Kazimierz Orłoś opisuje życie [POSŁUCHAJ]

Ostatnia aktualizacja: 03.06.2022 13:00
– "Cudowną melinę" pisałem na podstawie swoich doświadczeń z pobytu w Bieszczadach, gdzie pracowałem jako radca prawny w biurze budowanej w latach 60. zapory na Sanie i elektrowni wodnej. Miałem kontakt z miasteczkami powiatowymi, poznawałem stosunki tam panujące i na tej podstawie w 1971 roku zacząłem pisać swoją pierwszą powieść – wspominał w Dwójce Kazimierz Orłoś, który był bohaterem "Zapisków ze współczesności".
Kazimierz Orłoś
Kazimierz OrłośFoto: Kuba Dąbrowski / Forum
  • Kazimierz Orłoś – prozaik, publicysta, scenarzysta, autor słuchowisk.
  • Niedawno odebrał Nagrodę Literacką im. Marka Nowakowskiego, przyznaną mu za całokształt twórczości.
  • Jak podkreślił w laudacji prof. Maciej Urbanowski, "laureat ma zdolność opisywania rzeczy z jednej strony codziennych, chciałoby się powiedzieć: banalnych", z drugiej zaś – jest "wyczulony na fakty ciemne i zło, które ujawnia się we współczesnym świecie".

Kazimierz Orłoś urodził się w Warszawie w 1935 roku. Jego wujami byli pisarze, publicyści: Józef Mackiewicz i Stanisław Cat-Mackiewicz. Opublikował tomy opowiadań  najnowszy, "Powrót", ukazał się w ubiegłym roku  powieści oraz dwie książki wspomnieniowe: "Dzieje dwóch rodzin" i "Dzieje człowieka piszącego".

Jego pierwszą wydaną powieścią, napisaną w 1971 roku, była "Cudowna melina". Powstała na bazie doświadczeń Kazimierza Orłosia z pobytu w Bieszczadach, gdzie – pracując jako radca prawny podczas budowy zapory – poznawał mieszkańców okolicznych miejscowości i stosunki tam panujące. Jak mówił, w "Cudownej melinie" opisał prawdę.

"Cudowna melina"  historia partyjnych układów

Powieść oparta została na historii pewnej afery z Sanoka. Uczestniczyli w niej tamtejszy sekretarz partii, dyrektor szpitala i komendant milicji.  Oni tworzyli taki gang przemytników. Przemycali do Czechosłowacji alkohol, a stamtąd worki czosnku; dziś to może się wydawać nieprawdopodobne, ale wtedy w Polsce brakowało czosnku. Na miejscu zawierali umowy kontraktowe i ten czosnek z ogromnym zyskiem sprzedawali  tłumaczył pisarz.

Ten układ funkcjonował przez lata, do momentu zmiany komendanta Straży Granicznej.  Nowy komendant nie był przekupiony i zatrzymał kolejny taki transport wódki i kiełbasy, wwożonej – co trzeba podkreślić – w karetkach pogotowia. Ta sprawa była bardzo głośna. I moja powieść kończy się właśnie opisem tej afery. Negatywną postacią w niej był sekretarz Komitetu Powiatowego partii, a pozytywną – przewodniczący Prezydium Rady Narodowej, który walczy z gangiem.

Kłopoty z cenzurą

Kazimierz Orłoś złożył maszynopis w wydawnictwie, które po długim milczeniu zwróciło się do pisarza z prośbą o złagodzenie fragmentów. Kilka wątków zostało przez niego usuniętych, jednak to nie wystarczyło cenzurze.  Pamiętam, że zadzwonił do mnie instruktor z Wydziału Kultury Komitetu Centralnego, prosząc o rozmowę. To był moment przełomowy. Zapytał mnie, dlaczego tak źle przedstawiam władzę ludową. Odpowiedziałem, że to autentyczna historia, ale kręcił głową z niezadowoleniem. Po paru dniach otrzymałem oficjalną odmowę, że w tym kształcie nie mogą wydać książki.

Wkrótce jednak Kazimierz Orłoś poleciał do Genewy, aby odebrać przyznaną mu Nagrodę Fundacji im. Kościelskich. Postanowił więc skorzystać z okazji i przemycić w walizce maszynopis "Cudownej meliny".  Szczęśliwie, na lotnisku nie było szczegółowej rewizji walizki, natomiast zrobili mi rewizję osobistą, co było bardzo nieprzyjemne. Doleciałem szczęśliwie z maszynopisem do Genewy, gdzie czekał na mnie prezes fundacji prof. Zygmunt Kallenbach. Opowiedziałem mu całą historię i powiedziałem, że zostawię mu maszynopis, który on prześle do Giedroycia dopiero na umówioną kartkę z Warszawy z pozdrowieniami. A z Genewy pojechałem prosto do Paryża i zadzwoniłem do "Kultury"  wspominał swoje kolejne kroki pisarz.

