Na polu średniowiecznej bitwy w Wolinie na chwilę ucichnie szczęk oręża. Kilkuset wojowników z całej Europy przerwie rekonstrukcję, by uczcić pamięć uczestników Powstania Warszawskiego. Zwyczaj ten zapoczątkował Sławomir Uta. Jak podkreśla, choć uczestnicy festiwalu odtwarzają wydarzenia z odległej epoki, o godzinie 17.00 wspólnie oddają hołd ludziom, którzy w 1944 roku stanęli do walki o wolność stolicy i całej Polski.
00:28 Średniowieczni wojownicy uczczą Godzinę W.mp3 Średniowieczni wojownicy uczczą Godzinę W. IAR/Informacyjna Agencja Radiowa/#Łuczkowska/i Grabowska/w Siekaj
W uroczystości biorą udział wojownicy i rekonstruktorzy pochodzący z wielu krajów Europy. Organizatorzy podkreślają, że niezależnie od narodowości uczestnicy rozumieją znaczenie tego gestu oraz pamięci o walczących Polakach.
00:28 Rekonstruktorzy wyjaśniają, dlaczego uczestnicy festiwalu z całej Europy oddają hołd Powstańcom Warszawskim.mp3 Rekonstruktorzy wyjaśniają, dlaczego uczestnicy festiwalu z całej Europy oddają hołd Powstańcom Warszawskim. IAR/Informacyjna Agencja Radiowa/#Łuczkowska/i Grabowska/w Siekaj
Tegoroczny Festiwal Słowian i Wikingów odbywa się w Wolinie po raz 31. Do miejscowego skansenu przyjechało około dwóch i pół tysiąca rekonstruktorów epoki wikingów. W programie znalazły się inscenizacje bitew, turnieje, pokazy dawnych rzemiosł, obrzędy, koncerty i spotkania poświęcone historii oraz kulturze Słowian i Skandynawów. Festiwal potrwa do 2 sierpnia. Organizatorzy zaliczają go do największych w Europie wydarzeń poświęconych wczesnemu średniowieczu.
Gest średniowiecznych wojowników jest jednym z wielu sposobów upamiętnienia Powstania Warszawskiego. Dokładnie 82 lata temu, 1 sierpnia 1944 roku o godzinie 17.00, do walki z niemieckim okupantem stanęło około 40–50 tysięcy żołnierzy Armii Krajowej i innych organizacji podziemnych. Zryw miał potrwać kilka dni. Walki zakończyły się dopiero po 63 dniach.
Powstańcze oddziały były słabo uzbrojone. Według szacunków na początku walk broń posiadał zaledwie co czwarty żołnierz. Brakowało amunicji, lekarstw, żywności i ciężkiego uzbrojenia. Nie udało się opanować najważniejszych strategicznie punktów miasta, w tym mostów na Wiśle. Warszawa pozostała bez wystarczającej pomocy militarnej zachodnich aliantów, a stojąca na prawym brzegu Wisły Armia Czerwona nie udzieliła powstańcom skutecznego wsparcia.
Pomimo ogromnej przewagi przeciwnika walka trwała ponad dwa miesiące. Powstanie Warszawskie było największą akcją zbrojną podziemia w okupowanej przez Niemców Europie. Zginęło około 18 tysięcy powstańców, a blisko 25 tysięcy zostało rannych. Straty wśród ludności cywilnej wyniosły około 180 tysięcy zabitych. Około pół miliona mieszkańców wypędzono z miasta, które Niemcy po kapitulacji systematycznie burzyli.
Pamięć o ofiarach rzezi Woli
Jednym z najbardziej tragicznych rozdziałów Powstania Warszawskiego była rzeź mieszkańców Woli. W pierwszych dniach sierpnia 1944 roku niemieckie oddziały dokonały tam masowych egzekucji ludności cywilnej. Mordowano mężczyzn, kobiety, dzieci, osoby starsze, pacjentów szpitali i ich personel. Egzekucje przeprowadzano na ulicach, podwórkach kamienic, w fabrykach i szpitalach.
