Kultura

Zmagania z animacją

Ostatnia aktualizacja: 07.08.2009 16:39
Piotr Dumała w tym roku zaskoczył publiczność 9. Międzynarodowego Festiwalu Filmowego Era Nowe Horyzonty. Do Wrocławia przywiózł swój pierwszy film aktorski „Las”. Dlaczego po 25 latach tworzenia animacji zdecydował się na taki krok? Reżyser wyjaśnił to w rozmowie z Polskim Radiem.

Dzisiejszemu festiwalowemu spotkaniu poświęconemu współczesnej animacji towarzyszyła promocja albumu Jerzego Armaty „Śnione filmy Piotra Dumały”. Autor wydawnictwa wyraził nadzieję, że dzięki tej publikacji przestaniemy pana szufladkować i przypisywać tylko do animacji. Rzeczywiście jest tak, że film „Las”, który prezentuje pan we Wrocławiu wywołuje szereg skrajnych emocji. Po 25 latach pracy artystycznej zdecydował się pan na nakręcenie pierwszego filmu aktorskiego.


Piotr Dumała: Nie do końca rozumiem dlaczego mój pierwszy film aktorski wywołuje tak wielkie zdziwienie. Uważam, że nie był to jakiś przełomowy krok. Oczywiście, jest to jakaś zmiana, ale nie jest ona wyjątkowo drastyczna. Nie jestem pierwszym reżyserem, który próbuje swoich sił w innym gatunku filmowym, niż robił to do tej pory. Bracia Stephen i Timothy Quay w pewnym momencie też zaczęli reżyserować filmy aktorskie. W Polsce podobną drogą poszedł Ryszard Czekała. Dla mnie nie jest to nic nadzwyczajnego. Niewielu odbiorców filmów wie, w jakich bólach i trudach powstaje niekiedy film animowany. Gdyby np. zebrać moją 30- letnią pracę, to można by ją zamknąć w dwóch godzinach zegarowych. Jeżeli np. przez trzy i pół roku pracowałem nad „Zbrodnią i karą” , która trwa pół godziny a nad „Lasem” 14 dni i powstało z tego kilkanaście godzin materiału fabularnego, to takie przełożenie w pewnym momencie daje do myślenia. Mam ambicję, by wyreżyserować jeszcze kilka godzin filmu. Jeśli skupiłbym się tylko na animacji to myślę, że do końca życia wyreżyserowałbym jeszcze jakieś dwie godziny filmu. Jeśli postanowiłem, że chcę zrobić więcej filmów, to muszę sięgnąć po narzędzie, dzięki któremu będę mógł pracować szybciej.


Pracował pan nad „Zbrodnią i karą” przez kilka lat, a i tak otwarcie przyznaje się pan do tego, że efekt końcowy nie był i nadal nie jest zadowalający. Czy w trakcie takiej długiej i mozolnej pracy nie odczuwał pan znużenia tematem i nie miał pan ochoty zrezygnowania z niego?


PD: Przy tworzeniu „Zbrodni i kary” cały czas wierzyłem, że uda mi się zrobić coś ciekawego. Nie ukrywam jednak, że po pewnym czasie odczuwałem zmęczenie i denerwowałem się, że to wszystko tak długo trwa. Wydaje mi się, że pierwotny pomysł na stworzenie tego filmu był inny. Nie wiem w którym momencie zrezygnowałem z tej koncepcji, ale z perspektywy czasu myślę, że to mogła być moja droga do filmu aktorskiego, bo już wtedy rysunkowych bohaterów „Zbrodni i kary” traktowałem tak, jak żywych aktorów.


Przypomina mi się to, co kiedyś napisał Karol Irzykowski, że w filmie animowanym reżyser ma miejsce na zaznaczenie swojej indywidualności. Czy nie przerażało pana to, że w „Lesie”  będzie miał pan mniej swojej przestrzeni do zaznaczenia, bo podobna odpowiedzialność spada na aktorów, operatora czy montażystów...

