Artyści cudzego słowa. Tłumacze o meandrach i pięknie swojego fachu

Ostatnia aktualizacja: 02.10.2026 13:00
Jak przetłumaczyć pełne symboliki "Wesele" i neologizmy Leśmiana? Skąd w osobach z różnych stron świata wzięła się miłość do... polszczyzny? Z okazji przypadającego 30 września Dnia Tłumacza w ramach "Zapisków ze współczesności" słuchaliśmy opowieści kilku wybitnych specjalistów i specjalistek przekładu, nagrodzonych za swoją pracę Nagrodą Transatlantyk.
Bora Chung, pisarka i tłumacza polskiej literatury na język koreański, była jedną z bohaterek Zapisków ze współczesności
Bora Chung, pisarka i tłumacza polskiej literatury na język koreański, była jedną z bohaterek "Zapisków ze współczesności"Foto: Dawid Wolski/East News

Święty Hieronim ze Strydonu, patron tłumaczy, którego wspomnienie wypada 30 września, zasłużył się przekładem Biblii na łacinę. Bohaterowie ostatniej odsłony "Zapisków ze współczesności" tłumaczą dzieła polskich klasyków na rumuński, arabski, angielski, kataloński, hiszpański i koreański. W jakich okolicznościach życie Constantina Geambaşu, Antonii Lloyd-Jones, Hatifa Janabiego, Xaviera Farre Vidal i Bory Chung splotło się z polszczyzną?

POSŁUCHAJ: 

>>> Tłumacze literatury polskiej: Constantin Geambașu, rumuński slawista
>>> Tłumacze literatury polskiej: Antonia Lloyd-Jones
>>> Tłumacze literatury polskiej: Hatif Janabi
>>> Tłumacze literatury polskiej: Xavier Farre Vidal
>>> Tłumacze literatury polskiej: Bora Chung

Z ziemi obcej do Polski

Droga do świata polskiej literatury dla każdego z nich wyglądała inaczej: ścieżka akademicka albo samodzielna nauka (to przypadek wybitnej brytyjskiej tłumaczki Antonii Lloyd-Jones), ślepy traf, konieczność, a czasem miłość do twórczości któregoś z polskich autorów. Constantin Geambaşu wybrał polonistykę za radą nauczyciela i dlatego, że wcześniej… oglądał ekranizację "Krzyżaków".

– Ja akurat dostałem stypendium i przyjechałem w październiku 1968 roku do Warszawy, gdzie mnie przyjęli na trzeci rok. To było ogromne wyzwanie, dlatego że po dwóch latach nauki w Bukareszcie nie znałem dobrze języka polskiego, poza tym trafiłem na literaturę pozytywizmu. Zima potężna, jedzenie słodkawe, niesmaczne. To był trudny okres, studiowałem trzy lata w Polsce, nauczyłem się języka, wróciłem do Bukaresztu – wspominał tłumacz, który później połączył karierę uniwersytecką z przekładem.

Czytaj również:

Hatif Janabi, tłumacz na język arabski, wyjechał do Polski z rodzinnego Iraku, rządzonego przez dyktatora Saddama Husajna, w 1976 roku, tuż po zakończeniu studiów arabistycznych.

– Powody były głównie polityczne, a jednocześnie poznawcze – chciałem akurat zmienić swój kierunek zainteresowań. I tak się po prostu złożyło, że po cichu załatwiłem różne wizy, między innymi akurat wizę polską. Znalazłem się o w pół do szóstej nad ranem na Dworcu Centralnym w Warszawie i potem rozpoczęła się moja przygoda z Polską. Myślałem, że raczej nie pozostanę na dłużej, ale okazało się, że przyznali mi stypendium, żeby dalej kontynuować swoje studia – opowiadał Hatif Janabi.

Jeden język, wiele gatunków

Specjalizacje bohaterów "Zapisków ze współczesności" są różnorodne, a każdy gatunek literacki niesie ze sobą odmienne wyzwania wynikające m.in. z formy czy specyficznego języka autora. Wiedzą o tym Antonia Lloyd-Jones, tłumaczka powieści Olgi Tokarczuk czy Xavier Farré Vidal, który przekłada dzieła Stanisław Lema. Inaczej pracuje się przy reportażu i literaturze naukowej, inaczej przy poezji i dramacie.