Według różnych szacunków na Woli zamordowano od 40 do 60 tysięcy ludzi. Ciała ofiar były palone przez zmuszonych do tego więźniów, dlatego dokładne ustalenie liczby zabitych pozostaje niemożliwe. W sobotę ofiary niemieckiej zbrodni upamiętnił prezydent Karol Nawrocki. Złożył kwiaty pod poświęconą im tablicą w Parku imienia Edwarda Szymańskiego. Prezydent podkreślił, że za liczbami należy dostrzegać twarze konkretnych ludzi, którzy zostali zamordowani tylko dlatego, że byli Polakami i mieszkali w Warszawie.
Karol Nawrocki zwrócił również uwagę na brak odpowiedzialności sprawców. Dowodzący oddziałami dokonującymi mordów na Woli Heinz Reinefarth nigdy nie został osądzony. Po wojnie mieszkał w Republice Federalnej Niemiec, był burmistrzem miasta Westerland oraz deputowanym do parlamentu Szlezwiku-Holsztynu.
"Świat nie będzie lepszy, jeśli dyktatorów, morderców i zwyrodnialców nie będzie rozliczał z tego, co zrobili" – powiedział prezydent. Podkreślił, że konieczność rozliczania sprawców zbrodni była aktualna po 1945 roku i pozostaje aktualna również w XXI wieku.
00:31 Prezydent kieruje do świata apel o rozliczanie dyktatorów, morderców i sprawców zbrodni.mp3 Prezydent kieruje do świata apel o rozliczanie dyktatorów, morderców i sprawców zbrodni. IAR/Informacyjna Agencja Radiowa/#Prostak/w Siekaj
Pamięć na ulicach Warszawy
Rocznicowe uroczystości odbywają się w wielu dzielnicach stolicy. Na Mokotowie przedstawiciele władz, służb, mieszkańcy i uczestnicy powstania wzięli udział w uroczystościach przy pomniku „Mokotów Walczący 1944” w parku imienia generała Gustawa Orlicz-Dreszera.
Po zakończeniu oficjalnej części uczestnicy przeszli ulicami dzielnicy w Marszu Mokotowa. Pochód zakończył się przy ulicy Dworkowej, przed obeliskiem poświęconym 119 zamordowanym żołnierzom pułku „Baszta”. Uczestnicy złożyli kwiaty i zapalili znicze.
00:40 Uczestnicy pochodu mówią o pamięci, rodzinnych historiach i znaczeniu wspólnego upamiętniania Powstania Warszawskiego.mp3 Uczestnicy pochodu mówią o pamięci, rodzinnych historiach i znaczeniu wspólnego upamiętniania Powstania Warszawskiego. IAR/Informacyjna Agencja Radiowa/#Kuczyński/w Siekaj
Tłumy pojawiły się również przed Muzeum Powstania Warszawskiego. Na wejście do placówki trzeba czekać ponad godzinę. Do muzeum przyjeżdżają mieszkańcy Warszawy, turyści z całej Polski oraz goście z zagranicy. Jak podkreślają, chcą właśnie tam poznawać historię zrywu i oddać hołd jego uczestnikom.
00:51 Osoby stojące w kolejce wyjaśniają, dlaczego 1 sierpnia zdecydowały się odwiedzić muzeum.mp3 Osoby stojące w kolejce wyjaśniają, dlaczego 1 sierpnia zdecydowały się odwiedzić muzeum. IAR/Informacyjna Agencja Radiowa/#Lis/w Kłosińska
Muzeum Powstania Warszawskiego przygotowało w Parku Wolności specjalne studio poświęcone historii, pamięci i współczesnemu znaczeniu powstania. O godzinie 17.00 uczestnicy wspólnie uczczą Godzinę „W”. Wydarzenie jest transmitowane w mediach społecznościowych placówki.
"Wolność nigdy nie jest dana raz na zawsze"
Hołd uczestnikom powstania oddał także premier Donald Tusk. W opublikowanym nagraniu przypomniał, że Warszawa jest miastem, które każdego roku 1 sierpnia zatrzymuje się na minutę. Jak mówił, dźwięk syren i następująca po nim cisza przypominają zarówno o bohaterstwie walczących, jak i o ogromnej cenie powstania.
