"Duszpasterz" - reportaż Grażyny Wielowieyskiej o ks. Wiaczesławie Baroku, jednym z najbardziej aktywnych białoruskich duchownych Ks. Wiaczesław Barok, jeden z najbardziej aktywnych białoruskich duchownych, jesienią 2021 roku wyjechał ze swojego kraju do Polski. Na Białorusi groziły mu zarzuty karne za "rozpalanie nienawiści". Jak mówi, wybrał wolność i głoszenie słowa Bożego tym, którzy tego pragną. Urodził się w północno-zachodniej Białorusi, dawnej Wileńszczyźnie, w katolickiej rodzinie, jako piąte z dziewięciorga dzieci. Studiował teologię w Grodnie, a potem w Drohiczynie. Pracę magisterską pisał w Akademii Teologicznej w Warszawie. Gdy został księdzem, pracował na parafii w Rassanach. Swoją pierwszą mszę odprawił tam w domu kultury, bo kościół został zniszczony w czasie rewolucji 1917 r. Zobacz więcej na temat:
"Barber" - reportaż Grażyny Wielowieyskiej o panu Adamie, który łączy swoje dwie pasje - muzykę i fryzjerstwo męskie Urodzony w 1971 roku w Poznaniu. Od dziecka wiedział, że chce być fryzjerem męskim, ale też już od najmłodszych lat interesował się historią powszechną i był wrażliwy na dźwięki muzyki rockowej. Pierwsza pasja została odziedziczona po dziadku, Władysławie Bartkowiaku, który w czasie okupacji niemieckiej, w Kołobrzegu był fryzjerem męskim. Drugie zainteresowanie zostało w spadku po ojcu – muzyku jeżyckich zespołów bigbitowych. Pierwszy zespół o nazwie Topór założył z bratem i kolegami z osiedla. Adam pisał teksty i grał na perkusji. Potem były kolejne kapele w podobnej konwencji. Równolegle uczył się w zawodzie fryzjera męskiego i zdobył tytuł czeladnika. W 1992 zdał maturę i egzamin technika fryzjerstwa, a trzy lata później zdobył tytuł mistrzowski. Zobacz więcej na temat:
Jaka jest historia... makaronu? Czy to prawda, że carbonara nie ma włoskiego rodowodu? Kim był Alfredo di Lelio i jak makaron pomógł jego rodzącej żonie? Czy to prawda, że pasta narodziła się na południu Włoch? Odpowiedzi na te pytania zna Luca Cesari, autor książki "Historia makaronu w dziesięciu daniach. Od tortellini do carbonary". Zobacz więcej na temat:
Europejskie Menu 31.05.2022 Jest zgoda w Unii Europejskiej na szósty pakiet sankcji wobec Rosji i embargo na import rosyjskiej ropy. Unijni przywódcy na szczycie w Brukseli uzgodnili, że dostawy ropy zostaną wstrzymane do końca 2022 roku. Szef Rady Europejskiej Charles Michel podkreślił utrzymanie jedności Wspólnoty. Prowadzi: Paweł Lekki, Marzena Godon, Henryk Szrubarz Zobacz więcej na temat:
Orzech laskowy Może być twardy do zgryzienia, trudny do rozłupania, a nawet pusty. Jego złoty czas to sierpień, a zwłaszcza dzień św. Wawrzyńca. Orzech – mały, niepozorny, ale za to jaki smaczny! O tym laskowym, najpowszedniejszym i dobrze znanym w polskiej kulturze ludowej, w najnowszym odcinku Źródłosłowu opowiada etnolingwistka dr Olga Kielak z UMCS w Lublinie. Zobacz więcej na temat:
Bez Maj, jeśli chodzi o rośliny, chyba najpowszechniej kojarzy nam się z dwoma rodzajami kwiatów - kasztana, które muszą zakwitnąć na czas matur, i intensywnie pachnącymi, fioletowymi lub kremowymi kwiatami bzu lilaka. Ta druga roślina ze względu na swoją nazwę rodzi pewne wątpliwości, bo zwłaszcza wśród tych osób, którym daleko do botanika, często mylony jest z prawdziwym bzem, czarnym. W świat krzewów w kilku następnych odcinkach "Źródosłowu" zabiera nas etnolingwistka dr Olga Kielak, zaczynając właśnie od bzu. Zobacz więcej na temat:
