Andrzej Wajda: Sowieci byli pewni, że zbrodnia katyńska nie wyjdzie nigdy na jaw

Ostatnia aktualizacja: 13.04.2026 11:11
- Straciłem ojca i patrzyłem na moją matkę, która nieustannie, do 1950 roku, kiedy zmarła, czekała na powrót ojca. Była głęboko przekonana, że być może tamci oficerowie zginęli, ale to jeszcze nie znaczy, że musiał zginąć mój ojciec - mówił w niepublikowanym dotąd wywiadzie Andrzej Wajda. Sięgnęliśmy do tego nagrania z okazji Dnia Pamięci Ofiar Zbrodni Katyńskiej, który obchodzony jest 13 kwietnia.
- Kiedy zaczęła się wojna, miałem trzynaście lat. Ojciec nigdy już nie wrócił z wojny. Wiedzieliśmy tylko, że jest w sowieckiej niewoli, a to dlatego, że przyszedł list ze Starobielska, że jest tam w obozie - wspominał w 2016 r. Andrzej Wajda
- Kiedy zaczęła się wojna, miałem trzynaście lat. Ojciec nigdy już nie wrócił z wojny. Wiedzieliśmy tylko, że jest w sowieckiej niewoli, a to dlatego, że przyszedł list ze Starobielska, że jest tam w obozie - wspominał w 2016 r. Andrzej WajdaFoto: Rafał Guz/PAP

>>> Posłuchaj rozmowy w audycji "Poranek Dwójki"

13 kwietnia 1943 roku hitlerowskie Niemcy opublikowały informację o odkryciu w Katyniu pod Smoleńskiem w ZSRR masowych grobów oficerów Wojska Polskiego zamordowanych przez NKWD w 1940 roku. Dla upamiętnia rocznicy tego wydarzenia ustanowiony został Dzień Pamięci Ofiar Zbrodni Katyńskiej.

Osobista tragedia Andrzeja Wajdy

Historii tej zbrodni poświęcony jest film "Katyń" Andrzeja Wajdy. Dla reżysera był to temat niezwykle trudny i bolesny, bo w Katyniu zginął jego ojciec, Jakub Wajda. - Kiedy zaczęła się wojna, miałem trzynaście lat. Ojciec nigdy już nie wrócił. Wiedzieliśmy tylko, że jest w sowieckiej niewoli, a to dlatego, że przyszedł list ze Starobielska, że jest tam w obozie - wspominał w czasie wywiadu w 2016 roku.

Czytaj także:

Był to ostatni znak życia, jaki dostała od oficera rodzina w Polsce. - Zdążył jeszcze przysłać mojej matce ostatnie swoje pieniądze, które dostał jako gażę oficerską. To nam pozwoliło przetrwać pierwsze miesiące wojny i straciliśmy jakikolwiek kontakt z moim ojcem, a także z innymi oficerami, bo do przełomu 1939-1940 roku wciąż mieszkaliśmy w domu oficerskim. Potem Niemcy nas wygonili - opowiadał Andrzej Wajda.

Kłamstwo katyńskie kontra fakty

Jak przypomniał reżyser, funkcjonujące przez okres PRL kłamstwo katyńskie opierało się na twierdzeniu, że do zbrodni na polskich oficerach doszło nie w 1940, tylko w 1941 roku. Miało to uprawdopodobnić tezę, że za wszystkim stoją Niemcy, które w tymże 1941 zaatakowały ZSRR i tym samym miały pod swoją kontrolą obszar, gdzie przetrzymywani byli polscy oficerowie.

- W tych grobach były setki, tysiące gazet radzieckich z datą 1940 roku, a więc wtedy, kiedy zbrodnia została dokonana. Decyzja Stalina była natychmiastowa i wykonanie Berii było właśnie wiosną 1940 roku. Te gazety potwierdzały datę. A wzięły się stąd, że ci wszyscy oficerowie brali udział w wojnie we wrześniu 1939 i mieli jeszcze mundury letnie. Natomiast później zrobiła się zima, i to rosyjska zima, w związku z tym oni po prostu tymi gazetami się okrywali i ubierali je pod mundur, żeby w jakiś sposób się ocieplić - tłumaczył laureat Oscara za całokształt twórczości.

***

Przygotowanie: Renata Baume

Data emisji: 13.04.2026 (rok powstania: 2016)

Godz. emisji: 8.15

Materiał wyemitowano w audycji "Poranek Dwójki".

pg

Czytaj także

Wspomnienia więźniów sowieckich obozów – w 85. rocznicę zbrodni katyńskiej

Ostatnia aktualizacja: 11.04.2025 13:00
Decyzją najwyższych władz ZSRR w kwietniu 1940 roku rozstrzelano bez procesu i wyroku 22 tys. polskich oficerów, policjantów, ale także cywili wziętych do niewoli po napaści Rosji na Polskę we wrześniu 1939 r. Strzałem w tył głowy NKWD zabiło lekarzy, naukowców, artystów, nauczycieli, urzędników, prawników. Ofiary grzebano w zbiorowych mogiłach w Katyniu pod Smoleńskiem, Charkowie, Bykowni oraz Miednoje. W 85. rocznicę zbrodni katyńskiej, zaprosiliśmy do wysłuchania wspomnień więźniów sowieckich obozów.
rozwiń zwiń
Czytaj także

"Tajemnica nieludzkiej ziemi". Podcast w tonacji noir na 85. rocznicę zbrodni katyńskiej

Ostatnia aktualizacja: 09.04.2025 16:58
- Najodpowiedniejsza nazwa dla tej produkcji to chyba mini serial. Tak naprawdę jest to podzielone na 4 odcinki słuchowisko, czytane wspaniałym głosem przez Mariusza Bonaszewskiego - mówił w Dwójce Bartosz Makowski z Agencji Kreacji Projektów Podcastowych Polskiego Radia, współtwórca podcastu "Tajemnica nieludzkiej ziemi".
rozwiń zwiń
Czytaj także

Zbrodnia katyńska. Józef Czapski - więzień ze Starobielska, który uniknął śmierci

Ostatnia aktualizacja: 11.04.2025 13:22
- Józef Czapski myślał, że to był przypadek. Jego siostra Maria mówiła, że to cud. Dopiero pod koniec życia Czapski dowiedział się, że wraz z grupą ok. 70 towarzyszy został niejako wypisany z obozu w Starobielsku na skutek not dyplomatycznych, które szły od austriacko-niemieckiej linii jego rodziny do niemieckiej ambasady w Rzymie w czasie, gdy Rosja z Niemcami byli w okresie paktu o nieagresji - mówiła w Dwójce Agnieszka Kosińska, kierownik Pawilonu J. Czapskiego w Krakowie.
rozwiń zwiń