Twoja czujność i podejrzliwość wspierają bezpieczeństwo w sieci

Ostatnia aktualizacja: 09.02.2022 11:15
O cyberbezpieczeństwie wiemy coraz więcej. Swoich danych w sieci nie podajemy już tak chętnie, dbamy o numery kart kredytowych czy dowodów osobistych. Dr Mirosław Hajder zwraca uwagę na kolejne elementy cyberbezpieczeństwa, jak legalne oprogramowanie oraz czujność i podejrzliwość. 
- Cyberzagrożenia dotyczą i wielkich korporacji, ale i tych zwykłych ludzi, którzy na co dzień korzystają z internetu - mówi dr Mirosław Hajder.
- Cyberzagrożenia dotyczą i wielkich korporacji, ale i tych zwykłych ludzi, którzy na co dzień korzystają z internetu - mówi dr Mirosław Hajder.Foto: shutterstock.com/Tero Vesalainen

Dziś cyberbezpieczeństwo to największe wyzwanie informatyki. O bezpieczeństwie w sieci wiele się mówi, pamiętamy o chronieniu danych i naszych finansów. Jednak cyberprzestępczość ma wiele obliczy. 

Cyberataki dotyczą każdego z nas

- Cyberzagrożenia dotyczą i wielkich korporacji, ale i tych zwykłych ludzi, którzy na co dzień korzystają z internetu - mówi dr Mirosław Hajder. - Przestępczość ma to do siebie, że wybiera miejsca, gdzie może osiągnąć swoje cele, zazwyczaj finansowe. Przestępca wysokiej klasy będzie przestępcą "instytucjonalnym", np. będzie finansowany przez państwa, bo i takie sytuacje się zdarzają, będzie on atakował duże podmioty, w szczególności te, gdzie można albo zdobyć pieniądze, albo dokonać pewnych szkód w działaniu państwa. Przestępca niższej klasy będzie atakował zwykłego użytkownika - dodaje.

Gość Czwórki zwraca też uwagę na proceder, gdy zwykły użytkownik wykorzystywany jest pośrednio, bez swojej wiedzy, do ataku na wielkie firmy czy instytucje. - Warto dbać o swoje cyberbezpieczeństwo, by nie stracić cennych dla nas wiadomości czy finansów. Należy zadbać też o to, by nie stracić swojej reputacji, gdy np. z naszego komputera, zupełnie bez naszej wiedzy, ktoś zostanie zaatakowany - podkreśla ekspert. 

Cyberbezpieczeństwo każdego z nas

Użytkownicy sieci od lat wiedzą, że warto pilnować swoich danych osobowych, nie robić zakupów w niesprawdzonych sklepach, nie wszędzie podawać numery swoich kart kredytowych czy nie wysyłać kopii dowodu osobistego. - Mniej popularne jest zalecenie, by korzystać z legalnego, aktualnego oprogramowania - zwraca uwagę gość Kamila Jasieńskiego. - Dziś producenci oprogramowania doprowadzili do tego, że atak na nasz system jest trudny - dodaje. 

Osobna kwestia są to serwisy, które zawierają nielegalne czy półlegalne elementy, np. strony z pirackim oprogramowaniem czy pornografią. - Te elementy sieci najczęściej powodują infekowanie naszych systemów szkodliwym oprogramowaniem - tłumaczy ekspert. - Trzeba zachowywać się z dużą dozą dystansu, czujnością i podejrzliwością do tego, co nam serwuje internet - podkreśla. 

Nigdy dość czujności

Walkę między firmami produkującymi oprogramowanie a cyberprzestępcami doktor Mirosław Hajder porównuje do gonitwy policjantów i złodziei. - Przestępcy szukają luk, bramek, wejść do systemu, a firmy starają się zapewnić maksymalne bezpieczeństwo - tłumaczy.

Osoby dokonujące cyberataków na nasze bezpieczeństwo chętnie stosują szczególną socjotechnikę. Żerują na naszej łatwowierności, apelują do naszych uczuć, jak miłość, litość, współczucie, zazdrość, a nawet złość. - Te ataki polegają na wyciąganiu od nas informacji, jest ich coraz więcej i przyrost ten jest dynamiczny - ocenia ekspert. 


Posłuchaj
13:39 czwórka pierwsze słyszę 09.02.2022.mp3 O cyberbezpieczeństwie opowiada dr Mirosław Hajder (Pierwsze słyszę/Czwórka)

Wielkie firmy, wielkie ataki 

Na ataki narażone są wielkie firmy, banki czy nawet całe państwa. - Istnieje pojęcie "infrastruktury krytycznej". Jej funkcjonowanie jest konieczne do zapewnienia bezpieczeństwa państwu jako całości. W jej skład wchodzą m.in. banki, systemy alarmowe, systemy zarządzania ruchem drogowym czy energią - wymienia gość Czwórki. - Cyberprzestępcy, chcąc sparaliżować państwo, dokonują zamachów właśnie na infrastrukturę krytyczną - dodaje. 

Pierwszy ogromny cyberatak na państwo miał miejsce w 2007 roku. Był sukcesem przestępców - w efekcie ich działań Estonia została sparaliżowana. Przestały działać radio czy telewizja, kraj zniknął z map internetowych. - Są podejrzenia co do tego, kto stał za tym atakiem, ale wciąż niepotwierdzone - mówi gość Kamila Jasieńskiego. - Dziś jesteśmy dużo lepiej zabezpieczeni - dodaje.

***

Tytuł audycji: Pierwsze słyszę

Prowadzi: Kamil Jasieński

Gość: dr inż. Mirosław Hajder 

Data emisji: 09.02.2022

Godzina emisji: 08.15

pj

Czytaj także

Zagrożenia w sieci. Ekspert: odcięcie od internetu wpłynęłoby na gospodarkę jak blokada szlaków komunikacyjnych

Ostatnia aktualizacja: 22.01.2022 20:59
Nikodem Bończa-Tomaszewski powiedział na antenie Polskiego Radia 24, że odcięcie Polski od internetu wpłynęłoby na naszą gospodarkę tak, jak zablokowanie szlaków komunikacyjnych. Dodał, że oprócz ogromnego niepokoju społecznego, nastąpiłby wtedy także kompletny paraliż w kluczowych dziedzinach życia.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Wysoka kultura w wirtualnym świecie. NFT sięga po van Gogha

Ostatnia aktualizacja: 02.02.2022 10:46
Technologia NFT to jeden z trendów, o którym było najgłośniej w 2021 roku. Teraz specjaliści branży IT łączą ją z kulturą wysoką. Dzieła najlepszych malarzy świata będziemy mogli kupić dzięki SmartVerum. 
rozwiń zwiń