Agnieszka Romaszewska-Guzy: zostałam internowana w zastępstwie za mamę...

Ostatnia aktualizacja: 14.12.2013 14:00
- Nazbierało Ci się... Byłaś córką Romaszewskich i narzeczoną Guzego, przewodniczącego NZS. A do tego miałaś już własne zasługi w walce z władzą ludową - namawiał Robert Mazurek do wspomnień jedną z najmłodszych Polek internowaną 13 grudnia, dziś szefową Telewizji Biełsat.
Audio
  • Agnieszka Romaszewska-Guzy: zostałam internowana w zastępstwie za mamę... (Piątek z Mazurkiem)
Agnieszka Romaszewska
Agnieszka RomaszewskaFoto: PAP/ Radek Pietruszka

>>>Stan wojenny – zobacz serwis specjalny Polskiego Radia<<<

- Zostaliśmy aresztowani jeszcze przed południem. Prawdopodobnie chodziło o szybkie unieruchomienie Biura Interwencyjnego - opowiadała Agnieszka Romaszewska, która w 1981 roku miała zaledwie 19 lat - Usłyszałam pytanie: "Pani Romaszewska?". Odpowiedziałam: "Tak". "Irena Zofia?". "Nie, Agnieszka". "Nie szkodzi", zdecydował funkcjonariusz po namyśle - wspominała. - Ważne, że sztuki się zgadzały..." - zażartował prowadzący audycję Robert Mazurek.

Droga internowania prowadziła Agnieszką Romaszewską przez areszt przy ulicy Opaczewskiej w Warszawie, Olszynkę Grochowską, Gołdap i wreszcie Darłówek, gdzie miała okazję poznać m.in. Joannę Dudę-Gwiazdę i Grażynę Kuroniową. Młoda opozycjonistka zwolniona została na wiosnę. Niedługo po wyjściu usłyszała głos swojej ukrywającej się matki... w Radiu Solidarność.

Rok 1981 nie był wcale politycznym "debiutem" Agnieszki Romaszewskiej. Pierwszy "kocioł" w mieszkaniu rodziców przeżyła w 1976 roku. Ocaliła wtedy Jacka Kuronia i paru innych działaczy opozycji. Przekonała ubeków, że musi iść do szkoły na klasówkę z matematyki. I od razu pobiegła do budki telefonicznej. Potem wielokrotnie chwaliła się w szkole, że spóźniła się z powodu rewizji. Pewien funkcjonariusz ukradł jej wspomnienia Jana Nowaka-Jeziorańskiego. Inny pochwalił za słuchanie dobrej muzyki. - Do życia na podsłuchu można się przyzwyczaić - podsumowała niezwykłe dzieciństwo i młodość Agnieszka Romaszewska.

>>>Protesty na Ukrainie - zobacz serwis specjalny <<<

Atmosfera rozmowy zgęstniała, gdy Robert Mazurek poruszył temat Telewizji Biełsat, zaangażowania swojego gościa w sprawy naszych wschodnich sąsiadów oraz sytuacji na kijowskim Majdanie, sugerując, że Agnieszce Romaszewskiej zdarza się współkreować wyidealizowany obraz wielu spraw.

- Owszem, na Wschodzie dzieją się też paskudne rzeczy. Ale my, jako starsi bracia, powinniśmy umieć wybaczać - odparła dziennikarka. - A jeśli chodzi o obraz Majdanu w mediach, to on wcale nie jest wyidealizowany. Każdy bezpośredni świadek potwierdzi, że tam dzieją się niezwykłe rzeczy. Jak kiedyś w Stoczni Gdańskiej...

Zachęcamy do wysłuchania całej audycji z cyklu "Piątek z Mazurkiem".

Czytaj także

Jak Agnieszka Romaszewska założyła Biełsat

Ostatnia aktualizacja: 11.12.2012 13:34
- Deportowano mnie z Białorusi, zostałam korespondentem bez ziemi. I wtedy wymyśliłam Biełsat - mówiła Agnieszka Romaszewska na konferencji portalu PolskieRadio.pl, poświęconej Radiu Wolna Europa.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Dyrektor Biełsatu Europejczykiem Roku Reader’s Digest

Ostatnia aktualizacja: 24.01.2013 16:23
Dyrektor Biełsatu Agnieszka Romaszewska-Guzy jako pierwsza osoba z Polski otrzymała tytuł Europejczyka Roku 2013, przyznawany przez europejskie wydanie Reader’s Digest..
rozwiń zwiń

Czytaj także

Agnieszka Romaszewska: studenci na Ukrainie powinni się zorganizować

Ostatnia aktualizacja: 03.12.2013 22:51
Jeśli Ukraina pogrąży się w chaosie i zostanie zdominowana przez Rosję, to będzie bardzo zły prognostyk dla Białorusi i również dla Polski – mówi portalowi PolskieRadio.pl. Agnieszka Romaszewska. Podkreśla, że protest na Ukrainie musi przybrać formę zorganizowaną, inaczej olbrzymi kapitał społeczny zostanie zmarnowany.
rozwiń zwiń