Muzeum Kinematografii zamienione w skarbiec. Jubileusz w specjalnej oprawie

Ostatnia aktualizacja: 19.08.2026 13:57
- Ściany są obite czerwonym pluszem, a niektóre eksponaty umieszczone na złoconych kolumnach. Chodziło o to, żeby z licznych zbiorów muzeum wybrać te, które są wyjątkowe i żeby pokazać właśnie taki skarbiec czasami nietypowych, a czasami zapomnianych obiektów - mówiła Dwójce o wystawie "40 skarbów na 40-lecie Muzeum Kinematografii w Łodzi" Marzena Bomanowska, dyrektorka instytucji.
Marzena Bomanowska opowiada o eksponatach prezentowanych  w ramach wystawy 40 skarbów na 40-lecie Muzeum Kinematografii w Łodzi
Marzena Bomanowska opowiada o eksponatach prezentowanych w ramach wystawy "40 skarbów na 40-lecie Muzeum Kinematografii w Łodzi"Foto: Monika Zając/PR2

>>> Posłuchaj audycji "Kwadrans bez muzyki"

Plakaty, rekwizyty, kostiumy, zabytki techniki filmowej, scenariusze - 40 obiektów z kolekcji liczącej ponad 90 tysięcy muzealiów można podziwiać na jubileuszowej wystawie w Muzeum Kinematografii w Łodzi. Wyboru eksponatów dokonali wybitni artyści, ale też filmoznawcy i reprezentanci różnych filmowych zawodów - m.in. Daniel Olbrychski, Krystyna Zachwatowicz, Alan StarskiJerzy Hoffman, Janusz Zaorski, Juliusz MachulskiEwa Puszczyńska, Krzysztof Zanussi czy prof. Tadeusz Lubelski.

Skarby na "czterdziestkę". Jubileuszowa wystawa w Muzeum Kinematografii

- Każda z tych osób została poproszona, żeby wybrała jeden obiekt z naszej kolekcji i żeby to był taki subiektywny wybór związany z jakimiś emocjami, ze wspomnieniem, może z jakąś współpracą. No i udało się to fantastycznie. Nie dość, że w tym gronie znalazły się świetne osoby, które mają wielkie znaczenie dla polskiej kinematografii, to jeszcze jakimś cudem wybrały obiekty, które reprezentują wszystkie działy naszej kolekcji - podkreślała Marzena Bomanowska.

Czytaj także:

Zaraz przy wejściu na wystawę "40 skarbów na 40-lecie Muzeum Kinematografii w Łodzi" zobaczyć można krucyfiks z filmu "Popiół i diament" Andrzeja Wajdy. - Jak wiele niezwykłych obiektów, mamy go dzięki darom. Bardzo dużo cennych obiektów trafia do nas i trafiało w przeszłości, a nawet myślę, że teraz chyba jeszcze częściej, właśnie taką drogą, że albo instytucja, albo twórca filmowy ze swojego archiwum po prostu coś nam daruje. Dzięki temu mamy mnóstwo unikalnych przedmiotów, które z kolei są u nas zabezpieczone przed zniszczeniem - tłumaczyła dyrektorka instytucji.

"Ziemia obiecana" 40 lat temu i dziś

Historia łódzkiego muzeum zaczęła się w 1986 roku od wystawy poświęconej "Ziemi obiecanej", zarówno książce Władysława Reymonta, jak i słynnej ekranizacji w reżyserii Wajdy. - W Łodzi jest to film o absolutnie wyjątkowym statusie. Zresztą Andrzej Wajda odwiedzał nasze muzeum wielokrotnie, ostatni raz w 2015 roku - na rok przed swoją śmiercią. Tak że to z wielu względów była wyjątkowa wystawa, bo właśnie miała też te dalsze ciągi. "Ziemia obiecana" jest też obecna na naszej wystawie jubileuszowej - zdradziła w "Kwadransie bez muzyki" Bomanowska.

Wystawa z okazji 40-lecia Muzeum Kinematografii w Łodzi potrwa do końca tego roku.

***

Tytuł audycjiKwadrans bez muzyki

PrzygotowanieMonika Zając

Data emisji: 19.08.2026

Godz. emisji: 11.00

opracowanie: Piotr Grabka

Czytaj także

"Pół wieku Ziemi Obiecanej". Wystawa w miejscu, gdzie był kręcony kultowy film

Ostatnia aktualizacja: 21.03.2025 14:00
- Na parterze pałacu Scheiblerów, w którym się znajdujemy, jest ta słynna scena, kiedy grany przez Franciszką Pieczkę Müller oprowadza swojego przyszłego zięcia, Karola Borowieckiego, w którego wcielił się Daniel Olbrychski, i pokazuje mu te wszystkie przestrzenie - mówił w audycji "Kwadrans bez muzyki" Rafał Andrzejczak, współkurator wystawy "Pół wieku Ziemi Obiecanej" w Muzeum Kinematografii w Łodzi.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Muminki kończą 80 lat. Ich związki z Polską trwają niewiele krócej

Ostatnia aktualizacja: 27.05.2025 13:00
- Książki Tove Jansson dość szybko trafiły do Polski. "Dolina Muminków" ukazała się już w 1964 roku, choć według kolejności był to numer trzy w serii. Tove miała szczęście do tłumaczek. Zarówno Irena Szuch-Wyszomirska, która przełożyła 4 książki, jak i Teresa Chłapowska tłumaczyły z oryginałów szwedzkich i do dzisiaj te książki dobrze się czyta - mówiła w Dwójce Marzena Bomanowska, dyrektorka Muzeum Kinematografii w Łodzi i kuratorka wystawy "Muminki: drzwi są zawsze otwarte".
rozwiń zwiń