Redakcja Polska

USA mogą przyspieszyć wycofywanie wojsk z Europy. Szczegóły mają poznać sojusznicy z NATO

30.05.2026 20:15
Stany Zjednoczone mają planować szybsze ograniczenie swojej obecności wojskowej w Europie. Według niemieckiego dziennika „Welt am Sonntag” Pentagon przedstawi sojusznikom z NATO konkretne propozycje już w czerwcu. Doniesienia pojawiają się kilka tygodni po zapowiedzi wycofania 5 tysięcy amerykańskich żołnierzy z Niemiec.
Rekruci piechoty morskiej USA biorą udział w części crucible, wyczerpujących 54-godzinnych ćwiczeń, będących jednymi z ostatnich ćwiczeń, jakie muszą wykonać przed otrzymaniem nominacji na żołnierza piechoty morskiej. Parris Island, Karolina Południowa, USA, 30 kwietnia 2026 r.
Rekruci piechoty morskiej USA biorą udział w części „crucible”, wyczerpujących 54-godzinnych ćwiczeń, będących jednymi z ostatnich ćwiczeń, jakie muszą wykonać przed otrzymaniem nominacji na żołnierza piechoty morskiej. Parris Island, Karolina Południowa, USA, 30 kwietnia 2026 r.REUTERS/Megan Varner

Stany Zjednoczone chcą przyspieszyć wycofywanie części swoich wojsk z baz w Europie — podał niemiecki dziennik „Welt am Sonntag”, powołując się na źródło w Pentagonie. Według gazety Waszyngton ma przedstawić sojusznikom z NATO szczegóły planu w przyszłym miesiącu, podczas konferencji poświęconej planowaniu sił Sojuszu. Na razie nie wiadomo, których baz miałyby dotyczyć ewentualne zmiany ani o ile szybszy miałby być proces redukcji obecności wojskowej USA. Pentagon nie skomentował dotąd tych doniesień.

Informacja „Welt am Sonntag” wpisuje się w szerszą dyskusję o zmianie amerykańskiego podejścia do bezpieczeństwa Europy. Na początku maja Pentagon potwierdził wycofanie 5 tysięcy amerykańskich żołnierzy z Niemiec. Według Reutersa decyzja zapadła w czasie narastającego sporu między prezydentem Donaldem Trumpem a europejskimi sojusznikami w sprawie wojny z Iranem. W Niemczech stacjonuje około 35 tysięcy amerykańskich żołnierzy — najwięcej spośród państw europejskich. Proces ich częściowego wycofywania miał potrwać od sześciu do dwunastu miesięcy.

Według wcześniejszych doniesień Reutersa decyzja o redukcji wojsk w Niemczech miała przywrócić poziom amerykańskiej obecności w Europie do stanu sprzed 2022 roku, czyli sprzed pełnoskalowej rosyjskiej inwazji na Ukrainę i późniejszego wzmocnienia wschodniej flanki NATO przez administrację Joe Bidena. Reuters pisał też, że w ramach tej decyzji z Niemiec wycofana ma zostać brygada bojowa, a planowane wcześniej rozmieszczenie batalionu artylerii dalekiego zasięgu nie dojdzie do skutku.

To nie jedyny sygnał ograniczania amerykańskiego wkładu w europejskie bezpieczeństwo. Kilka dni temu Reuters, powołując się na niemiecki „Der Spiegel”, informował, że USA zamierzają znacząco zmniejszyć pulę sił i zdolności wojskowych dostępnych dla NATO w razie kryzysu. Według tych doniesień chodzi między innymi o bombowce strategiczne, myśliwce, okręty wojenne, tankowce powietrzne oraz drony rozpoznawcze. „Der Spiegel” pisał, że liczba amerykańskich myśliwców dostępnych dla Sojuszu miałaby spaść o jedną trzecią, a USA nie planują już udostępniania NATO okrętów podwodnych.

W NATO oficjalnie podkreśla się, że ewentualne zmiany w amerykańskiej obecności wojskowej powinny być prowadzone w sposób uporządkowany i bez uszczerbku dla planów obronnych Sojuszu. Sekretarz generalny NATO Mark Rutte mówił 20 maja, że redukcja sił USA w Europie ma odbywać się „w sposób ustrukturyzowany” i nie powinna wpływać na zdolność NATO do obrony. Dodał też, że rozmowy o poziomie amerykańskiego wkładu w razie kryzysu trwają od ponad roku i są związane z rosnącymi wydatkami obronnymi europejskich sojuszników oraz Kanady.

