Pienińskie bieganie - w nowej formule po zeszłorocznych trasach

Ostatnia aktualizacja: 07.05.2021 11:27
Mimo pandemii organizatorzy wydarzenia w Szczawnicy nie poddają się. W tym roku wszystkich, którzy kochają Pieniny i sport, zapraszają do indywidualnego biegania.
Dunajec w Pieninach. W tle Trzy korony
Dunajec w Pieninach. W tle Trzy koronyFoto: jarekgrafik/pixabay

Bartosz Matusiewicz 1200.jpg
Sport bez granic. Zawodnik z zespołem Downa wystartuje w zawodach spod szyldu Ironman

Pieniny to jedno z najbardziej klimatycznych miejsc dla biegaczy. Górskie pętle wspaniale się ze sobą łączą, a organizatorzy Biegów w Szczawnicy wykorzystali ten teren do stworzenia 6 różnorodnych tras. Pandemia koronawirusa sprawiła jednak, że niektóre z nich musiały zmienić swój przebieg. 


Posłuchaj
20:48 czwórka rozbiegani 07.05.2021 kuba wolski.mp3 Kuba Wolski opowiada o bieganiu w Pieninach. Jak zmieniły się trasy Festiwalu Biegowego w Szczawnicy (Rozbiegani/Czwórka)

- W tym roku nie ma zawodów, stawiamy na biegi indywidualne. Wykorzystujemy furtkę, która pozwala nam realizować biegi nie do końca w formie zawodów - mówi Kuba Wolski, organizator biegów. - Dostosowujemy się do istniejących przepisów. Utrzymujemy pełną infrastrukturę zawodów przez cały wyznaczony weekend, a uczestnicy mogą pobiec indywidualnie w niemal dowolnym momencie, z pomiarem czasu, z punktami żywieniowymi, pełną infrastrukturą - dodaje. 

Biegi w Szczawnicy oferują 6 tras. Najnowsza z nich to Żwawe Wierchy, bieg na około 32 km. - Wszystkie nazwy naszych biegów trochę nawiązują do terenu, przez który przebiega trasa, do gór, do góralskich słów - mówi gość Czwórki. - Zawsze jest to nazwa dwuczłonowa. Często nasze tytuły tras dostarczają ich zabawnych przeinaczeń. Utrudniają też promowanie naszych biegów za granicą - dodaje z uśmiechem. 

Najczęściej mylonymi nazwami biegów są Wielka Prehyba i Chyża Durbaszka. - Schronisko jest na Przehybie, ale nasz bieg nazywamy Wielka Prehybą. Nazwa ma w sobie coś zaczepnego - mówi Kuba Wolski. 

Ulubionym dystansem Czwórkowego gościa są Chyża Durbaszka, który biega najczęściej, oraz Wielka Prehyba, dystans okołomaratoński. - On otacza dolinę, zaczyna się i kończy w tym samym miejscu. To naturalnie poprowadzona trasa - dodaje. 

Przez pandemię koronawirusa doszło do dużych zmian trasy Niepokorny Mnich. Wszystko przez to, że wiodła ona przez tereny Polski i Słowacji. Dziś granice są zamknięte, więc trasa została mocno przebudowana, aby zmieściła się na terenie Polski. - Zmieniliśmy początek trasy, dystans się nieznacznie zmienił, ale mamy duże zmiany w przewyższeniach - wyjaśnia organizator. 

Pandemia zmieniła całą formułę biegów. Po ukończeniu trasy można być wpisanym na listę osób, które bieg ukończyły. Jednak organizatorzy, stosując się do obowiązujących przepisów prawa zakazujących organizacji zawodów biegowych, nie wyłaniają zwycięzcy. 

Biegaczy w Pieninach nie brakuje, korzystają z atrakcji Pienińskiego Parku Narodowego i chętnie jedzą pizzę, naleśniki i szarlotkę w pienińskich schroniskach.  

***

Tytuł audycji: Rozbiegani

Prowadzi: Karina Terzoni

Gość: Kuba Wolski 

Data emisji: 07.05.2021

Godzina emisji: 09.08

pj

pj

Czytaj także

"4x4x48" i inne wyzwania. "W tym roku stawiamy na indywidualne challenge'e"

Ostatnia aktualizacja: 29.01.2021 12:53
- Samotne bieganie w górach to wspaniałe doświadczenie. Zwiększa się nasza "uważność", potrafimy zatopić się we własnych myślach, ale także w tym, co nas otacza, w przyrodzie. O wiele więcej się zauważa i słyszy - mówiła Ewa Siwoń, biegaczka ultra.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Covid-19 sprzyja pandemii otyłości

Ostatnia aktualizacja: 26.03.2021 16:00
Statystycznie od wybuchu pandemii Covid-19 spędzamy przed monitorem komputera o 1,5 godziny dłużej. To przekłada się na to, że statystyczny Polak przytył aż o 1,8 kilograma, osoby z nadwagą jeszcze więcej. Przy walce z Sars-Cov-2, nie zapominajmy o walce z pandemią otyłości. 
rozwiń zwiń