X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
Historia

Alfred Dreyfus - ofiara antysemickiej nagonki

Ostatnia aktualizacja: 19.09.2019 05:40
19 września 1899 roku ułaskawiono Alfreda Dreyfusa, niesłusznie skazanego w jednym z najsłynniejszych procesów XIX wieku za szpiegostwo na rzecz Niemiec.
Audio
  • "Dźwiękowy przewodnik po historii najnowszej" - w audycji Andrzeja Sowy o aferze Dreyfusa opowiada historyk prof. Jerzy Eisler. (PR, 12.09.2000)
  • Audycja z cyklu "Przed sądem" na temat procesu Alfreda Dreyfusa. Z Agnieszką Stecką rozmawia prof. Jerzy Eisler. (PR, 15.12.2000)
Alfred Dreyfus około 1894 roku
Alfred Dreyfus około 1894 rokuFoto: Wikimedia Commons/Domena Publiczna

Alfred Dreyfus urodził się w 1859 roku w żydowskiej rodzinie w Alzacji. Po klęsce Francji w wojnie z Prusami, w wyniku której Francja utraciła Alzację i Lotaryngię, wraz z rodziną wyjechał do Paryża. Tam studiował i podjął karierę wojskową. Nie mając skończonych 30 lat, w 1889 roku, był już kapitanem i ukończył z wyróżnieniem studia w Wyższej Szkole Wojskowej. Skierowano go do pracy w sztabie generalnym. Tu zaczął się jego dramat. W 1894 roku Dreyfus został oskarżony o szpiegostwo na rzecz Niemiec na podstawie spreparowanych dowodów i niesłusznie skazany za zdradę państwa.

Feralny list

Nie było jednoznacznych dowodów na winę Dreyfusa, a jednak sąd wojskowy skazał go na dożywotnie zesłanie na Wyspę Diabelską w Gujanie Francuskiej. Uzasadnieniem wyroku był odręczny list agenta do niemieckiego attaché wojskowego, znaleziony przez sprzątaczkę w koszu na śmieci w ambasadzie Cesarstwa Niemieckiego w Paryżu.

Z listu wynikało, że francuski zdrajca przekazywał materiały dotyczące artylerii. Zaczęto więc w sztabie szukać oficera artylerzysty. Żydowskie pochodzenie przesądziło o wyborze Dreyfusa. Była to wielka antysemicka, nacjonalistyczna kampania francuskiej skrajnej prawicy.

Brytyjski historyk Hugh Seton-Watson napisał, że afera Dreyfusa była prawdopodobnie największym wydarzeniem antysemickim w XIX wiecznej Europie.

– Przeprowadzono analizę grafologiczną, która ani nie potwierdziła, ani nie zaprzeczyła, że autorem listu był Dreyfus. Francuski sąd wojskowy nie wykorzystał przywileju wykorzystywania wątpliwości na korzyść oskarżonego – zaznaczył prof. Jerzy Eisler.

Podzielone zdania opinii publicznej

Sprawa Alfreda Dreyfusa przez kilka lat wzbudzała niebywałe namiętności we Francji. Powodowała podział społeczeństwa i polityczne perturbacje. Odbiciem tych sporów jest wielka liczba pism polemicznych, artykułów i manifestów.

13 stycznia 1898 francuski pisarz Émile Zola w sprawie afery Dreyfusa opublikował słynny list "J’Acusse…!". Na łamach czasopisma "L’Aurore" pisał:

Cóż za obyczaje z czasów inkwizycji i tyranów. Jaka samowola kilku wygalowanych osobników, którzy butami depcą swój naród. Dławią go, wciskają mu z powrotem w gardło jego wołanie o prawdę i sprawiedliwość pod kłamliwym i bluźnierczym pretekstem rzekomej racji stanu(…). Powiedziałem to już gdzie indziej i powtarzam tutaj – kiedy się zakopuje prawdę pod ziemię, ona tam tężeje i nabiera takiej mocy eksplodującej, że wybuch jej wysadza wszystko w powietrze. Czas pokaże, czy nie przygotowano na przyszłość najgłośniejszej z katastrof.

– Oskarżył tych wszystkich, którzy w imię źle pojętej wielkości Francji i francuskiej armii gotowi byli przejść do porządku dziennego nad ludzką krzywdą. Oskarżył cały ten system – mówił prof. Jerzy Eisler, gość Andrzeja Sowy w audycji "Dźwiękowy przewodnik po historii najnowszej".

Walka o dobre imię

Sprawa przerosła indywidualny wymiar losu niewinnie skazanego człowieka. Walka rodziny o obronę skazanego wywołała żywe nastroje antysemickie.

– To była sprawa, która wykraczała poza szeregi armii. To był kryzys polityczny pokazujący słabość III Republiki – tłumaczył historyk. – Pokazał on też niezdrowe prądy, które w XX wieku tak fatalnie się rozwinęły. Na czele z nacjonalizmem, antysemityzmem i szowinizmem.

Dreyfus prawie pięć lat spędził na zesłaniu. Dość szybko okazało się, że nie on był owym agentem, ale major Ferdinand Walsin Esterhazy. Jednak wyrok został wydany, a honor armii i wymiaru sprawiedliwości nie mógł być splamiony pomyłką.

Od artykułu Zoli do momentu zwolnienia Dreyfusa z Île du Diable minęły prawie dwa lata. Przez następnych kilka musiał walczyć o pełną rehabilitację. Dopiero w 1906 roku przywrócono go do wojska oraz awansowano na stopień majora i odznaczono Legią Honorową.

Długofalowe skutki

Afera Dreyfusa utrwaliła podział francuskiej sceny politycznej na prawicę i lewicę. Do dziś francuska lewica przypomina sprawę, jako przykład skandalicznej pomyłki sądowej i bezprzykładnej kampanii antysemickiej. Natomiast dla wielu ludzi prawicy nie wszystko jest jasne i Dreyfus, pomimo uniewinnienia, pozostaje postacią podejrzaną.

Alfred Dreyfus zmarł w Paryżu w 1935 roku, i już chyba na zawsze pozostanie postacią symboliczną.

mjm

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Charles de Gaulle - uratował honor Francji

Ostatnia aktualizacja: 09.11.2018 07:00
9 listopada 1970 roku w swojej posiadłości w Colombey-les-Deux-Églises, półtora roku po swojej dymisji, zmarł generał i prezydent Francji Charles de Gaulles.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Sprawa Robineau - tym procesem w czasach stalinowskich żyła cała Polska i Francja

Ostatnia aktualizacja: 17.11.2017 07:10
14 lutego 1950 ogłoszono wyroki w sprawie obywateli polskich i francuskich, oskarżonych o szpiegostwo na rzecz Francji. Posłuchaj jak przebiegał proces.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Aleksander Dumas - w "Trzech muszkieterach" jest sporo prawdy

Ostatnia aktualizacja: 24.07.2019 06:09
”Ktoś ze współczesnych nazwał Dumas siłą przyrody. W istocie ten pogodny, próżny i lekkomyślny, wielkoduszny olbrzym z krwią babki Murzynki w żyłach, ten niestrudzony miłośnik życia, smakujący wszystkie jego dary, miał w sobie coś z żywiołu" – napisała Anna Tatarkiewicz, tłumaczka pamiętników pisarza.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Édouard Daladier - człowiek, który przegrał Francję

Ostatnia aktualizacja: 18.06.2019 06:02
- Był człowiekiem bardzo inteligentnym, widzącym problemy, a jednocześnie człowiekiem zupełnie niezdolnym do tworzenia nowych faktów – mówił o premierze Francji na antenie PR Jan Zamojski.- Przed II wojną światową Francja była rozbrojona moralnie, wojskowo i politycznie.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Ustawy norymberskie – Niemcy upaństwowiły rasizm

Ostatnia aktualizacja: 15.09.2019 06:04
Eskalacja antysemityzmu nastąpiła w 1935 roku. Ustawy norymberskie odsłoniły rzeczywiste zamiary Hitlera. Niemieckie społeczeństwo bardzo szybko uległo zarazie antysemityzmu
rozwiń zwiń