraw z przymrużeniem oka - powiedziała Krystyna Pietranek-Kulis.

Trudna praca nad biografią

Przyznała, że praca nad biografią Henryka Debicha jest trudna. - Jego życie było bardzo bogate, a pandemia pokrzyżowała nieco moje plany. Pracuję nad tym, jestem pełna obaw, czy zrobię to dobrze - stwierdziła dziennikarka.

O życiu i działalności kompozytora, aranżera i dyrygenta w audycji mówili również: Jakub Knera (dziennikarz muzyczny), Michał Wilczyński (GAD Records) oraz Jacek Delong (saksofonista, wieloletni współpracownik Henryka Debicha). Posłuchaliśmy także nagrań archiwalnych, w których Henryk Debich mówił o swojej pracy.

Czytaj też:

***

Henryk Debich (ur. 18.01.1921 r. - zm. 4.07.2001 r.) był wieloletnim kierownikiem artystycznym, aranżerem i dyrygentem Orkiestry Polskiego Radia i Telewizji w Łodzi. Prowadził ją w latach 1950-1991. Razem wspólnie nagrali ponad 50 płyt, a także muzykę do 20 filmów. Kierowana przez niego orkiestra towarzyszyła piosenkarzom podczas znanych festiwali m.in. w Sopocie, Opolu i Kołobrzegu.


[YouTube: GAD Records/Henryk Debich / Orkiestra PRiTV w Łodzi - Marmyszka (CD "City")]

***

Tytuł audycji: Dwie do setki

Prowadzili: Andrzej Zieliński i Jakub Kukla

Goście: Krystyna Pietranek-Kulis (była wieloletnia dziennikarka i kierowniczka Redakcji Muzycznej Radia Łódź), Jakub Knera (dziennikarz muzyczny), Michał Wilczyński (GAD Records), Jacek Delong (saksofonista, wieloletni współpracownik Henryka Debicha)

Data emisji: 28.05.2022

Godzina emisji: 15.00

mo


Czytaj także

Jan Krenz. Dyrygent, który nie musiał podnosić głosu

Ostatnia aktualizacja: 12.02.2022 17:30
- Był człowiekiem niesłychanie spokojnym, opanowanym i kulturalnym. Wielokrotnie byłem na próbach z jego udziałem. Nigdy nie pozwolił sobie na podniesienie głosu, nie mówię już o wyzywaniu, jak to się nieraz zdarza. On po prostu delikatnie przerywał i mówił: proszę to zrobić jeszcze raz, mocniej lub ciszej - wspominał Jana Krenza jego wieloletni przyjaciel, ks. Henryk Paprocki.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Jerzy Maksymiuk: kocham radio

Ostatnia aktualizacja: 09.04.2022 17:00
- Moje pierwsze zetknięcie z Dwójką miało miejsce, kiedy zaproszono mnie jako młodego, zdolnego pianistę, abym zagrał kilka utworów na żywo. Miałem różną tremę, np. w Royal Albert Hall w Londynie przed publicznością liczącą 6 tys. osób. Ale nawet tamta nie była taka, jak moja ówczesna, wielka trema w Polskim Radiu - mówił na antenie Dwójki maestro Jerzy Maksymiuk w dniu swoich 86. urodzin.
rozwiń zwiń