 

''Kadr z filmu "Las"

PD: Wiedziałem dokładnie czego chcę, dlatego nie miałem takich obaw. Wykorzystałem także swoje dwukrotne doświadczenia bycia aktorem i scenografem przy fabułach. Mogłem także spożytkować doświadczenia i wiedzę dzięki czemu nie miałem problemów z odnalezieniem się na planie. Oczywiście wiele sytuacji na planie przeżyłem po raz pierwszy. Jednym z najważniejszych doświadczeń, było dla mnie zmaganie się z warunkami atmosferycznymi. To jest niesamowite przeżycie, kiedy może powstać scena, której się nie planowało, bo warunki pogodowe narzucają pewną formę. Takie okoliczności towarzyszyły np. powstawaniu sceny w której ojciec (Stanisław Brudny) przychodzi we śnie do swego syna (Mariusza Bonaszewskiego). Momentalnie natura zbudowała taki krajobraz o jakim nawet nie marzyliśmy. Niebo stało się ciemne, a z drugiej strony między chmurami zaczęło przedzierać się słońce. Nie wierzyliśmy w to, co widzimy. Właśnie takie cudowne momenty z planu, utwierdziły mnie w przekonaniu jak cudowna jest praca na planie aktorskim.



Po raz pierwszy zobaczył pan film właśnie na wrocławskim festiwalu. Czy tym razem efekt końcowy, jest dla pana zadowalający i możemy liczyć na kolejne filmy aktorskie podpisane pana nazwiskiem?


PD: Jestem bardzo zadowolony i myślę, że to bardzo ciekawy film. Pozostawiam go jednak ocenie widzów. Jest to film czarno- biały, skromny, ascetyczny, dlatego najważniejsze jest dla mnie znalezienie odpowiedzi na pytanie- na ile taki film jest potrzebny widzom? Jest to film trochę w poprzek, który nie daje odpowiedzi na pytania, a raczej je stawia. Myślę, że "Las" nie jest moim ostatnim filmem aktorskim.

Rozmawiała Magdalena Zaliwska 

 

Opis filmu "Las"

Starszy, schorowany ojciec i opiekujący się nim syn. Codzienne zabiegi pielęgnacyjne, z trudem jedzone posiłki, strzępki rozmów. I montowane równolegle sekwencje wspólnej wędrówki przez las. Przejmująca opowieść o sprawach najważniejszych - szukaniu wzajemnego porozumienia, przełamywaniu barier, zaufaniu, uczuciu, potrzebie bliskości. Dwie główne role Piotr Dumała powierzył Stanisławowowi Brudnemu i Mariuszowi Bonaszewskiemu.

Film miał swoją premierę na 9. Międzynarodowym Festiwalu Filmowym Era Nowe Horyzonty.

www.narodoweczytanie.polskieradio.pl
Cichociemni

Czytaj także

Peter Greenaway we Wrocławiu

Ostatnia aktualizacja: 20.07.2009 11:35
Peter Greenaway, jeden z najważniejszych współczesnych reżyserów filmowych, będzie gościem 9. Międzynarodowego Festiwalu Filmowego Era Nowe Horyzonty.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Królik z plasteliny

Ostatnia aktualizacja: 12.10.2009 13:12
Ponad 150 kilogramów plasteliny wykorzystała Izabela Plucińska, by stworzyć ósmą już plastelinową animację - „Esterhazy”. Praca nad filmem trwała ponad trzy lata, a efekty jako pierwsi w Polsce mogli poznać uczestnicy trwającego właśnie 25. Warszawskiego Festiwalu Filmowego. Na pokazie filmu, który otwierał festiwal, była obecna także reżyserka, która opowiedziała o wypracowanej przez siebie technice tworzenia filmów. Zapraszamy do obejrzenia materiału wideo!
rozwiń zwiń

Czytaj także

Animacja ma 117 lat

Ostatnia aktualizacja: 27.10.2009 11:00
28 października obchodzony jest Międzynarodowy Dzień Animacji. Święto to obchodzone jest również w Polsce.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Tournée Ery Nowe Horyzonty

Ostatnia aktualizacja: 01.01.2010 04:04
Organizatorzy Festiwalu Era Nowe Horyzonty postanowili wyjść naprzeciw wszystkim miłośnikom kina, którym w tym roku nie udało się dotrzeć do Wrocławia. Sześć najważniejszych tytułów tegorocznej odsłony festiwalu, rusza w podróż po Polsce.
rozwiń zwiń