Premier odniósł historyczne doświadczenia również do współczesności. Podkreślił, że przy polskiej granicy trwa brutalna wojna, a wolność i bezpieczeństwo nie są wartościami danymi raz na zawsze.
"Właśnie teraz szczególnie nie mamy prawa zapomnieć o lekcji, którą dali nam powstańcy. Tylko wspólnie jesteśmy siłą, która pokona każde zło" – powiedział Donald Tusk.
00:22 Donald Tusk mówi o zobowiązaniu pozostawionym przez powstańców oraz potrzebie wspólnej troski o bezpieczeństwo Polski.mp3 Donald Tusk mówi o zobowiązaniu pozostawionym przez powstańców oraz potrzebie wspólnej troski o bezpieczeństwo Polski. IAR/Informacyjna Agencja Radiowa/X/d Gabryś/w kusiak
Samotna walka i pomoc alianckich lotników
Jedną z nielicznych form bezpośredniej pomocy dla walczącej Warszawy były alianckie zrzuty lotnicze. Samoloty startowały między innymi z baz we Włoszech. W misjach uczestniczyli lotnicy polscy, brytyjscy, amerykańscy oraz pochodzący z innych państw Imperium Brytyjskiego.
Załogi wykonywały długie i niebezpieczne nocne loty nad terenami kontrolowanymi przez Niemców. Nad Warszawą zrzucały zasobniki z bronią, amunicją, lekarstwami i żywnością. Sygnałem zapowiadającym operację była nadawana przez radio melodia „Jeszcze jeden mazur dzisiaj”.
Lotnicy wspominali płonącą Warszawę jako widok, którego nie byli w stanie zapomnieć. Wielu z nich zgłaszało się do misji dobrowolnie, mimo niewielkich szans na bezpieczny powrót.
00:18 Porucznik Antoni Tomiczek wspomina łunę pożarów unoszącą się nad walczącą Warszawą.mp3 Archiwum: Porucznik Antoni Tomiczek wspomina łunę pożarów unoszącą się nad walczącą Warszawą. Informacyjna Agencja Radiowa/IAR/E.Porycka/dok./w krygier
Między 4 sierpnia a 21 września 1944 roku alianckie samoloty zrzuciły nad Warszawą około 159 ton uzbrojenia, leków i prowiantu. Pomoc ta nie była jednak w stanie zmienić losów powstania. Część zasobników trafiała na obszary kontrolowane przez Niemców. Podczas misji z pomocą dla Warszawy zginęło co najmniej 220 lotników.
Godzina „W” w całej Polsce
Punktualnie o godzinie 17.00 w Warszawie rozlegną się syreny. Zatrzymają się samochody, autobusy i tramwaje, a przechodnie staną na ulicach i placach. Główne uroczystości odbędą się przy pomniku Gloria Victis na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach.
Wieczorem na placu Piłsudskiego odbędzie się jubileuszowy koncert „Warszawiacy śpiewają (nie)zakazane piosenki”. Na Kopcu Powstania Warszawskiego zapłonie natomiast Ogień Pamięci. Będzie płonął przez 63 dni – dokładnie tyle, ile trwała walka o stolicę.
Jednak Godzina „W” od dawna nie jest już wyłącznie warszawskim doświadczeniem. Pamięć o powstańcach łączy mieszkańców miast i miejscowości w całej Polsce – od uczestników oficjalnych uroczystości, przez harcerzy i społeczników, po rekonstruktorów walczących w średniowiecznych strojach na polu bitwy w Wolinie.
O godzinie 17.00 wszyscy zatrzymają się z tego samego powodu: aby przypomnieć o ludziach, którzy 1 sierpnia 1944 roku podjęli nierówną walkę o wolność.
IAR/PAP/Muzeum Powstania Warszawskiego/Kancelaria Prezydenta RP/Centrum Słowian i Wikingów Wolin–Jomsborg–Vineta, bs