Raport Białoruś

Aleś Bialacki: Tuska wprowadzono w błąd, w Białorusi brak zmian na lepsze

Ostatnia aktualizacja: 21.05.2015 13:56
Przewodniczącego Rady Europejskiej Donalda Tuska wprowadzono w błąd, bo żadnych pozytywnych sygnałów w Białorusi nie ma - powiedział w czwartek portalowi Karta'97 białoruski obrońca praw człowieka Aleś Bialacki.
Audio
  • Aleś Bialacki mówi, że przewodniczącego Rady Europejskiej zapewne wprowadzono w błąd. Relacja Włodzimierza Paca z Mińska (IAR)
Aleś Bialacki na szczycie Partnerstwa Wschodniego
Aleś Bialacki na szczycie Partnerstwa WschodniegoFoto: spring96.org

- Niewątpliwie Tuska wprowadzono w błąd, bo żadnych pozytywnych sygnałów w Białorusi nie ma. Co więcej, obserwujemy nawet niepokojące sygnały w tej sferze. Dotyczą więźniów politycznych i warunków ich przetrzymywania, które w ostatnich miesiącach się pogorszyły - oświadczył Bialacki, szef Centrum Praw Człowieka "Wiasna", który sam był więźniem politycznym.

Tusk powiedział białoruskiemu Radia Swaboda, że Unia Europejska otrzymała obiecujące sygnały od Aleksandra Łukaszenki dotyczące sytuacji międzynarodowej w regionie. Zaznaczył, że nie tylko dla niego było niespodzianką, iż Łukaszenka i rząd białoruski byli pomocni w sprawie tzw. porozumień mińskich dotyczących sytuacji w Donbasie. - Jestem przekonany, że powinniśmy być gotowi do okazania wdzięczności za tę część oficjalnych działań białoruskich - powiedział.

Dodał przy tym, że prawa człowieka, demokracja i wolność dla zwykłych ludzi to pozostają zasadami Unii Europejskiej.

Bialacki podkreślił, że tegoroczne wybory prezydenckie w Białorusi odbędą się "na takich samych warunkach co wcześniej, a to znaczny, ze żadnych zmian na lepsze nie ma". Zaznaczył, że nadal prześladowani są działacze, którzy próbują coś robić.

Ostatnim przyjemnym sygnałem było moje zwolnienie. Ale od tego czasu minął już ponad rok. I w ciągu tego roku mamy tylko złe wiadomości - dodał.

Bialacki w listopadzie 2011 r. został skazany na 4,5 roku kolonii karnej o zaostrzonym rygorze i na konfiskatę mienia za zatajenie dochodów wyjątkowo dużej wysokości. Nakazano mu też zapłacenie państwu 757,5 mln rubli białoruskich (ok. 90 tys. dol.). Sąd uznał, że nie zapłacił on podatków od ponad 560 tys. euro przekazanych na jego konta w bankach w Polsce i na Litwie w latach 2007-2010 (dane o kontach bankowych opozycjonisty przekazały polska prokuratura i litewskie ministerstwo sprawiedliwości, czego poniewczasie żałowały).

Na wolność Aleś Bialacki wyszedł w czerwcu zeszłego roku po spędzeniu za kratkami 1050 dni.

PAP/agkm

Informacje o Białorusi: Raport Białoruś, serwis portalu PolskieRadio.pl

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Tusk: otrzymaliśmy obiecujące sygnały od Łukaszenki

Ostatnia aktualizacja: 20.05.2015 13:04
Unia Europejska otrzymała obiecujące sygnały od Aleksandra Łukaszenki dotyczące sytuacji międzynarodowej w regionie - oświadczył przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk w wywiadzie dla białoruskiego Radia Swaboda.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Białoruś: Szwecja znów ma ambasadora w Mińsku

Ostatnia aktualizacja: 20.05.2015 06:00
Nowy ambasador Szwecji wręczył we wtorek kopie listów uwierzytelniających wiceminister spraw zagranicznych Białorusi Alenie Kupczynej. Szwedzkiego ambasadora nie było w Mińsku od sierpnia 2012 r., gdy stosunki dwustronne pogorszyły się po "pluszowym desancie".
rozwiń zwiń