Wielkanoc analogowa i wielkanocne kolędowanie

Ostatnia aktualizacja: 03.04.2021 17:20
Bez kupowania gotowych dań i wysyłania życzeń sms. Blisko natury, budzącej się do życia i nastawione na duchowe przeżywanie. Sprawdzamy jakie zwyczaje panują na Podlasiu i w innych regionach oraz jak przeżyć analogowe święta.
zdjęcie ilustracyjne
zdjęcie ilustracyjneFoto: Shutterstock/PHOTOCREO Michal Bednarek

koszyczek wielkanocny shutter 1200 demarcomedia.jpg
Wielkanoc w rozkwicie - symbolika roślin

Mamy wiele obyczajów, które oddają istotę Świąt Wielkanocnych. Są wielkim powrotem ze śmierci do życia, do nadziei i są też chęcią dzielenia się z innymi radością jak wielkanocnym jajkiem.

Posłuchaj
20:30 Czwórka/ Klucz Kulturowy - analogowa Wielkanoc 03.04.2021.mp3 Justyna Majchrzak zaprasza na analogową Wielkanoc (Klucz Kulturowy/Czwórka)

- Tradycji wielkanocnych w regionie Podlasia jest bardzo dużo. Taką ściśle związaną z regionem Podlasia tradycją, która niestety powoli ginie jest śpiewanie lub chodzenie z Konopielką, to takie wielkanocne kolędowanie - mówi Artur Gaweł dyrektor Podlaskiego Muzeum Kultury Ludowej.

Tradycyjnie z Konopielką chodzono w nocy z Niedzieli Wielkanocnej na Lany Poniedziałek. Głównie chodzili kawalerowie, którzy śpiewali pieśni konopielkowe, a ich treść była dostosowana do jej adresata. Można było śpiewać do gospodarza, do gospodyni i do panny - co najczęściej miało miejsce. - Zwyczaj chodzenia z Konopielką można wpisać w wiosenne kolędowanie, bo nasi przodkowie znali również kolędowanie wiosenne. A istotą kolędowania jest składanie życzeń dla gospodarza i jego rodziny i jednoczesne rewanżowanie się poczęstunkiem tłumaczy specjalista. - Zwłaszcza dla panien chodzenie z Konopielką było bardzo ważne, bo było formą zalotów i miało zwiastować rychłe zamążpójcie. Te panny, które nie zostały odwiedzone przez kawalerów czuły się potraktowane gorzej, więc rodzice panien na wydaniu zabiegali o odwiedziny zapewniając kawalerom obfity poczęstunek.

 

muzeum śląskie katowice 1200.jpg
Wielkanocna Rajza. Święta na Śląsku


Zobacz także:

To nie było tylko składanie życzeń, wizyta kawalerów miała również charakter rozpoznawczy, żeby zobaczyć jak wygląda gospodarstwo. Młodzi mężczyźni mogli zobaczyć jak wygląda dom, jego wnętrze, mogli popróbować potraw, ale głównym celem było poznanie samej panny. - Na Święta Wielkanocne czekano nie tylko dlatego, że można było suto podjeść, ale też dlatego, że zaczynało się życie towarzyskie - wyjaśnia gość audycji. - Kawalerowie budowali huśtawki, wierzono, że huśtanie się na nich w Wielkanoc, będzie miało pozytywny wpływ na zdrowie na resztę roku. Dla zdrowia też w Wielki Czwartek łykano bazie, które miały zapobiegać bólom gardła, a zwyczaj ten opisał w XVI wieku Mikołaj Rej.

O góralskich tradycjach wielkanocnych opowiada także Joszko Broda, który również odkrył wielkanocne kolędowanie. W audycji również zdradzamy sposoby na zdobienie pisanek, mówimy o tradycji wysyłania kartek, a Jacek Fedorowicz opowiada o grze towarzyskiej w którą można zagrać podczas świątecznego spotkania.


***

Tytuł audycji: Klucz Kulturowy

Prowadzi: Justyna Majchrzak

Gość: Artur Gaweł (dyrektor Podlaskiego Muzeum Kultury Ludowej), Joszko Broda (artysta), Aleksandra Pakuła (Instytut Etykiety)

Data emisji: 03.04.2021

Godzina emisji: 15.08

aw

Czytaj także

Szeptuchy, rusałki i strzygi - planszówka dla fanów słowiańskiej mitologii

Ostatnia aktualizacja: 22.10.2017 15:25
- Gra osadzona jest w mitycznej krainie, której historia bazuje na opowiadaniach i baśniach ludowych, nawiązuje do naszych słowiańskich wierzeń - mówił na antenie Czwórki jej współtwórca Grzegorz Arabczyk.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Królewska robota. Jak wygląda życie kustosza na Zamku Królewskim w Warszawie?

Ostatnia aktualizacja: 27.02.2021 13:00
- Jak słyszę słowo "kustosz" to wydaje mi się, że cała jestem pokryta kurzem i pajęczynami, i zaraz ktoś przyjdzie z miotełką, żeby mnie odkurzyć - śmieje się Agnieszka Lichacz z Zamku Królewskiego w Warszawie. - Nasza praca nie ma nic wspólnego z tym stereotypem, bo dziś przekazywanie historii odbywa się przy użyciu najnowocześniejszych technologii - dodaje Dominika Jackowiak.
rozwiń zwiń