Michał Oleszczyk: Bareja pokazywał społeczeństwo w głębokiej dysfunkcji

Ostatnia aktualizacja: 04.12.2019 18:00
- Ogromna wartość tych filmów polega na tym, że Bareja był satyrykiem obdarzonym wybitną ostrością widzenia, która w każdym czasie jest aktualna i rodzi podobny ogląd rzeczywistości - mówił w Dwójce krytyk filmowy.
Audio
  • W 90. rocznicę urodzin Stanisława Barei (O wszystkim z kulturą/Dwójka)
Stanisław Bareja
Stanisław BarejaFoto: PAP/Witold Rozmysłowicz

Jak u Barei 1200.jpg
"Jak u Barei". W 90. rocznicę urodzin reżysera

Stanisław Bareja to w powszechnej świadomości twórca komedii wyśmiewających realia życia w PRL-u - jak sztandarowy "Miś" czy serial "Alternatywy 4". Ale to także reżyser takich filmów, jak "Mąż swojej żony" według komedii Jerzego Jurandota, "Żona dla Australijczyka", "Poszukiwany, poszukiwana", "Nie ma róży bez ognia", "Brunet wieczorową porą", a także serialu "Kapitan sowa na tropie". Jako drugi reżyser pracował przy filmach "Warszawska Syrena" w reż. Tadeusza Makarczyńskiego czy "Nikodem Dyzma" i "Inspekcja pana Anatola" w reż. Jana Rybkowskiego.

>>>"Poszukiwany, poszukiwana". Weź udział w plebiscycie Dwójki<<<

Satyryk rzeczywistości

Rafał Dajbor i Michał Oleszczyk zaznaczyli, że kino Barei przetrwało próbę czasu, ponieważ tematy jego filmów są ponadczasowe: reżyser wyśmiewał czasy PRL-u dlatego, że w tym czasie żył i tworzył. - Gdyby żył dzisiaj, wyśmiewałby dzisiejszą rzeczywistość - mówił Rafał Dajbor. - Siła bohaterów przez niego stworzonych, to odwieczne wady i słabości Polaków, ale osadzone w czasie, w którym przyszło mu żyć - wyjaśnił.

Jak dodał Michał Oleszczyk, w filmach i serialach Barei dostrzegamy poważny kryzys obywatelskiego zaufania człowieka do człowieka. Zwłaszcza w serialu "Alternatywy 4" widać zszargane poczucie tego, czy możemy sobie wzajemnie ufać i czy potrafimy się jednoczyć w działaniu. Zaznaczył, że są to odwieczne kwestie arcypolskie. - One tak samo boleśnie brzmiały w epoce romantyzmu, jak i na pewno zabrzmiałyby w naszym czasie, gdybyśmy mieli takiego satyryka współcześnie - mówił.

Jak po latach patrzymy na twórczość "naczelnego komika kina PRL-u"? Co jego filmy mówią o tamtej rzeczywistości? I w jaki sposób Bareja radził sobie z cenzurą? Zapraszamy do słuchania.

***

Tytuł audycji: O wszystkim z kulturą

Prowadzi: Marcin Pesta

Goście: Rafał Dajbor (autor książki "Jak u Barei, czyli kto to powiedział") i Michał Oleszczyk (krytyk filmowy)

Data emisji: 4.12.2019

Godzina emisji: 17.30 

am

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

"Alternatywy 4". Serial, który był oglądany jeszcze przed emisją

Ostatnia aktualizacja: 02.04.2019 09:17
- Zanim serial doczekał się premiery w telewizji, to krążył na kasetach VHS. Można je było kupić na stadionie w jakieś zupełnie straszliwej jakości. Jak to była piąta kopia, to nic nie było widać. Ale już się to ludziom podobało - mówił w Dwójce Janusz Płoński, dziennikarz i współautor scenariusza serialu "Alternatywy 4".
rozwiń zwiń

Czytaj także

Stanisław Bareja. Najważniejsze filmy i kulisy pracy

Ostatnia aktualizacja: 05.07.2019 14:00
Specjalne wydanie "Akademii rozrywki", wprost z Festiwalu Gwiazd w Międzyzdrojach, poświęcone było Stanisławowi Barei. 
rozwiń zwiń

Czytaj także

Alternatywy 4 – Polska zamknięta w jednym bloku

Ostatnia aktualizacja: 30.11.2019 05:55
Obecnie na warszawskim Ursynowie znajduje się ulica Alternatywy. – Z punktu widzenia autorów to już nie jest sukces, tylko coś większego, bo mieć ulicę swojego dzieła, to duża sprawa – mówił Maciej Rybiński, scenarzysta serialu, w reportażu Polskiego Radia. – Chociaż wolałbym, żeby to była ulica Barei. Myślę, że Staszkowi to się należy.
rozwiń zwiń