Polskie Radio

Jewgienij Korniag: niezależnym teatrom bardzo trudno działać na Białorusi

Ostatnia aktualizacja: 01.10.2015 06:00
Niezależnym teatrom bardzo trudno pracuje się na Białorusi, co wynika m.in. z braku wsparcia finansowego – powiedział jeden z najbardziej interesujących białoruskich reżyserów teatralnych młodego pokolenia Jewgienij Korniag.
Fragment plakatu zapowiadającego premierowy spektakl Wywiadu z wiedźmami
Fragment plakatu zapowiadającego premierowy spektakl "Wywiadu z wiedźmami"Foto: Korniag Theatre / profil na Facebooku

„Teatrom niezależnym pracuje się na Białorusi bardzo źle” – powiedział Jewgienij Korniag (biał. Jauhien Karniah), którego najnowszy spektakl „Wywiad z wiedźmami”, wystawiony w Białoruskim Państwowym Teatrze Lalek w Mińsku, otwiera w czwartek białoruską sekcję międzynarodowego festiwalu „Teart”.

Jak zaznaczył Korniag, teatry niezależne muszą realizować projekty, które wymagają jak najmniej pieniędzy. „Na Białorusi nie ma grantów. Pieniądze dostają tylko teatry państwowe, a wszystkie pozostałe państwa nie interesują, a oprócz tego jest fatalna sytuacja ze sponsorami. Dlatego jeśli realizuje się projekt, trzeba to robić tak, by samemu móc za niego zapłacić” – wyjaśnił reżyser, który w 2010 r. założył niezależny Korniag Theatre.

Korniag Theatre często występuje za granicą, m.in. w Polsce, ale na Białorusi nie ma swojej siedziby i żeby pokazać przedstawienie, musi wynająć pomieszczenie. Teatr ma tylko dwóch stałych pracowników: Korniaga oraz reżyserkę i dyrektorkę Maryję Daszuk. Pozostali współpracownicy są zapraszani do konkretnych przedstawień.

"Już brakuje nam sił"

„Przy pełnej sali pokrywamy tylko koszty najmu, możemy zapłacić aktorom i to wszystko. Wcześniej mieliśmy idealistyczne podejście i byliśmy pełni optymizmu, ale teraz brakuje nam już sił. Występujemy w kraju bardzo rzadko, głównie wtedy, gdy jedziemy na jakiś festiwal i aktorzy powinni sobie przypomnieć spektakl” – powiedział Korniag.

Tematem, który reżysera obecnie nurtuje, a o który trudno w państwowych teatrach, jest stan współczesnego społeczeństwa białoruskiego.

„Chciałbym przeanalizować, kto to taki Białorusin, czy taki naród w ogóle istnieje. Białorusi już dawno nie ma w ZSRR, ale odnoszę wrażenie, że ciągle tam jesteśmy. Mam ochotę dużo o tym mówić. W Polsce widziałem bardzo wiele spektakli, w których Polacy bardzo ostro się oceniają, np. krzyczą ze sceny, że wstyd być Polakiem, bo wszyscy Polacy wyjeżdżają. Chciałbym, żeby u nas można było zrobić coś takiego: bardzo krytycznie przeanalizować siebie” – powiedział.

Tymczasem na Białorusi panuje „rosyjska mentalność, że jeśli ktoś powiedział coś złego o Rosji, to znaczy, że jest przeciwko Rosji, czyli przeciwko językowi rosyjskiemu, czyli przeciw Puszkinowi, czyli jest faszystą. To szalone rozumowanie” – ocenił.

Kto opowiada ten ma rację?

W „Wywiadzie z wiedźmami” trzy bohaterki za pomocą różdżek i innych sposobów rywalizują ze sobą o dostęp do mikrofonu, by wypowiedzieć w monologach mrożące krew w żyłach historie. Odnajdują zgodę we wspólnym bólu dopiero, gdy na scenie pojawia się powieszony na sznurku kościotrup matki jednej z wiedźm.

- Często jeździłem pociągiem Mińsk-Moskwa i stale słyszałem opowiadane przez ludzi historie, w których ten, kto opowiada, zawsze ma rację, a pozostali nie. Zainteresowała mnie sytuacja, gdy człowiek we wszystkich punktach nie ma racji, ale mimo to twierdzi, że ją ma – powiedział reżyser.

Korniag, który był stypendystą programu Gaude Polonia, nawiązał wiele przyjaźni z polskimi twórcami teatralnymi i często współpracuje z teatrami w Polsce, m.in. przygotowując choreografię do spektakli, np. w Teatrze Polskim w Poznaniu czy Teatrze Chorea w Łodzi.

Polskim akcentem festiwalu "Teart", który potrwa do końca października, będzie m.in. pokaz dwóch zarejestrowanych na wideo przedstawień: „Kruma” Krzysztofa Warlikowskiego i „Wycinki” Krystiana Lupy. W białoruskiej sekcji zaprezentowane zostaną nie tylko placówki mińskie, ale i regionalne, np. Teatr Lalek z Brześcia oraz teatry plastyczne, w tym InZhest.

PAP/agkm

Informacje o Białorusi: Raport Białoruś, serwis portalu PolskieRadio.pl

Czytaj także

Milicja wdarła się na tajny spektakl białoruski

Ostatnia aktualizacja: 07.12.2012 21:05
Milicjanci wpadli do pomieszczenia, które wynajmował podziemny Teatr Wolny, tłumacząc, że zostali wezwani przez sąsiadów. Następnie przystąpili do sprawdzania dokumentów aktorów i widzów.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Białoruś: w Mińsku wręczono nagrodę imienia Giedroycia

Ostatnia aktualizacja: 02.06.2015 17:35
Książka "Czas zbierać kości" Wiktara Kaźki zwyciężyła w czwartym konkursie imienia Jerzego Giedroycia na najlepszą publikację napisaną w języku białoruskim. Kaźko otrzymał też nagrodę publiczności.
rozwiń zwiń