Stefan Szczepłek: piłka nożna się zmienia, ale nie emocje

Ostatnia aktualizacja: 05.12.2020 13:00
- Co kilka lat pojawiają się jakieś gwiazdy futbolu i ciągle porównujemy ich z tymi z przeszłości. Porównujemy Messiego do Maradony, zadajemy sobie pytanie, czy np. Pele albo Deyna daliby sobie radę we współczesnej piłce. Bo sens życia każdego kibica sprowadza się do jednego pytania: "co by było, gdyby". Ale to nie ma sensu, bo piłka nożna się zmienia - mówił w Dwójce dziennikarz sportowy i komentator.
Stefan Szczepłek
Stefan SzczepłekFoto: PAP

Stefan Szczepłek 1200 dm.jpg
Stefan Szczepłek: moje marzenia spełniły się w 98 procentach
Posłuchaj
57:53 2020_12_05 12_00_01_PR2_Mazurek_Slucha.mp3 Stefan Szczepłek o piłce nożnej i jej związkach z kulturą (Mazurek słucha/Dwójka)

Stefan Szczepłek znany jest przede wszystkim jako dziennikarz i publicysta sportowy. Jest znawcą tematyki piłkarskiej oraz autorem wielu publikacji na temat piłki nożnej. W audycji opowiadał m.in. o tym, dlaczego to właśnie piłka nożna jest najpopularniejszą dyscypliną sportową.

- W szkole grałem np. w kosza, ale moje warunki nie predestynują mnie do tej gry. Mogę być najwyżej dżokejem albo sternikiem w ósemce wioślarskiej, bo nie jestem za duży. I właśnie to jest to: w piłkę nożną może grać każdy i wszędzie i to jest w gruncie rzeczy gra bardzo tania. Może być uprawiana w każdych warunkach, na całym świecie. W PRL-u nawet mawiało się, że to jest gra demokratyczna - podkreślał gość audycji.

Czytaj też:


PAP mural Maradona 1200.jpg
"Legenda już za życia". Świat futbolu wspomina Diego Maradonę

Dodał, że wśród polskich sportowców jest wielu czempionów, którzy są idolami Polaków: Adam Małysz, Robert Kubica, Iga Świątek. Jednak dyscypliny przez nich uprawiane są często elitarne. - Ile osób może jeździć w Formule 1 czy skakać na nartach? Wystarczy natomiast dwa razy prosto kopnąć piłkę, żeby zostać gwiazdą fulbolu - mówił.

Doskonałym przykładem powszechności piłki nożnej jest kariera piłkarska Diego Maradony – znakomitego argentyńskiego piłkarza, uznawanego za jednego z najlepszych graczy w historii tego sportu. - On się cieszył statusem idola mas. Nie tylko ludzi wykształconych, ale takich, którzy się z nim identyfikowali - opowiadał Stefan Szczepłek. - Zaczynał tak, jak miliony ludzi na świecie, czyli w skrajnej biedzie na przedmieściach Buenos Aires. I on z tej biedy wyszedł, wykorzystał swój talent.

Przemysław Bluszcz czyta "Szkołę falenicką" Stefana Szczepłeka. Posłuchaj >>>

- Maradona był genialnym piłkarzem – widzieliśmy, co ten facet potrafił zrobić z piłką. Ale nie był jednowymiarowy, czarno-biały, tylko bardziej skomplikowany. Niezbyt dobrze wykształcony, mało taktowny, podatny na różnego rodzaju pokusy. On dawał do zrozumienia, że jego czas się jeszcze nie skończył, że zawsze ma coś do powiedzenia. Maradona nie przestawał grać, nie mając już piłki przy nodze - wspominał dziennikarz sportowy.

Jak podkreślał Stefan Szczepłek, o popularności Maradony nie decydowały jego piłkarskie umiejętności. - To był facet  z wieczną nadwagą, mający 167 cm wzrostu i to nie miało żadnego znaczenia. Dzięki sprytowi, technice i fenomenalnej szybkości wygrywał z mężczyznami dwumetrowymi. To dlatego piłka nożna jest taka popularna: bo w piłkę może grać każdy - wyjaśnił.

Stefan Szczepłek opowiadał również m.in. o tym, jaki związek z piłką nożną mają Dymitr Szostakowicz i Luciano Pavarotti. Wspominał także swoje podróże związane ze sportem, znajomość z Kazimierzem Deyną i spotkania z ludźmi kultury w czasie meczów.

Zobacz wideo:

***

Tytuł audycji: Mazurek słucha

Prowadził: Robert Mazurek

Gość: Stefan Szczepłek (dziennikarz sportowy i komentator)

Data emisji: 5.12.2020

Godzina emisji: 12.00

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

"Sport zorganizowany przestał być przestrzenią suwerenną"

Ostatnia aktualizacja: 01.06.2018 20:51
- Wraz z dynamicznym rozwojem telewizji w latach 90. sport na tym najwyższym poziomie poddał się logice kapitalizmu w tak wielu wymiarach, że coraz większa część suwerenności, którą kiedyś się cieszył, choćby pod iluzją sportu amatorskiego, schodzi na dalszy plan - mówił w Dwójce Krzysztof Wolański, współautor książki "Sport nie istnieje. Igrzyska w społeczeństwie spektaklu".
rozwiń zwiń

Czytaj także

Filip Jaślar: nic nie zapowiadało, że skończę w kabarecie

Ostatnia aktualizacja: 17.10.2020 13:00
- Kiedy byłem uczniem, przynosiłem przynajmniej raz w tygodniu uwagę "Filip rozśmiesza klasę". To mogło oznaczać, że gdzieś ten mój kabaretowy talent się tlił - opowiadał w Dwójce Filip Jaślar, polski skrzypek i członek Grupy MoCarta.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Renata Przemyk: po 30 latach na scenie - mam za co dziękować [WIDEO]

Ostatnia aktualizacja: 21.11.2020 13:00
- Mam wierną publiczność, współpracowników i wielu cudownych ludzi, których spotkałam na swojej drodze i dzięki którym mogłam śpiewać i być potrzebna artystycznie. To jest niesamowite, bo śpiewa się dla ludzi, dlatego bardzo chciałam tę okrągłą rocznicę świętować z przytupem - mówiła w Dwójce Renata Przemyk – wokalistka, kompozytorka i autorka tekstów, która w tym roku obchodzi jubileusz swojej pracy artystycznej.
rozwiń zwiń