Publikacja w "Instytucie Literackim" w Paryżu

W Maisons-Laffitte Kazimierz Orłoś spotkał się z Zygmuntem Hertzem, Gustawem Herlingiem-Grudzińskim i samym Jerzym Giedroyciem.  Opowiedziałem im całą historię, że to moja pierwsza powieść i bardzo chciałbym, żeby się ukazała, ale opór jest tak wielki z powodu tego sekretarza partii, że to się pewnie nie ukaże. Giedroyc zapytał mnie, czy zdaję sobie sprawę z konsekwencji. Odparłem, że tak, ale trzeba taki gest wykonać w proteście przeciwko cenzurze.

 W lutym 1973 roku otrzymałem telefon z MSW: "prosimy o przyjście". Wtedy po raz pierwszy zobaczyłem wydaną już "Cudowną melinę" na biurku tego funkcjonariusza  kontynuował Kazimierz Orłoś.  Rzucił ją przed siebie, patrząc na moją reakcję; prawdopodobnie sądzili, że odbyło się to poza moją zgodą. Ale powiedziałem: "tak, ja wiem, złożyłem ten maszynopis, ponieważ tutaj nie mogłem go wydać, mimo wielomiesięcznych prób, a ta historia jest prawdą".

Pisarz poza nawiasem środowiska

Po publikacji "Cudownej meliny" przez "Instytut Literacki" w Paryżu Orłoś został objęty w PRL-u zakazem druku, wyrzucony z pisma "Literatura" i z Polskiego Radia, gdzie pracował w Redakcji Słuchowisk Oryginalnych.  Całe moje życie się zmieniło. Nagle poczułem się poza nawiasem tego środowiska, w które już trochę wszedłem: radio, literatura, dobra sytuacja materialna. I to nagle skończyło się, była niepewność, co będzie dalej  wspominał literat.

POSŁUCHAJ Kazimierz Orłoś, "Powrót". Czyta Andrzej Mastalerz >>>>

W "Zapiskach ze współczesności" Kazimierz Orłoś opowiadał również o swojej genealogii, o tradycjach patriotycznych w rodzinach Mackiewiczów i Orłosiów, wspominał wujów pisarzy, a także lata pracy w Polskim Radiu i czas współpracy z filmowcami. Opowiadał, jak przeżywał czas "Solidarności" i stanu wojennego, mówił również o wieloletniej przyjaźni z Markiem Nowakowskim oraz podzielił się ze słuchaczami swoim pisarskim credo.

Czytaj też:


Posłuchaj
13:28 2022_05_30 12_46_25_PR2_Zapiski_ze_wspolczesnosci.mp3 Kazimierz Orłoś o książce wspomnieniowej "Dzieje dwóch rodzin. Mackiewiczów z Litwy i Orłosiów z Ukrainy" (Zapiski ze współczesności/Dwójka)

13:40 2022_05_31 12_47_25_PR2_Zapiski_ze_wspolczesnosci.mp3 Kazimierz Orłoś o spotkaniach z wujami Mackiewiczami (Zapiski ze współczesności/Dwójka)

15:20 2022_06_01 12_44_44_PR2_Zapiski_ze_wspolczesnosci.mp3 Kazimierz Orłoś o wizycie w redakcji pisma "Twórczość" (Zapiski ze współczesności/Dwójka)

15:27 2022_06_02 12_44_23_PR2_Zapiski_ze_wspolczesnosci.mp3 Kazimierz Orłoś o tym, jak powstawała powieść "Cudowna melina" (Zapiski ze współczesności/Dwójka)

15:31 Zapiski ze współczesności 3.06.2022.mp3 Kazimierz Orłoś o publikacjach w drugim obiegu i pracy w "Zapisie" (Zapiski ze współczesności/Dwójka)

***

Tytuł audycji: Zapiski ze współczesności

Przygotowała: Dorota Gacek

Data emisji: 30.05 – 3.06.2022

Godzina emisji: 12.45

Czytaj także

Józef Mackiewicz - dzieciństwo. Petersburg, Wilno, Riwiera Francuska

Ostatnia aktualizacja: 04.01.2022 13:00
"Józio był rozchwytywany przez ciotki jako poziomeczka rodzinna" – mówiła o Józefie Mackiewiczu jego starsza siostra Seweryna. Gościem Dwójki był jej syn i siostrzeniec pisarza, Kazimierz Orłoś.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Gala Narody Literackiej im. Marka Nowakowskiego. Wiemy, kto został tegorocznym laureatem

Ostatnia aktualizacja: 22.05.2022 21:13
Powieściopisarz, nowelista oraz autor opowiadań Kazimierz Orłoś otrzymał tegoroczną Nagrodę Literacką imienia Marka Nowakowskiego. Kapituła doceniła jego zbiór opowiadań pt. "Powrót".
rozwiń zwiń