Czy czekają nas najdroższe wakacje? Jak nie dać się oskubać i skorzystać z wyjazdu

Ostatnia aktualizacja: 09.06.2022 19:12
Ekonomiści są zgodni - to będą najdroższe wakacje. Ceny idą w górę, inflacja szaleje, hotelarze odbudowują się po pandemii. Są jednak sposoby na wakacyjny wypoczynek, który nie pozbawi nas ostatniego grosza. 
W 2022 roku wakacje będą drogie. Lepiej wybierać mniej znane miejsca
W 2022 roku wakacje będą drogie. Lepiej wybierać mniej znane miejsca Foto: Shutterstock/haveseen

Najbliższe wakacje mogą być najdroższymi od lat, wpływ na to ma wojna na Ukrainie, rosnąca inflacja, rosnące ceny paliwa. Polska Izba Turystyki podaje, że koszty prowadzenia działalności hotelarskiej wzrosły nawet o 30 procent, a ceny wypoczynku o 15 procent. 

Studenci planują wakacje na Mazurach, u dziadków, mówią o wakacyjnych pracach i ewentualnym wyjeździe za granicę. - Zawsze plany studentów były bardziej szalone. Dziś czuć, że studenci oszczędzają. Kiedyś planowali dłuższe podróże, bardziej odległe kierunki, bardziej egzotyczne - mówi Dawid Dudek, podróżnik, autor "Biblii taniego latania". 

Na rynku turystycznym ceny wyjazdów zagranicznych galopują, z tygodnia na tydzień jest coraz drożej. Według raportu Związku Banków Polskich rok temu Polak planował wydać na wakacje średnio 1220 zł. - W tym roku wydamy dużo więcej niż 2-3 lata temu, trudno to porównywać do 2021 roku, bo był to czas pandemii - mówi gość Czwórki. - Moim zdaniem wydamy o 50 procent więcej, w przypadku wyjazdów zorganizowanych. Nie mam tu wątpliwości. Może być to nawet dwukrotnie więcej, bo mamy bardzo wiele ukrytych kosztów w w destynacjach takich typowo turystycznych, jak Włochy, Hiszpania, południowa Francja czy Portugalia - dodaje. 

Dawid Dudek przypomina, że inflacja dotyczy nie tylko Polski. W innych krajach ceny też rosną. 

Popyt na podróże 

Ostatnie dwa lata były trudne dla tych, którzy nie mogą żyć bez podróży. Wielu z nas w tym roku chce wyjechać na wakacje za wszelką cenę. - Trzeba kupować wyjazdy jak najwcześniej. Moim zdaniem nie ma co czekać na oferty last minute, bo w tym roku takich ofert najprawdopodobniej nie będzie. Ruch turystyczny jest ogromny, największe lotniska w Europie są zakorkowane - mówi podróżnik. - Amsterdam, Madryt, Londyn mają problemy z obsłużeniem ruchu turystycznego. 

Dawid Dudek proponuje planowanie wakacji wcześniej, a nawet przesunięcie ich na wrzesień. - Lipiec i sierpień są najbardziej wyczekane, upragnione i najdroższe - podkreśla. - Branża turystyczna nie nadąża za popytem, który eksplodował. 

Ukryte koszty

Branża turystyczna została mocno dotknięta przez pandemię. W Europie, w większości państw, mieliśmy do czynienia z dotowaniem jej przez rządy. 

- Dziś im bardziej turystyczna miejscowość, tym łatwiej np. restauratorom, organizatorom wycieczek, biurom podróży ukryć czy wytłumaczyć inflacją wzrost cen o kilkanaście-kilkadziesiąt procent - zauważa gość Weroniki Puszkar. - Z drugiej strony w bardzo wielu miejscowościach turystycznych pojawiły się nowe, a nieznane wcześniej koszty np. wzrosły opłaty klimatyczne. Hotel kosztuje np. 100 euro, ale dochodzi 22 euro opłaty środowiskowej. Będziemy bardzo niemiło zaskakiwani podróżując do popularnych destynacji. Radziłbym szukać tych mniej popularnych, równie pięknych. Bywają mniej zatłoczone i dużo tańsze.


Posłuchaj
13:32 czwórka czat czwórki 09.06.2022.mp3 Dawid Dudek opowiada o sposobach na wakacje 2022 (Czat Czwórki/Czwórka)

 

Jedziemy sami czy last minute?

Dawid Dudek od lat podróżuje na własną rękę. Swoje wyjazdy skrupulatnie planuje dużo wcześniej. - Ja jestem zwolennikiem wyjazdów planowanych na własną rękę. Dzięki temu mamy znacznie większy wachlarz możliwości, kierunków, do których możemy jechać. Możemy wybrać miejsca tańsze, nie płacimy też pośredniczącym biurom podróży - zauważa. 

Paradoksalnie okazuje się, że im dalej jedziemy tym może być taniej. Takim przykładem jest Ameryka Środkowa. - Te państwa zostały mocno dotknięte pandemią, obowiązywał tam całkowity lockdown. Dziś każdy turysta jest dla nich na wagę złota. Ceny potrafią być niższe niż 8 lat temu, o czym ostatnio sam się przekonałem - mówi podróżnik. 


Polska jest droga? 

Czwórkowy gość rozprawia się też z mitem polskich, nadmorskich tzw. paragonów grozy. - Gdy w Gdańsku za kolację dla dwóch osób płacimy 200 zł, to nasz paragon trafia do sieci. Jednak nikt nie skarży się na Rzym, gdzie 200 zł zapłacimy za pizzę i lampkę wina - zauważa. - Polska jest droższa niż wiele krajów, ale te rachunki są demonizowane. 

Dawid Dudek podkreśla, że wiele zależy od tego co z czym porównujemy i co nas interesuje. - Koszt noclegu w 4-5 gwiazdowym hotelu nad polskim morzem to 500-700 zł, koszt takiego hotelu na Malediwach to jest 150-200 zł - zdradza. Szukajmy destynacji mało popularnych. 

Czytaj także:

***

Tytuł audycji: Czat Czwórki

Prowadzi: Weronika Puszkar

Gość: Daniel Dudek (podróżnik, autor "Biblii taniego latania")

Materiał: Krzysztof Tyczyński

Data emisji: 09.06.2022

Godzina emisji: 15.12

pj

Czytaj także

Długi weekend w Polsce - przepis na odpoczynek

Ostatnia aktualizacja: 04.06.2015 10:40
Zamiast tłoczyć się w krajowych i zagranicznych kurortach, wyrusz na polskie bezdroża i spędź wolny czas na łonie natury.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Studenckie lato. Jak przeżyć ciekawie najdłuższe wakacje w życiu?

Ostatnia aktualizacja: 29.06.2021 20:02
Studenci mają najdłuższe wakacje ze wszystkich. Jak zorganizować trzymiesięczny wypoczynek, biorąc pod uwagę niski budżet, ale i korzystając z przysługujących nam studenckich zniżek?
rozwiń zwiń