Gdzie będzie grał warszawski Teatr Żydowski?

Ostatnia aktualizacja: 30.06.2016 10:00
– Sytuacja rzeczywiście jest trudna, ale to nie znaczy, że nie robimy planów. Teatr musi żyć – mówiła Gołda Tencer, dyrektor Teatru Żydowskiego w Warszawie.
Audio
  • Gdzie będzie grał warszawski Teatr Żydowski? (O wszystkim z kulturą/Dwójka)
Teatr Żydowski zagrał 9 czerwca 2016 r. spektakl Skrzypek na dachu w plenerze, na placu Grzybowskim. To reakcja władz teatru na zapieczętowanie wejścia do budynku
Teatr Żydowski zagrał 9 czerwca 2016 r. spektakl "Skrzypek na dachu" w plenerze, na placu Grzybowskim. To reakcja władz teatru na zapieczętowanie wejścia do budynku Foto: PAP/Paweł Supernak

Teatr Żydowski w Warszawie przeżywa świetny czas artystyczny. Na nowo stał się miejscem, do którego chętnie chodzą widzowie i o którego produkcjach szeroko dyskutuje się w świecie teatralnym.

Nie wiadomo jednak, jaki będzie dalszy los Teatru Żydowskiego. Nie wiadomo, gdzie znajdzie on miejsce w przyszłym sezonie. Budynek, który placówka wynajmowała od Towarzystwa Społeczno-Kulturalnego Żydów w Polsce, został sprzedany firmie Ghelamco.

Na czym polega problem, który stał się zarzewiem sporu między Teatrem, Towarzystwem, Ghelamco i władzami miasta? O to pytaliśmy gości Dwójki.

***

Tytuł audycji: O wszystkim z kulturą

Prowadzi: Jacek Wakar

Goście: Gołda Tencer (dyrektor Teatru Żydowskiego w Warszawie), Dorota Flinker (pełnomocnik Teatru Żydowskiego ds. inwestycji), Tomasz Thun-Janowski (dyrektor Biura Kultury m. st. Warszawy)

Data emisji: 29.06.2016

Godzina emisji: 18.00

mc/pg

Czytaj także

Konflikt wokół Biennale Plakatu w Warszawie

Ostatnia aktualizacja: 06.06.2016 17:40
- Z okazji jubileuszu postanowiliśmy zrewitalizować tę imprezę - mówił w Dwójce Mariusz Knorowskim. - Rezygnacja z konkursu jest zasadniczym błędem - odpowiadał Mieczysław Wasilewski.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Rewolucja czy ewolucja? Zmiany w polskiej operze

Ostatnia aktualizacja: 24.06.2016 20:40
- Te trzy opery są różne i jednocześnie podobne. Zmiana następuje w momencie ustabilizowanego, wysokiego poziomu, co nie oznacza, że nie można by czegoś zrobić inaczej. Myślę, że każda z tych oper stoi teraz przed taką koniecznością - mówił Jacek Marczyński w audycji poświęconej Operze Wrocławskiej, Bałtyckiej i Śląskiej.
rozwiń zwiń