Constantin Geambaşu, który wstąpił na translatorską ścieżkę zawodową dzięki zleceniu na przekład podręcznika dydaktyki (za pierwszą pensję umeblował sobie pokój), dzielił swój czas pomiędzy dzieła z zakresu polskiej humanistyki czy historii  a literaturę piękną. – Mnie chodziło przede wszystkim o specjalistów: studentów, polonistów, slawistów, komparatystów. Uzupełniam literaturę przekładami z dziedziny humanistyki, bo uważam, że Polacy mają bardzo dobrą szkołę pedagogiki, filozofii, logiki. I ta humanistyka jest ważna dla kręgu środkowo-europejskiego i południowo-wschodniego – tłumaczył.

Jak tłumaczy się Mickiewicza, Wyspiańskiego i Leśmiana?

W opowieściach tłumaczy powtarza się wątek miłości do polskiej poezji, której przekład, jak mogłoby się wydawać, jest zadaniem szczególnie karkołomnym. Xavier Farre Vidal z Katalonii, który zaczął uczyć się polskiego, żeby móc czytać w oryginale Miłosza i Herberta, dzisiaj pracuje na Uniwersytecie Jagiellońskim jako adiunkt i tłumaczy wiersze polskich autorów takich jak Adam Zagajewski czy Leszek Engelking.

Constantin Geambaşu w swojej karierze podjął się między innymi tłumaczenia utworów Bolesława Leśmiana. – Zdobyliśmy się na śmiały akt twórczy i przetłumaczyliśmy Leśmianowskie "Ballady". Niektóre brzmią fantastycznie po rumuńsku, być może inne trochę mniej, bo trudno dorównać takiemu znakomitemu twórcy pod względem wyobraźni poetyckiej, pod względem tych neologizmów, które on sam wymyślał. Dusiołek na przykład – jak przetłumaczyć dusiołka na język rumuński? Wybrałem nazwę aghiuță, to taki diabełek malutki, który jednak dokucza i nie pozwala prowadzić spokojnego życia – opowiadał Geambaşu.

Hatif Janabi, który miał szczęście poznać osobiście i zaprzyjaźnić się chociażby z Tadeuszem Różewiczem, uczynił z popularyzacji polskiej poezji swoje powołanie. W 2021 roku na rynku okazała się jego monumentalna, licząca niemal tysiąc stron antologia "Pięć wieków poezji polskiej. Od Kochanowskiego do 2020 roku". Podobno pracuje obecnie nad częścią drugą...

***

Tytuł audycji: Zapiski ze współczesności

Przygotowanie: Katarzyna Hagmajer-Kwiatek

Data emisji: 28.09-2.10.2026

Godz. emisji: 12.45

oprac. Kamila Snopek

Czytaj także

Z familoków na scenę. Grażyna Bułka o miłości do Śląska i teatru

Ostatnia aktualizacja: 18.09.2026 13:00
Urodziła się w górniczej rodzinie, wychowała wśród familoków. Śląsk ma we krwi i w sercu, podobnie jak teatr – pewnie dlatego jej kreacje osadzone w lokalnej historii i ziemi tak poruszają widzów. Bohaterką Dwójkowych "Zapisków ze współczesności" była aktorka Grażyna Bułka.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Julian Kornhauser: kiedy stałem się poetą? A może od razu się nim urodziłem?

Ostatnia aktualizacja: 25.09.2026 13:00
Pierwsze wiersze pisał jeszcze w szkole podstawowej i długo nikomu ich nie pokazywał. Kilkanaście lat później Julian Kornhauser stał się jednym z najważniejszych przedstawicieli poetyckiej "Nowej Fali", współtwórcą jej programu, prozaikiem, eseistą, krytykiem i tłumaczem. Z okazji 80. urodzin poety w "Zapiskach ze współczesności" wracamy do jego wspomnień zarejestrowanych przez radiową Dwójkę w 1996 roku. 
rozwiń zwiń