Gdy złapiesz wirusa - wyzeruj aktywność

Ostatnia aktualizacja: 20.11.2020 14:49
Hasło "sport to zdrowie" znają wszyscy. Jednak traci ono swą ważność, gdy dopada nas infekcja wirusowa czy bakteryjna. 
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjneFoto: shutterstock.com/Vadym Pastukh

shutterstock człowiek robot technologie 1200.jpg
Roboty pomagają w szpitalach. To nie przyszłość, to dzieje się dziś

Przez pandemię zostaliśmy zamknięci w domach, a to przyczyniło się do tego, że nasza aktywność fizyczna się zmniejszyła. Pogoda też nie sprzyja sportowym zajęciom na świeżym powietrzu. Wbrew pozorom może mieć to swoje plusy, na pewno ma dla osób przechodzących infekcje. Zakażeni powinni wyzerować swoją aktywność fizyczną - radzą lekarze. 


Posłuchaj
05:15 czwórka stacja nauka 20.11.2020 covid sport.mp3 Podczas infekcji powstrzymaj się od aktywności - radzą lekarze (Stacja Nauka/Czwórka)

Jeśli złapiemy wirusa, to ruch, który jest zazwyczaj polecany przez specjalistów, będzie uznany za najgorszą opcję. 

To jest podstawą, by podczas infekcji, nie tylko koronawirusowej, niczego nie robić fizycznie, bo z tego wynikają w sposób prosty powikłania Marek Kuch

- Jeśli chodzi o chorobę, to im mniejsza aktywność, tym lepiej, czyli najlepiej odpoczywanie w domu, albo leczenie w szpitalu, jeśli ktoś jest bardziej chory. My byśmy najchętniej tę aktywność wyzerowali - mówi profesor Marek Kuch, lekarz internista i kardiolog. - Chorujemy bardzo różnie od takich osób, które przechodzą zakażenie bezobjawowo, skąpo objawowo przez takich, którzy chorują jednoznacznie, średnio ciężko i bardzo ciężko. Ci którzy chorują jednoznacznie, z nimi nie ma problemu, nie będą niczego robili, ta choroba wygląda źle. Ci, którzy są skąpoobjawowi też nie powinni nic robić, trzeba przetrwać sytuację, potem wrócić do normalnej aktywności - dodaje.

Wraz z ruchem, aktywnością poprawia się krążenie krwi, co w przypadku zakażenia nie jest wskazane, w ten sposób wirus przenosi się szybciej, dociera do kolejnych organów naszego organizmu. 

Czytaj także:

Sportowcy też powinni zwolnić

Dr Marcin Konopka, kardiolog sportowy podkreśla, że zawodnicy często popełniają błąd trenując podczas infekcji. - Oni znaleźli się w nowej sytuacji, w której wysiłek fizyczny nie jest wskazany. Trudno im się powstrzymać od treningu - przyznaje specjalista. - Zdarza się, że chorzy wciąż trenują, w domach. A ćwiczenia fizyczne, w ostrej fazie choroby bakteryjnej czy wirusowej, mogą stwarzać ryzyko zapalenia mięśnia sercowego - dodaje.

Zapalenie mięśnia sercowego jest jednym z groźniejszych powikłań. Sport i wysiłek fizyczny mogą promować postęp choroby. 

W czasie choroby lepiej nie trenować, a do aktywności wrócić dwa tygodnie po całkowitym zniknięciu objawów infekcji.

***

Tytuł audycji: Stacja Nauka

Prowadzi: Patryk Kuniszewicz

Materiał przygotowała: Adrianna Janiszewska 

Data emisji: 20.11.2020

Godzina emisji: 12.48

pj

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Łódzcy studenci medycyny wesprą medyków

Ostatnia aktualizacja: 03.11.2020 15:02
Sytuacja epidemiologiczna w Polsce dynamicznie się zmienia. Na pierwszym froncie walki z koronawirusem stoją lekarze, pielęgniarki, sanitariusze - z pomocą im ruszają studenci łódzkiego Uniwersytetu Medycznego. 
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Hełm tlenowy" częścią antycovidowej zbroi? Prace nad tą metodą trwają

Ostatnia aktualizacja: 04.11.2020 17:13
- Ta metoda nie tylko pozwala na podanie tlenu pacjentowi, który ma uczucie duszności, ale też ograniczy liczbę osób, które wymagają podłączenia do respiratorów - tłumaczy w rozmowie z Czwórką dr Łukasz Wróblewski, pomysłodawca i koordynator projektu.
rozwiń zwiń