Jagody Ich pełen słoik zapowiada słodką ucztę, każe też docenić pracę tego, kto je zebrał - bo ta czynność wymaga cierpliwości. Mogą symbolizować dorodne owoce w ogóle, jak i rumiane policzki pięknej dziewczyny. Jagody - przez to, że tak krótko w roku są dostępne i tak trudno je zdobyć w dużej ilości, od zawsze miały szczególne znaczenie w kuchni i życiu mieszkańców wsi. Do sezonu jagodowego jeszcze jest trochę czasu, ale warto się do niego przygotować - o czym przekonuje etnolog prof. Mariola Tymochowicz z UMCS w Lublinie. Zobacz więcej na temat:
Mleko Choć dzisiaj brzmi to jak niewyobrażalne marnotrawstwo, trzeba przyznać Kleopatrze, że wiedziała co robi, życząc sobie regularnych kąpieli w mleku. Mleko bowiem ma w sobie bardzo dużo cennych składników, i nie na darmo nazywane jest eliksirem życia. O tym, co symbolizuje i jak dbano niegdyś na wsi, aby go nie zabrakło, opowiada nam w kolejnym odcinku "Źródłosłowu" etnolog prof. Mariola Tymochowicz z Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie. Nie zapominajmy więc - zwłaszcza w porze śniadaniowej - o różnych właściwościach mleka i tym, jak ważne było kiedyś w życiu każdego człowieka. Zobacz więcej na temat:
"Nasi wychowankowie" - reportaż Moniki Chrobak o Rodzinnym Domu Dziecka w Nowym Sączu Paweł i Beata Dziedzicowie z Nowego Sącza od ponad 30 lat prowadzą Rodzinny Dom Dziecka. W tym czasie przyjęli pod swój dach niemal pięćdziesięcioro dzieci, które znalazły się w kryzysowej sytuacji. Małżeństwo opiekowało się nimi tak samo jak czwórką biologicznych dzieci. Ci, którzy wyszli już z domu i założyli własne rodziny, chętnie do niego wracają. Obecnie Państwo Dziedzicowie opiekują się ośmiorgiem wychowanków. 30 maja obchodzimy Dzień Rodzicielstwa Zastępczego. To czasowa forma pomocy dziecku, a bardzo często także jego rodzinie biologicznej. Dziecko nie jest im przyznane raz na zawsze i może wrócić do swojej prawdziwej rodziny, jeśli uda jej się pokonać życiowy kryzys. Zobacz więcej na temat:
Pani Klara gra Chopina 31 maja 1856 r. na łamach „The Musical World” ukazała się anonimowa recenzja recitalu Clary Wieck [Schumann] w Hanover Square Rooms w dniu 27 maja tegoż roku. Program przytoczony w recenzji sugerował, że wykonała ona m.in. Nokturn c-moll op. 48 nr 1 oraz Poloneza As-dur op. 53 lub Poloneza-Fantazję As-dur op. 61 Chopina. O tych dziełach wówczas napisano: „[…] Nokturn i Polonez Chopina wybijają się spośród dziwnie niedokończonych rapsodii tego kompozytora. Są ogromnie wymagające dla wykonawcy, lecz włożony wysiłek nie zostaje wynagrodzony, nawet gdy grane są przez pianistę obdarzonego wyobraźnią, jak pani Schumann”. Utwory Chopina zajmowały bardzo ważne miejsce w repertuarze Clary Wieck, która na chopinowskiej muzyce zdobywała bogate doświadczenia pianistyczne. W zaangażowaniu na rzecz promocji chopinowskiej twórczości odnajdowała spełnienie swych pianistycznych ambicji. Była też niezmordowanym „zwiastunem i heroldem Chopina, dzięki niemu wyjednała sobie posłuch na koncertach, przez co odcisnęła znaczący ślad na życiu koncertowym Europy”. (md) Zobacz więcej na temat:
