Szpitalny oddział ratunkowy. Dlaczego czeka się tam tak długo?

Ostatnia aktualizacja: 13.05.2026 10:47
- Musimy pamiętać o tym, że jeśli idziemy na SOR, to powinny być ku temu wskazania. To przede wszystkim oddział dla pacjentów wymagających natychmiastowej diagnostyki i leczenia, gdy istnieje zagrożenie dla zdrowia i życia. Na SOR nie idziemy z po receptę czy z katarem - mówi Dawid Kacprzyk, koordynator Szpitalnego Oddziału Ratunkowego w Warszawskim Szpitalu Południowym.
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjneFoto: Shutterstock

- To praca w dużym stresie, z pacjentami najbardziej chorymi. Na SOR może trafić każdy pacjent, lekarz SOR-u musi orientować się we wszystkich jednostkach chorobowych i przede wszystkim szybko podejmować decyzje w stanach zagrożenia życia; tam niestety nie ma czasu. Pierwsze zabezpieczenie pacjenta to właśnie zadanie lekarza SOR-u - mówi w Czwórce lekarz Dawid Kacprzyk.

 

Posłuchaj audycji "Pogadajmy!" z Dawidem Kacprzykiem

 

Jak zaznacza gość Kuby Jamrozka, jeśli już wybieramy się na SOR, powinny być ku temu wskazania, ale nawet wtedy trzeba przygotować się na długie godziny spędzone w poczekalni. - Idąc na SOR musimy pamiętać, że tam są określone procedury: rejestracja pacjenta, później triaż, czyli wstępna ocena parametrów. Tam się przydziela tak zwany "kolor" z jakim pacjent czekał do pierwszego kontaktu z lekarzem. Później jest badanie lekarskie, wyniki. Trzeba chwilę poczekać, to nie jest tak, że wszystko w 5 minut zostanie załatwione jak w przychodni. Diagnostyka trwa i ten długi czas nie wynika tylko z tego, że system w jakimś stopniu jest niewydolny, ale te wszystkie procedury muszą chwilę potrwać - twierdzi koordynator.


Zobacz także:


Według Dawida Kacprzyka problemem wielu szpitalnych oddziałów ratunkowych są pacjenci, którzy raczej powinni wybrać się do przychodni lub na pomoc świąteczną, ale także osoby pod wpływem alkoholu. - Musimy pamiętać o tym, że jeśli idziemy na SOR, to powinny być ku temu wskazania. To przede wszystkim oddział dla pacjentów wymagających natychmiastowej diagnostyki i leczenia, gdy istnieje zagrożenie dla zdrowia i życia. Na SOR nie idziemy po receptę czy z katarem, a proszę mi wierzyć, że są tacy pacjenci, którzy przechodzili akurat do sklepu, zaszli się zarejestrować z nadzieją, że dostaną za chwilę receptę - opowiada lekarz.

***

Tytuł audycji: "Pogadajmy!" 

Prowadzi: Jakub Jamrozek

Gość: Dawid Kacprzyk (koordynator Szpitalnego Oddziału Ratunkowego, Warszawski Szpital Południowy)

Data emisji: 12.05.2026

Godzina: 16.11

kajz

Czytaj także

Reklama leku w piosence Taco. "Wolność artystyczna musi być, ale musi być też granica"

Ostatnia aktualizacja: 25.02.2026 10:56
Główny Inspektorat Farmaceutyczny uznał fragmenty utworu "Zakochałem się pod apteką" Taco Hemingwaya za nielegalną reklamę leku, które łamią przepisy prawa farmaceutycznego. GIF zapowiada możliwe konsekwencje prawne, a sprawa wywołuje gorącą dyskusję o granicach ingerencji w kulturę i sztukę, o czym rozmawiamy w Czwórce.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Dodatkowy urlop za niepalenie? "Osoby palące korzystają z dłuższych przerw"

Ostatnia aktualizacja: 04.05.2026 12:58
Przerwy na papierosa - na przestrzeni roku minuty zamieniają się w godziny, a godziny - w całe dni. W "Pogadajmy!" rozmawiamy o tym, czy w ramach rekompensaty niepalącym powinny przysługiwać dodatkowe dni urlopu.
rozwiń zwiń