"Dybuk" Szymona An-skiego. "To najsłynniejszy dramat miłosny"

Ostatnia aktualizacja: 19.08.2020 09:00
- Ten dramat ma swoją tragiczną historię. Kiedy An-ski uciekał z wersją jidyszową z opętanej rewolucją Rosji, znalazł się w Warszawie. Przeczytał tekst swoim żydowskim przyjaciołom, którzy powiedzieli krótko: to dzieło niesceniczne. 57-letni autor tak się przejął, że zmarł, ale na jego pogrzebie przyrzekli, że ten dramat wystawią - opowiadała w Dwójce prof. Anna Kuligowska-Korzeniewska o książce "Dybuk. Na pograniczu dwóch światów".
Okładka książki
Okładka książkiFoto: Mat. promocyjne

Posłuchaj
15:34 [ PR2]PR2 (mp3) 19 sierpień 2020 08_35_15.mp3 Prof. Anna Kuligowska-Korzeniewska i Elżbieta Manthey o nowym wydaniu dramatu Szymona An-skiego (Poranek Dwójki)

sławomir orzechowski 1200.jpg
"Na obcej ziemi" Izraela Joszuy Singera w interpretacji Sławomira Orzechowskiego

W setną rocznicę prapremiery "Dybuka" Trupy Wileńskiej na scenie warszawskiego Teatru Elizeum powstało nowe wydanie dwujęzycznego (w wersji polskiej i jidysz) Dybuka Szymona An-skiego, najsłynniejszego dzieła teatru żydowskiego, odpowiednika "Dziadów" Mickiewicza − oba te utwory porównuje zresztą w swoim wstępie prof. Anna Kuligowska-Korzeniewska.

- Dybuk to duch zmarłego, który wnika w ciało żywej osoby. W tym wypadku duch Chonena w ciało Lei, przyrzeczonych sobie jeszcze przed narodzeniem. Duch wypełnia Leę podczas zaślubin z niechcianym narzeczonym, a Lea wyrywa się i opętana biegnie na cmentarz do grobu ukochanego, wykrzykując męskim głosem, tak jak zły duch wstąpił w ciało Konrada w III części Dziadów Mickiewicza - opowiadała historyk teatru. - Kto może uwolnić Leę? Tylko najwyższy godnością Cadyk. Odbywają się egzorcyzmy; na darmo, bo Lea umiera.

Czytaj też:

- Trzeba pamiętać, że Dybuk to najsłynniejszy dramat miłosny. Ta legenda między dwoma światami to historia miłości aż po grób, jak Romeo i Julia, Trustan i Izolda czy Abelard i Heloiza. Dybuk przechodził różne koleje losu jako dzieło sceniczne. Najpierw jako reprezentacja mistyki żydowskiej, co tak oddziaływało na wybitnych reżyserów, że mówiono nawet o "dybukizacji teatru polskiego w międzywojniu" - podkreśliła prof. Anna Kuligowska-Korzeniewska.

Jak opowiadała Elżbieta Manthey, w książka została wydana w dwóch językach: jidysz oraz polskim. - Dzieło jawiło nam się w wyobraźni jako połączenie dwóch języków naszych dwóch kultur, tym sposobem Der dibek oder cwiszn cwej weltn oraz Dybuk. Na pograniczu dwóch światów zostały połączone w jedną księgę. 

Książkę wzbogaca także przedmowa dyrektorki Teatru Żydowskiego Gołdy Tencer oraz wkładka ilustracyjna, na którą składają się fotografie ze spektakli, afisze, plakaty. Przygotowanie książki wspierały archiwa oraz teatry w Polsce i zagranicą, a także Marek Friedman - prezes Fundacji im. Michała Friedmana, wnuk tłumacza "Dybuka" na język polski.

***

Tytuł audycji: Poranek Dwójki

Prowadził: Paweł Siwek

Goście: prof. Anna Kuligowska-Korzeniewska (historyk teatru), Elżbieta Manthey (szefowa Agencji Dramatu i Teatru)

Data emisji: 19.08.2020

Godzina emisji: 8.30

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Mateusz Madejski: tę historię poznawałem przez całe swoje życie

Ostatnia aktualizacja: 01.07.2020 10:14
- Tytuł tej książki nawiązuje, oczywiście, do rzezi wołyńskiej, ale tak naprawdę jest to historia całej najnowszej Polski w pigułce, widziana oczami mojej babci - opowiadał w Dwójce autor książki "Zosia z Wołynia".
rozwiń zwiń

Czytaj także

Jerzy Żuławski. Z ziemi polskiej na Księżyc

Ostatnia aktualizacja: 09.08.2020 05:50
Choć akcję swych najsłynniejszych książek umieścił na przełomie dwudziestego dziewiątego i trzydziestego wieku, to poruszał problemy aktualne tysiąc lat wcześniej. Księżycowe scenerie, opisy pozaziemskich cywilizacji i fantastycznych technologii były metaforami zjawisk, które Jerzy Żuławski obserwował za życia.
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Gdzie dawniej śpiewał ptak". Piotr Gociek: powieść także o totalitaryzmie naukowym

Ostatnia aktualizacja: 13.08.2020 11:11
- Znajdziemy tu elementy antyutopii przypominające "Nowy wspaniały świat" Aldousa Huxleya. To jednocześnie jest książka o końcu świata, który załamuje się w sposób mało spektakularny, ale skuteczny - mówił o książce "Gdzie dawniej śpiewał ptak" autorstwa Kate Wilhelm w Polskim Radiu 24 Piotr Gociek, który rozmawiał z Łukaszem Orbitowskim.
rozwiń zwiń