Jednocześnie Rutte w ostatnich wystąpieniach coraz mocniej akcentuje potrzebę większej odporności Europy. Podczas spotkania w Rotterdamie mówił, że bezpieczeństwo nie zależy wyłącznie od wojska, ale także od infrastruktury, energetyki, transportu, przemysłu i społeczeństwa. Zwracał uwagę, że w razie kryzysu przez porty, drogi i koleje Europy musiałyby przechodzić dziesiątki tysięcy żołnierzy ze Stanów Zjednoczonych i Kanady, a całe zaplecze cywilne musiałoby być przygotowane na ich przyjęcie.

Dla europejskich członków NATO możliwe przyspieszenie amerykańskiego odwrotu oznaczałoby konieczność szybszego uzupełniania luk w zdolnościach obronnych. Chodzi nie tylko o liczbę żołnierzy, ale także o najbardziej zaawansowane elementy odstraszania: lotnictwo, rozpoznanie, obronę powietrzną, logistykę, tankowanie w powietrzu, zdolności morskie oraz amunicję. W praktyce może to dodatkowo zwiększyć presję na państwa europejskie, by szybciej podnosiły wydatki na obronność i rozwijały własny przemysł zbrojeniowy.

Na razie brak oficjalnego potwierdzenia szczegółów nowego planu Waszyngtonu. Kluczowe będą czerwcowe rozmowy w NATO, podczas których — według niemieckich mediów – Pentagon ma przedstawić sojusznikom konkretne propozycje. Do tego czasu europejskie stolice będą czekały przede wszystkim na odpowiedź, czy chodzi o ograniczoną korektę rozmieszczenia wojsk, czy o głębszą zmianę amerykańskiej strategii bezpieczeństwa wobec Europy.

IAR/Welt am Sonntag/Reuters/NATO, bs

Zobacz więcej na temat: USA wojsko NATO Europa

Dwujęzyczne dziecko na emigracji. Fakty, mity i wyzwania wychowania w dwóch językach

30.05.2026 17:30
Naszym gościem jest Anna Jachim, autorka bloga Bilingual kid, która mieszka i pracuje we Francji. Osiedliła się tam ponad 20 lat temu i na co dzień wspiera rodziny polonijne oraz wielojęzyczne w dwujęzycznym wychowaniu dzieci

Rosyjski dron uderzył w blok w Rumunii. Tusk ostrzega: NATO musi traktować prowokacje Moskwy poważnie

30.05.2026 14:00
Atak rosyjskiego drona na budynek mieszkalny w rumuńskim Gałaczu wywołał ostrą reakcję Bukaresztu, NATO i państw Unii Europejskiej. Premier Donald Tusk ocenił, że to kolejna rosyjska prowokacja i zaapelował do sojuszników o poważne traktowanie działań Moskwy oraz gróźb Dmitrija Miedwiediewa.

Rosyjska dezinformacja uderza w relacje Polski i Niemiec. „Potrzebujemy siebie”

30.05.2026 16:40
Jak rozpoznać manipulację, nie powielać półprawd i nie dać się wciągnąć w cudzą grę informacyjną? O tym rozmawiali uczestnicy Rozmów Toruńsko-Getyńskich w Getyndze. Eksperci podkreślali, że jednym z celów rosyjskiej dezinformacji jest dzielenie Polaków i Niemców.

Cichanouska w Ukrainie, lwowskie dziedzictwo i wyzwania dwujęzyczności

30.05.2026 17:30
Dziś w programie opowiemy o pierwszej oficjalnej wizycie Swiatłany Cichanouskiej w Ukrainie oraz jej rozmowach z prezydentem Wołodymyrem Zełenskim. Odwiedzimy również Lwów, gdzie historia jednego z domów stała się symbolem harmonijnego połączenia przeszłości z nowoczesnością. Na zakończenie spotkamy się z Anną Jachim, by porozmawiać o wyzwaniach związanych z wychowaniem dzieci w dwujęzyczności oraz budowaniem polonijnej tożsamości. Zapraszamy!