“Death Stranding” i geniusz Hideo Kojimy

Ostatnia aktualizacja: 27.09.2021 12:55
"Death Stranding" jaki jest, wszyscy wiemy. Debiutujące w 2019 roku dzieło Hideo Kojimy pozyskało pokaźną grupę fanów, ale bez wątpienia nie jest to produkcja dla każdego. 
Zdj. ilustracyjne
Zdj. ilustracyjneFoto: Gorodenkoff/Shutterstock.com

Hideo Kojima jest legendarnym projektantem gier komputerowych oraz byłym prezesem Konami. Studio opuścił w atmosferze wielkiego skandalu i zdecydował się na założenie własnej firmy deweloperskiej o nazwie Kojima Productions. Już wtedy gracze zacierali ręce wiedząc, że ich idola nic nie będzie już ograniczało podczas procesu twórczego i będzie mógł przenieść wszystkie swoje wizje na ekrany komputerów i konsol. Tak oto w 2019 roku otrzymaliśmy "Death Stranding", przygodową grę akcji w perspektywie TPP, w której w główną rolę wcielił się sam Norman Reedus, znany z serialu "The Walking Dead". Dla fanów to unikatowe przeżycie traktowane jak dzieło sztuki, a przez innych złośliwie nazywane jest symulatorem kuriera. Co ciekawe i jedni, i drudzy mają rację.


gaming klawiatura shutterstock 1200.jpg
Jak zacząć przygodę z projektowaniem gier komputerowych?

Posłuchaj także:

"Death Stranding" odniosło zakładany sukces i tym samym w ubiegłym tygodniu mogliśmy świętować premierę "Death Stranding: Director’s Cut", czyli reżyserskiego wydania gry, wzbogaconego o nową zawartość. Wydanie skierowane jest przede wszystkim do fanów produkcji. Nowi gracze nie znajdą tu dla siebie nic nowego, ani odkrywczego.

 

 DEATH STRANDING DIRECTOR'S CUT - FINAL Trailer - [ESRB] 4K

Chociaż początkowo wersja reżyserska uważana była za typowy "skok na kasę",  szybko okazało się, że jest czymś znacznie więcej. Popularne serwisy o grach bez wahania ponownie wystawiły grze maksymalną notę, uważając ją za fenomen. Na platformie Steam średnia ocen wynosi 92/100, a w serwisie Metacritic 86/100. Najlepszym dowodem niech będzie fragment recenzji serwisu TheGamer.

 - Death Stranding w wersji na konsolę PS5 pozostaje dziwacznym arcydziełem. A wydanie reżyserskie tylko jeszcze bardziej cementuje tę reputację. Dzieje się tak dzięki wielu wartościowym nowym pomysłom, które poprawiają sam akt dostarczania paczek w malowniczym krajobrazie nicości. Historia Sama Portera Bridgesa jest cudowna, chwyta cię i nie pozwala odejść, gdy zostajesz wciągnięty w przygodę, jaka zabiera growe medium do miejsc, w których nigdy wcześniej nie było. W dzisiejszych czasach rzadko zdarza się, aby gra spełniała swoje nadrzędne ambicje w tak śmiały, bezkompromisowy sposób.

Myślę, że warto zapoznać się z trailerem. Jeżeli nie zainteresuje Was sama gra, zainteresujcie się jej ścieżką dźwiękową. Warto.


***

Łukasz "JeffreJ" Chmiel

aw


Zobacz więcej na temat: Czwórka gaming gra komputer

Czytaj także

Przemoc - nie tylko fizyczna

Ostatnia aktualizacja: 23.01.2021 11:50
Tematem audycji będzie język nienawiści. To problem aktualny nie tylko w przestrzeni publicznej, ale i w związkach i w środowisku zawodowym.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Senne streamy. Ty śpisz, inni za to płacą

Ostatnia aktualizacja: 27.02.2021 14:00
26-letni youtuber i streamer o pseudonimie Asian Andy w ciągu siedmiu godzin zarobił na spaniu 16 tysięcy dolarów. 
rozwiń zwiń