"Moja nieznana ojczyzna" - reportaż Antoniego Rokickiego o drodze poznawania korzeni własnej rodziny Shushanik Brown ma 27 lat, urodziła się i wychowywała w Polsce. Jej rodzice pochodzą z Armenii. Przez wiele lat pracowali i mieszkali w Elblągu, gdzie prowadzili własny biznes. Dwanaście lat temu wyprowadzili się do Stanów Zjednoczonych. Tam rozpoczęli życie na nowo. Shushanik za Oceanem rozpoczęła przygodę z fotografią. Po ukończeniu szkoły średniej założyła własną firmę i od tej pory fotografuje śluby, jeżdżąc z nowożeńcami po całym świecie. W pandemii koronawirusa poczuła, że nadszedł czas, aby zrealizować projekt o społecznym charakterze. Zdecydowała, że odwiedzi swoją pierwszą ojczyznę - Armenię, po to, aby udokumentować zachodzące tam zmiany: społeczne, psychologiczne, polityczne. Projekt nazwała "Ojczyzna, której nigdy nie miałam". Zobacz więcej na temat:
"Zielone żabki" - reportaż Ewy Zając o historii zespołu z Jawora W 1987 roku w małym dolnośląskim miasteczku grupa nastolatków postanawia założyć zespół. Pod nazwą Nieelektryczna Grupa Muzyczna grali koncerty akustyczne na rynku w Jaworze. Niedługo potem przemianowali się na Zielone Żabki. Rok później postanowili wziąć udział w konkursie na słynnym i znaczącym wtedy Festiwalu Muzyków Rockowych w Jarocinie. I niespodziewanie go wygrali! O Zielonych Żabkach z Jawora jednego dnia dowiedzieli się fani muzyki niezależnej w całej Polsce, a piosenka "Kultura" stała się prawdziwym punkowym hymnem. Drogi muzyków jednak nie przestały się krzyżować, do dziś łączy ich przyjaźń i wiele wspólnych inicjatyw. W centrum Jawora, w średniowiecznym Zamku Piastowskim, stworzyli alternatywną przestrzeń, w której uformowała się Samoorganizacja Artystyczna Zamek Nadaje. Do dziś działa zespół Ga-Ga/Zielone Żabki, któremu przewodzi Smalec. Zobacz więcej na temat:
"Ojciec Prymas" - reportaż Urszuli Żółtowskiej-Tomaszewskiej o Kardynale Stefanie Wyszyńskim Mówiono o nim Ojciec Narodu. Wierzący zwracali się do niego: "Ojcze Prymasie". Komuniści: "Panie Przewodniczący Episkopatu".... Kardynał Stefan Wyszyński zostawił po sobie niezwykłe dzieła. Duchowe, ale nie tylko. Był wzorem i wielkim autorytetem. Szanował ludzi. Wierzył Bogu. O tym opowiadają ludzie, którzy z nim współpracowali. Mówią o tym, jak go zapamiętali. 22 maja wypowiedział ostatnie przemówienie do Rady Głównej Episkopatu. "O sobie nic nie mówię. Żadnych próśb w mojej intencji nie zanoszę do Matki Najświętszej. Do nikogo – najmniejszego żalu. Na nikim – najmniejszego zawodu..." Zmarł 28 maja 1981 roku. Kiedy odchodził, cała Polska była pogrążona w modlitwie w jego intencji. Zobacz więcej na temat:
"Pamięci mojego ojca" - reportaż Urszuli Żółtowskiej-Tomaszewskiej poświęcony Józefowi Wittlinowi Córka Józefa Wittlina, pisarza, publicysty, prozaika wraca po latach do Polski. Powodem jej ostatniej wizyty jest odsłonięcie tablicy upamiętniającej jej ojca w Warszawie przy ulicy Dąbrowskiego. Józef Wittlin urodził się w sierpniu 1896 roku w żydowskiej rodzinie w Dmytrowie, około 50 km na północny wschód od Lwowa. Debiut literacki, a właściwiej poetycki, nastąpił już w latach młodzieńczych, kiedy uczęszczał do VII gimnazjum klasycznego. Wiersz nosił tytuł "Prolog" i pojawił się w młodzieżowej gazetce "Wici". W 1915 zdał maturę w Wiedniu, gdzie też rozpoczął studia filozoficzne. Zobacz więcej na temat: