Historia

Pamiętne role Kaliny Jędrusik. Femme fatale, trzpiotka, kobieta dojrzała

Ostatnia aktualizacja: 19.11.2021 05:51
– Miałam wielką przyjemność ze współpracowania z kamerą. Czułam się niezwykle, coś w tym było tajemniczego. Samo wejście do studia wprawiało mnie w stan małego upojenia – mówiła Kalina Jędrusik w Polskim Radiu w 1991 roku. Gdyby kamera mogła mówić, zapewne to samo powiedziałaby o aktorce. Ich współpraca trwała kilka dekad.
Kalina Jędrusik i Gustaw Holoubek w noweli Czas przybliża, czas oddala w reżyserii aktora
Kalina Jędrusik i Gustaw Holoubek w noweli "Czas przybliża, czas oddala" w reżyserii aktoraFoto: PAP/Zbigniew Matuszewski

Trudno wybrać najlepsze role w bogatym dorobku tak utalentowanej artystki, jaką była Kalina Jędrusik. Aktorka pojawiła się w ponad trzydziestu produkcjach kinowych i telewizyjnych, m.in. "Niewinnych czarodziejach" Andrzeja Wajdy (1960), "Jeziorze Bodeńskim" Janusza Zaorskiego (1985), "Ferdydurke" Jerzego Skolimowskiego (1991), "Dziewczętach z Nowolipek" Barbary Sass (1985), "C.K. Dezerterach" Janusza Majewskiego (1985), dziełach w reżyserii Wojciecha Jerzego Hasa - "Lalce" (1968) i "Jak być kochaną" (1962), enerdowskim serialu "Hotel Polanów i jego goście" Horsta Seemanna (1982) oraz w jednym z odcinków "Kapitana Sowy na tropie" Stanisława Barei (1965).

W 1996 roku w plebiscycie zorganizowanym przez czasopismo "Film" Kalina Jędrusik zajęła trzecie miejsce wśród najlepszych aktorek w historii polskiego kina. Kilka lat wcześniej w Polskim Radiu artystka stwierdziła jednak, że kino nie wykorzystało w pełni drzemiącego w niej potencjału.

– Filmy, w których zagrałam, specjalnie mnie teraz nie cieszą, to nie było to, czego chciałam – wyznała w rozmowie z Haliną Szopską. – Proponowano mi różnorakie role, ale wydaje mi się, że czyniono to bez zrozumienia mojego rodzaju talentu i mojego wnętrza. Bardzo często więc odmawiałam, byłam kapryśna w wyborze filmowych ról. Moim zdaniem w polskim filmie nie było wielu ciekawych scenariuszy dla kobiet – powiedziała.

Kalina Jędrusik żartowała też, że często jej udział w jakiejś produkcji wynikał ze zbiegu okoliczności. – Wydaje mi się, że grałam wtedy, kiedy inna aktorka nie mogła grać. Czasem, gdy proponowali mi jakąś rolę nagle, na gwałt, pytałam: "tak, a kto nie mógł?" – śmiała się w 1991 roku.


Posłuchaj
02:56 Kalina Jędrusik o pracy z kamerą i niewykorzystaniu potencjału.mp3 Kalina Jędrusik o miłości do kamery i o tym, co sądzi o swoim dorobku filmowym (PR, 4.08.1991)

 

Poniższy wybór nie ma ambicji wyczerpania tematu filmowych dokonań artystki. To raczej przegląd dziesięciu znakomitych ról w dziesięciu świetnych filmach ze wszystkich dekad aktorskiej działalności Kaliny Jędrusik – od jej debiutu, przez głośne początki kariery, po najdojrzalsze kreacje i ostatni występ przed niespodziewaną śmiercią w 1991 roku.

"Ewa chce spać" (1957), reż. Tadeusz Chmielewski

Filmowy debiut Kaliny Jędrusik to mała rola mieszkanki hotelu robotniczego. Był to zaledwie epizod, jednak żywiołowa gra Jędrusik sprawiła, że jej kreację zapamiętali wszyscy. W dziele Tadeusza Chmielewskiego aktorka po raz pierwszy zaprezentowała na srebrnym ekranie swój nieprzeciętny talent komediowy, który będzie miała okazję wykorzystać jeszcze nie raz.

"Spóźnieni przechodnie" (1962), reż. Gustaw Holoubek i Jan Rybkowski

W złożonej z kilku segmentów filmowej antologii Kalina Jędrusik wcieliła się w dwie postacie. W noweli "Czas przybliża, czas oddala" z udziałem i w reżyserii Gustawa Holoubka zagrała Annę, liryczną dziewczynę, której kobiecość budzi mężczyznę w nieśmiałym młodzieńcu. W "Nauczycielce" Jana Rybkowskiego w zabawnej scenie pojawiła się razem z mężem Stanisławem Dygatem.

"Jutro premiera" (1962), reż. Janusz Morgenstern

W filmie opartym na sztuce "Trzeci dzwonek" Jerzego Jurandota młoda aktorka Kalina Jędrusik kreuje postać młodej aktorki Barbary Percykówny, która ma zagrać w sztuce "Trzeci dzwonek" początkującego dramaturga Zenona Wiewiórskiego. To wstęp do komedii omyłek, która jest okrutną satyrą na środowisko twórców teatralnych. Jędrusik gra trzpiotkę, która wykorzystuje swe niezaprzeczalne kobiece walory, by manipulować mężczyznami zaangażowanymi w realizację przedstawienia.

"Upał" (1964), reż. Kazimierz Kutz

Komediowy "Upał" to jeden z wielu owoców artystycznej współpracy Kaliny Jędrusik z Kabaretem Starszych Panów. Główne role w filmie zagrali współautor scenariusza Jeremi Przybora i jego kabaretowy partner Jerzy Wasowski, zaś Jędrusik z wrodzonym humorem wciela się w rolę Zuzanny, szefowej Drużyny Przeciwudarowej im. Kupały z Londynka Zdroju.

"Lekarstwo na miłość" (1965), reż. Jan Batory

Kryminalna komedia "Lekarstwo na miłość" to jedna z pierwszych produkcji, w której Jędrusik powierzono główną rolę. Grana przez nią Joanna przypadkiem wplątuje się w przestępczą intrygę. Wszystkiemu winne są nie tylko telefoniczne pomyłki, lecz także fakt, że Joanna jest trochę za bardzo znudzona...

"Jowita" (1967), reż. Janusz Morgenstern

W psychologiczno-obyczajowej "Jowicie", powstałej na podstawie powieści "Disneyland" Stanisława Dygata, Kalina Jędrusik odtwarza postać Heleny, o której krytyk filmowy Maciej Maniewski napisał: "Zagrała tu kobietę piękną i pociągającą, chociaż właściwie cały czas pozostaje bierna, jakby oddawała ekran na wyłączny użytek partnerów. Tymczasem właśnie ona koncentruje uwagę, wnosi erotyczny niepokój, buduje zmysłowe napięcie" ("Kino" 2003 nr 07/08).

"Dzięcioł" (1970), reż. Jerzy Gruza

Kolejna komediowa kreacja Kaliny Jędrusik, która w komedii obyczajowej o słomianym wdowcu próbującym sił w praktyce małżeńskiej niewierności sparodiowała własny wizerunek i w ironiczny sposób odniosła się do swego statusu już trochę przebrzmiałej gwiazdy. Krytyk filmowa Iwona Kurz zwróciła uwagę, że "Dzięcioł" "otwiera już nową dekadę; film zaludniają kobiety w bardzo krótkich spódnicach, to nowy wzór, bardziej swobodny, kolorowy, wizualnie mniej pruderyjny i zamknięty, czarno-białe monidło seksu byłoby przy nich obrazem anachronicznym".

"Ziemia obiecana" (1974), reż. Andrzej Wajda

Zmysłową femme fatale Lucy Zukerową w arcydziele Wajdy pamiętają wszyscy. Scena erotyczna, w której Kalina Jędrusik zagrała z Danielem Olbrychskim, przeszła do historii kina polskiego, a kreacja aktorki przez wielu krytyków uważana jest za najodważniejszą rolę w dziejach filmu nad Wisłą. W USA i Francji film oskarżano o antysemityzm, do czego zdaniem reżysera przyczyniła się właśnie "drapieżna" postać żony żydowskiego finansisty stworzona przez Jędrusik. Lucy Zukerowa to jedno z największych filmowych osiągnięć aktorki.

"O-bi, o-ba. Koniec cywilizacji" (1984), reż. Piotr Szulkin

W fantastycznonaukowym dziele Piotra Szulkina Kalina Jędrusik wciela się w rolę żony milionera (Mariusz Dmochowski), która jest jedną z kilkuset osób ukrywających się w podziemnym schronie po zniszczeniu powierzchni ziemi przez wojnę jądrową. Jej postać czerpie wiele z przeszłego wizerunku Jędrusik, nurzając się jednak silnie w tonacji schyłkowej, co zresztą doskonale odpowiada katastroficznej treści filmu.

Kalina Jędrusik i Jerzy Stuhr w filmie "O-bi, o-ba. Koniec cywilizacji". Fot. Forum Kalina Jędrusik i Jerzy Stuhr w filmie "O-bi, o-ba. Koniec cywilizacji". Fot. Forum

"Podwójne życie Weroniki" (1991), reż. Krzysztof Kieślowski

Ostatnią filmową rolą Kaliny Jędrusik była postać Pstrokatej, nauczycielki śpiewu i szefowej krakowskiego chóru, która jako jedna z pierwszych poznaje się na oryginalnym talencie wokalnym Weroniki (Irène Jacob). Sześćdziesięcioletnia aktorka zakończyła swoją karierę tak, jak ją zaczęła – znaczącym epizodem w nagradzanym w Polsce i na świecie dziele filmowym.

***

19 listopada 2021 roku wchodzi na ekrany polskich kin filmowa historia o Kalinie Jędrusik pod tytułem "Bo we mnie jest seks" w reżyserii Katarzyny Klimkiewicz.

mc

Czytaj także

Kalina Jędrusik: "Bo we mnie jest seks"

Ostatnia aktualizacja: 07.08.2022 05:45
Aktorka, ekstrawagancka artystka, kobieta wamp, skandalistka - była barwnym rajskim ptakiem w szarej rzeczywistości PRL. Dzisiaj mija 31. rocznica śmierci Kaliny Jędrusik.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Stanisław Dygat. Zawsze "szukał niezwykłego i niecodziennego"

Ostatnia aktualizacja: 29.01.2021 05:43
Zacytowane w tytule słowa pochodzą z autorskiej przedmowy do II wydania "Jeziora Bodeńskiego". Jak twierdzą ci, którzy znali autora utworu, są to słowa trafne. Pozostaje jedynie pytanie - jak często udawało mu się znaleźć to "coś niezwykłe i niecodzienne". Stanisław Dygat, prozaik, dramaturg, felietonista i scenarzysta filmowy, zmarł dokładnie 43 lata temu – 29 stycznia 1978 roku. 
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Jezioro Bodeńskie" filmem świdrującym nasze polskie umysły

Ostatnia aktualizacja: 05.09.2021 05:30
35 lat temu, 5 września 1986 roku, odbyła się polska premiera znakomitego filmu "Jezioro Bodeńskie" według scenariusza i w reżyserii Janusza Zaorskiego. Film ten powstał na podstawie znanej powieści Stanisława Dygata o tym samym tytule... Zaorski zaczerpnął także z treści znacznie później wydanego opowiadania Dygata pt. "Karnawał". Takie działanie było o tyle istotne, o ile treści tych dwu utworów wyraźnie się przenikały i uzupełniały.
rozwiń zwiń