Zwierzęta chorują też zimą. Jak w mróz ruszyć do weterynarza?

Ostatnia aktualizacja: 18.01.2021 18:40
Zima nie sprzyja zdrowiu, zwłaszcza jeśli chodzi o małe ssaki. - Świnki morskie, króliki, myszoskoczki i szczury są bardzo wrażliwe na zmiany temperatury i źle znoszą nie tylko mrozy, ale też przeciągi - tłumaczy dr Aleksandra Maluta. - Przebycie nawet krótkiego dystansu jest dla nich w obecnych warunkach dużym wyzwaniem.
zdjęcie ilustracyjne
zdjęcie ilustracyjneFoto: Livia Novakova/Pixabay

Posłuchaj
07:31 CZWORKA Dajesz rade 18.01.2021.mp3 Jak pomóc małym zwierzętom domowym zimą? (Dajesz radę/Czwórka)

Kiedy małe zwierzę marznie, siedzi skulone z nastroszoną sierścią i jest mniej ruchliwe. Czasami, tak jak u człowieka, możemy zaobserwować u niego drżenia mięśniowe dr Aleksandra Maluta

Kiedy zwierzęta te zachorują, ich właściciele stoją przed ogromnym wyzwaniem związanym z przejazdem do lecznicy weterynaryjnej. Nawet kilkuminutowe przejście z domu do samochodu może okazać się bardzo niebezpieczne dla takiego zwierzęcia i dodatkowo spotęgować problem. - Kilka minut na mrozie może im zaszkodzić bardziej niż choroba, z którą zgłaszamy się do weterynarza - podkreśla specjalista chorób zwierząt nieudomowionych. 

Wynosząc gada na zewnątrz, fundujemy mu zmianę temperatury - z +20 stopni do -10 stopni. To prosta droga do przeziębienia albo zapalenia płuc dr Aleksandra Maluta

Dlatego tak ważne jest, by dobrze zabezpieczyć transportery dla naszego podopiecznego. - Dobrze jest w takim transporterze umieścić źródło ciepła, np. termofor albo plastikową butelkę z ciepłą wodą, którą należy odpowiednio przymocować, żeby nie przygniotła zwierzęcia - radzi ekspertka. - W ten sposób przygotowany transporter owijamy kocem lub ręcznikiem, tak, żeby jego lokatorowi było ciepło.

Czytaj także:

Posłuchaj także
zima zwierzęta 1200 FREE.jpg
One też marzną. Pamiętajmy zimą o naszych zwierzęcych towarzyszach

Rozmówczyni Kacpra Kowalczyka nie jest zwolenniczką przekładania wizyt u weterynarza lub korzystania z teleporad. - My, jako ludzie, jesteśmy w stanie wytłumaczyć lekarzowi przez telefon, co nam dolega. Zwierzęta nam tego nie powiedzą, a większość właścicieli nie ma tak wyrobionego oka, żeby zauważyć to, co specjalista - wyjaśnia. - Oczywiście podczas mroźnej zimy nie jeździmy do weterynarza na obcięcie pazurków, bo to w większości przypadków może poczekać. Ale jeśli są objawy chorobowe, bezwzględnie odwiedźmy klinikę. 

***

Tytuł audycji: Dajesz radę

Prowadzi: Kacper Kowalczyk

Goście: dr Aleksandra Maluta (specjalista chorób zwierząt nieudomowionych)

Data emisji: 18.01.2021

Godz. emisji: 14.24

kul

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Wiek psa będzie liczony na nowo?

Ostatnia aktualizacja: 28.09.2020 14:20
Do tej pory przyjmowano, że każdy psi rok życia odpowiada siedmiu ludzkim. Naukowcy z uniwersytetu w San Diego przyjrzeli się genom tych czworonogów i ustalili, że w przeliczeniu roczne szczenię jest dużo starsze, niż moglibyśmy przypuszczać.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Pies w ubraniu. Potrzeba czy fanaberia?

Ostatnia aktualizacja: 27.11.2020 15:21
Sezon zimowy tuż tuż. Kupujemy ciepłe kurtki, jak się okazuje nie tylko dla siebie. Coraz więcej psów na polskich ulicach widzimy w ubrankach - kurtkach, bluzach czy sweterkach. To fanaberia właściciela czy może psy tego potrzebują?
rozwiń zwiń