X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem

"Polska awangarda nigdy nie sięgnęła do skrajności"

Ostatnia aktualizacja: 01.07.2018 12:00
- Polscy artyści w dwudziestoleciu międzywojennym nie odwoływali się do takiego zaprzeczenia sztuki, jakim był sowiecki utylitaryzm, a z drugiej strony dadaistyczna antysztuka - mówiła w Dwójce prof. Maria Poprzęcka w wykładzie poświęconym polskiej sztuce po I wojnie światowej.
Audio
  • Prof. Maria Poprzęcka o działalności polskiej awangardy artystycznej w okresie dwudziestolecie międzywojennego (Galeria wyobraźni. Opowieści o sztuce polskiej/Dwójka)
zdjęcie ilustracyjne
zdjęcie ilustracyjneFoto: Shutterstock/Cris_mh

szermierka_chwistek_1200.jpg
Formiści. Miks nowoczesności z góralszczyzną

Ten niezwykle dynamiczny okres to oczywiście czas awangardy. Według najbardziej postępowych artystów nowa sztuka miała służyć odnowie społecznej. - Pierwszym prawdziwie awangardowym wystąpieniem była otwarta w Wilnie w 1923 roku "Wystawa Nowej sztuki" za sprawą której skonsolidowała się niewielka grupa artystów takich jak Henryk Berlewi, Henryk Stażewski, czy Mieczysław Szczuka - opowiadała w Dwójce historyczka sztuki.

Grupa ta przyjęła nazwę Blok i w swej twórczości zwróciła się ku nowoczesności, szybkości, technice, dając temu wyraz organizując np. wystawy w warsztatach samochodowych. - Dla radykalnej awangardy niezmienne było przekonanie, że nowa sztuka ma służyć odnowie społecznej, dlatego centralnym słowem dla awangardy nie była forma, tylko konstrukcja: konstrukcja przestrzeni, nowego świata i nowego społeczeństwa - wyjaśniła prof. Maria Poprzęcka.

Historyczka sztuki opowiedziała o ikonicznej dla polskiej awangardy dwudziestolecia międzywojennego postaci Władysława Strzemińskiego i jego żonie Katarzynie Kobro. Prof. Poprzęcka zwróciła również uwagę na niezwykły wkład polskich awangardzistów w dzieje historii sztuki. Efekty ich pionierskiej inicjatywy możemy podziwiać dziś w Łodzi.

W audycji opowiedzieliśmy także o innych prądach w polskiej sztuce tego okresu, jakimi były działania rytmistów i kolorystów.

***

Tytuł audycji: Galeria wyobraźni. Opowieści o sztuce polskiej

Prowadzi: prof. Maria Poprzęcka

Data emisji: 1.07.2018

Godzina emisji: 11.00

bch


Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Zocha Stryjeńska szaleje na Facebooku

Ostatnia aktualizacja: 03.12.2015 15:00
– Stryjeńska jest bardzo współczesna, nie tylko językowo, lecz także ze względu na problemy, które ją spotykały – mówiła Angelika Kuźniak, autorka książki "Stryjeńska. Diabli nadali".
rozwiń zwiń

Czytaj także

Tamara Łempicka nie miała zielonego bugatti

Ostatnia aktualizacja: 04.01.2016 15:00
Artystki nie było stać na tak luksusowy samochód. Jeździła żółtym renault. Na okładce "Die Dame" postanowiła jednak pokazać się w lepszej maszynie.
rozwiń zwiń