Marek Miller: opowiadamy o dziejach wspólnoty

Ostatnia aktualizacja: 03.02.2021 21:00
- To jest dziwoląg, który bardziej przypomina sypanie Kopca Kościuszki niż pisanie książki. Ponad 80 osób brało udział przy pracach przygotowujących publikacje i mnóstwo ludzi nam po prostu coś daje - tak o kulisach powstawania projektu "Co dzień świeży pieniądz, czyli dzieje Bazaru Różyckiego" opowiadał jego twórca, Marek Miller.
Okładka książki
Okładka książkiFoto: materiały prom./Archiwum Fotograficzne Zbyszka Siemaszki (NAC)

Posłuchaj
28:13 owzk Różyc 2021_02_03-17-30-41.mp3 Rozmowa z Markiem Millerem o książce "Co dzień świeży pieniądz, czyli dzieje Bazaru Różyckiego" (O wszystkim z kulturą/Dwójka)

 

Kercelak 1200.jpg
Kercelak - przedwojenny bazar na Woli

Bazar Różyckiego był znaczącym elementem życia towarzyskiego, okazją do spotkań, zawierania znajomości, żywą kroniką wydarzeń lokalnych i światowych. Klimat tworzyli kupcy, handlarze i klienci, ale także wydrwigrosze i linoskoczki, domorośli muzykanci, żebracy i dziady proszalne, wspaniałe ludzkie typy. Do zwyczaju i dobrego tonu należało targować się z zapamiętaniem. Bazar był krainą nieograniczonych możliwości, był fantastycznym kolorowym miejscem, pełnym energii, zdarzeń i wyzwań, wśród których handel był tylko jednym z wielu.

Bazar Różyckiego nigdy nie wtopił się w komunizm. Był tyglem autentyzmu w morzu propagandowego współistnienia mas pracujących miast i wsi. Jednocześnie w miarę upływu czasu stawał się miejscem, gdzie wszystko i wszyscy są do kupienia, gdzie każdy może każdego zniszczyć i zgnoić, gdzie nikt nie jest ważny i nic nie jest ważne, gdzie więzi społeczne przekształcają się w relacje handlowe.

Jego twórcą była historyczna postać Warszawy - Julian Różycki. - To bardzo znany na Pradze przedsiębiorca, prowadził aptekę i jednocześnie miał bardzo dobre relacje z mniejszością żydowską. Świadczy o tym fakt, że na katolickim pogrzebie w kościele Świętego Floriana żegnała go grupa płaczek żydowskich - opowiadał Marek Miller - Julian Różycki zmarł w pierwszym roku po odzyskaniu przez Polskę niepodległości. Jego spadkobiercy prowadzili bazar aż do 1948 roku, gdy został znacjonalizowany.

Z czasem bazar odzyskali spadkobiercy, ale tylko w jego 2/3. Rozmowy i negocjacje pomiędzy władzami miasta, a spadkobiercami Juliana Różyckiego toczą się dalej. Od nich zależny jest los bazaru i jego przyszłość.

Inspiracja i pomysłodawca projektu

"Co dzień świeży pieniądz, czyli dzieje Bazaru Różyckiego" to nie tylko książka, ale również projekt multimedialny dostępny online i album zbierający ogromną ilość fotografii. Prace nad publikacją trwały ponad 7 lat i zostały zainspirowane przez Marka Nowakowskiego.

- Marek kazał mi tą książkę napisać. Był naszym profesorem i przyjacielem w Laboratorium Reportażu. Człowiek o fantastycznym zachowaniu, który większość swojej twórczości poświecił bazarowi - mówił Marek Miller.

Praca nad wspomnieniami bazaru nie należała do szczególnie prostych, a pomoc Marka Nowakowskiego okazała się dla autorów nieoceniona - Marek był naszym wprowadzającym. Mówi się, że na bazarze można kupić broń, ale nikt jej nie sprzeda, jak przyjdziesz na bazar i o nią zapytasz – trzeba mieć wprowadzającego, tak zwanego gwaranta. Ludzie na bazarze bardzo niechętnie opowiadają, są bardzo do tego sceptyczni, więc żeby ich pozyskać trzeba było dużo czasu i w tym czasie główną rolę odegrał Marek Nowakowski - wspominał autor albumu.

Jest, jest, jest! Nareszcie po siedmiu latach oczekiwania, żebrania o pieniądze, po siedmiu latach upokorzeń, stresów i...

Opublikowany przez Marka Miller Wtorek, 19 stycznia 2021

Tajniki warsztatu

Książka została przygotowana w "Laboratorium reportażu", w którym grupowo pracowano nad tekstem pozyskanym z rozmów, pozyskiwano prawa do zdjęć, nawiązywano współpracę z fotografami, celebrytami i innymi rozmówcami.

Tekst podzielony jest na rozdziały, które wyznaczają 10-lecia losów Bazaru Różyckiego. - To ludzie mówili "za cara", "za sanacji", "za Niemca" i "za Stalina". My te nazwy bierzemy stąd jak ludzie mówią o bazarze. Wsłuchujemy się w te głosy i je układamy. To nie jest pisane tylko układane - mówił gość Dwójki.

W projekcie znajdują się fotografie Chrisa Niedenthala, Tadeusza Rolkego, Jerzego Woropińskiego, a także zdjęcia z Agencji Forum, Gazeta i East News. Ponad to publikacja wzbogacona jest o muzykę, dźwięki z bazaru, a także fragmenty prozy opisujące to wyjątkowe miejsce. Umożliwia to obszerne i bogate spojrzenie na Bazar Różyckiego.

"Dzięki wsparciu Muzeum Historii Polski i Stowarzyszenia Autorów ZAiKS jesteśmy na finiszu naszej książki. Udało nam się...

Opublikowany przez Marka Miller Wtorek, 27 października 2020

Bazarowa przyszłość

Marek Miller poświęcając się publikacji chciałby, żeby ta wpłynęła na dalsze losy Bazaru Różyckiego, który jego zdaniem zasługuje na wznowienie.


ruiny warszawy 1200.jpg
Dekret Bieruta – jak odebrać mieszkańcom Warszawę

- W Warszawie brakuje miejsc, które zachowały pewną ciągłość. Być może w kulturze ciągłość jest rzeczą najważniejszą. Takie miejsca, które ją zachowują są skarbem. Opowieść o tych 100 latach jest niesamowita i daje możliwość, żeby coś więcej z tym zrobić - mówił Marek Miller.


***

Tytuł audycji: O wszystkim z kulturą

Prowadził: Wacław Holewiński

Goście: Marek Miller (autor projektu "Co dzień świeży pieniądz, czyli dzieje Bazaru Różyckiego")

Data emisji: 3.02.2021

Godzina emisji: 17.30

Czytaj także

Serial "Dom" - portret 35 lat Warszawy

Ostatnia aktualizacja: 09.11.2020 05:40
40 lat temu, 9 listopada 1980 roku miała miejsce emisja pierwszego odcinka serialu "Dom". Najdłużej realizowany polski serial obejmuje kawał polskiej historii i jest jednocześnie ważnym jej świadectwem.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Jest Zamek w Warszawie

Ostatnia aktualizacja: 27.01.2021 17:11
26 stycznia 1971 roku odbyło się pierwsze posiedzenie Obywatelskiego Komitetu Odbudowy Zamku Królewskiego w Warszawie. Z okazji 50 rocznicy tego wydarzenia przypominamy długą historię prac nad przywróceniem świetności Zamku Królewskiego.
rozwiń zwiń