Wilhelm Sasnal: brak reguł jest odświeżający

Ostatnia aktualizacja: 10.05.2017 15:00
- Nie ma kwoty, za którą na pewno nie sprzedałbym swoich prac, bo uważałbym, że jest ona nieprzyzwoita. Przyjmę wszystko, co jest przewartościowaniem - mówi Wilhelm Sasnal.
Audio
  • Wilhelm Sasnal o tym, jak to jest ciągle być "naj" (Stacja Kultura/Czwórka)
Artysta i filmowiec Wilhelm Sasnal na spotkaniu poświęconym filmowi Z daleka widok jest piękny - Warszawa, marzec 2012 rok
Artysta i filmowiec Wilhelm Sasnal na spotkaniu poświęconym filmowi "Z daleka widok jest piękny" - Warszawa, marzec 2012 rok Foto: PAP/Andrzej Rybczyński

Wilhelm Sasnal Galerie oddzielają mnie od tego, o czym nie mam pojęcia i czym nie chcę się zajmować. Kolekcjonerów moich prac poznaje podczas wystaw. Czasami jest to nasz jedyny kontakt 

Media przyzwyczaiły nas, że po nazwisku Sasnal zazwyczaj następuje jakieś "naj". Jest znany, a popularność i ceny, które kolekcjonerzy są skłonni płacić za jego obrazy, zaczęły przesłaniać jego samego, zamykając go w szczerozłotej szufladzie z napisem "gwiazdor polskiego malarstwa". Więcej o życiu i twórczości artysty możemy dowiedzieć się z książki Jakuba Banasiaka "15 stuleci". - Ta książka jest tak szczera, jak ja nie jestem "naj" - śmieje się artysta i opowiada w jaki sposób wywiad-rzeka wpisuje się w "obchody" 15-lecia pracy twórczej. - Jubileusz rozumiem w kategoriach funkcjonowania w szerszym obiegu. Nie tylko lokalnym. A tak zupełnie serio, to dzięki tej książce chciałem dowiedzieć się czegoś więcej o sobie. O facecie, który zdecydowanie wkroczył w smugę cienia - tłumaczy Sasnal.

Gość Czwórki wyjaśnia także, jak postrzega swoje miejsce w historii polskiej sztuki współczesnej. - Nie czuję się rewolucjonistą. A jedyna zasada, której hołduje, to ta, która mówi, żeby nie mieć żadnych zasad, żadnych reguł w sztuce. To bardzo odświeżające - dodaje.

Sasnal opowiada również, w jaki sposób doświadczył "sasnalomanii" i w jaki sposób zmieniła ona jego życie, wspomina, co wydarzyło się na wystawie w Zachęcie i tłumaczy, dlaczego ludzie postrzegają jego istnienie przez pryzmat pieniędzy.

Wilhelm Sasnal Kompletnie nie interesuję się piłką nożną, ale wiem, że funkcjonuje gdzieś pojęcie, że jestem "Lewandowskim sztuki". Do samego Roberta Lewandowskiego czuję dużą sympatię przez to, że wziął udział w kampanii na rzecz uchodźców

***

Tytuł audycji: Stacja Kultura

Prowadzi: Kasia Dydo

Gość: Wilhelm Sasnal (artysta, malarz, filmowiec)

Data emisji: 10.05.2017

Godzina emisji: 11.11

kul/jsz

Czytaj także

"Azyl" Diane Ackerman. Historia Antoniny Żabińskiej

Ostatnia aktualizacja: 04.04.2017 16:22
- "Azyl" to historia Antoniny i Jana Żabińskich, szefów warszawskiego zoo w okresie wojennym, którzy dając schronienie żydowskim uciekinierom z getta, uratowali wiele ludzkich istnień - opowiadała Kinga Michalska.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Architektura - tu praktyka nie istnieje bez teorii

Ostatnia aktualizacja: 13.04.2017 15:33
- Teoria w architekturze nie ma dobrej sławy. Istnieje przekonanie, że architektura powinna wyrażać się przede wszystkim przez rysunek i obiekty. Czasy wymagają jednak, żeby o architekturze pisać i dyskutować - mówiła w Czwórce Ewa Kuryłowicz z Fundacji im. Stefana Kuryłowicza.   
rozwiń zwiń