Kromer. Mieszczanin na królewskim dworze

Ostatnia aktualizacja: 11.08.2016 15:00
- Pochodzenie mieszczańskie dopingowało Kromera do działania – tak o słynnym historyku z Biecza mówił w Dwójce Roman Marchwiński.
Audio
  • Prof. Janusz Małłek i Roman Marchwiński rozmawiają o twórczości Marcina Kromera (Kwadrans bez Muzyki/Dwójka)
Marcin Kromer był również teoretykiem muzyki i dyplomatą, pełnił funkcję biskupa warmińskiego i królewskiego sekretarza. Na zdj. fragm. portretu Kromera, ok. 1688-1703 r.
Marcin Kromer był również teoretykiem muzyki i dyplomatą, pełnił funkcję biskupa warmińskiego i królewskiego sekretarza. Na zdj. fragm. portretu Kromera, ok. 1688-1703 r. Foto: Wikimedia/domena publiczna

Marcin Kromer urodził się w niemieckiej rodzinie w Bieczu. Zasłynął z dzieła "Polska, czyli o położeniu, obyczajach, urzędach Rzeczypospolitej Królestwa Polskiego". Mało kto wie, że dzieło, które stało się wizytówką Polski, miało zupełnie inną genezę. 

Jak zauważył Roman Marchwiński, "Polska" była odpowiedzią historyka na zarzuty stawiane przez szlachtę, którą drażniły jego mieszczańskie korzenie oraz wybijające się w jego dziełach poparcie dla silnej władzy królewskiej.

W audycji mówiliśmy, z kim z dynastii Jagiellonów korespondował Kromer, a także o inspiracjach słynnego historyka i dyplomaty. 

***

Tytuł audycji: "Kwadrans bez muzyki"

Prowadzi: Aleksandra Łapkiewicz

Gość: prof. Janusz Małłek (historyk), Roman Marchwiński (historyk)

Data emisji: 11.08.2016

Godzina emisji: 15.00

mz/bch

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Śląski środek świata. Dwie strony Góry św. Anny

Ostatnia aktualizacja: 09.11.2015 19:05
60 lat po odsłonięciu Pomnika Czynu Powstańczego zapraszamy w podróż do miejsca, w którym stoi ten monument.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Drzewo Życia. Wizyta w kościele św. Jakuba

Ostatnia aktualizacja: 26.03.2016 10:00
- W XIV wieku nie jest to często spotykany temat ikonograficzny. Pojawiają się malowidła przedstawiające Drzewo Życia, ale rzeźbiarska interpretacja, jaką oglądać możemy w Toruniu, to unikat - podkreślił historyk sztuki Przemysław Waszak.
rozwiń zwiń