Dr Marcin Hermanowski: radio dawało namiastkę uczestnictwa w różnych wydarzeniach

Ostatnia aktualizacja: 17.10.2020 17:00
- Radio od samego początku istnienia starało się na różne sposoby transmitować wydarzenia, które działy się w wielu miejscach Polski. Jednak kłopot sprawiała technika, więc początkowo były to transmisje telefoniczne, a jeżeli transmisje się odbywały, to często były nagrywane na taśmę i dopiero później odtwarzane - mówił w Dwójce historyk radia dr Marcin Hermanowski.
Polskie Radio, rozgłośnia w Warszawie, 1927 r.Transmisja operetki ze studia.
Polskie Radio, rozgłośnia w Warszawie, 1927 r.Transmisja operetki ze studia. Foto: Narodowe Archiwum Cyfrowe

radio 1200.jpg
Michał Pieńkowski: radio pojawiało się w kinie odkąd tylko powstało

Posłuchaj
71:07 2020_10_17_15_00_04_Dwie_do_setki.mp3 Tajniki transmisji radiowych (Dwie do setki/Dwójka)

Transmisje radiowe były ważnym elementem od samych jego początków. Dzięki nim słuchacze mogli (i wciąż mogą) śledzić, choćby najodleglejsze, wydarzenia kulturalne, sportowe, religijne czy polityczne na bieżąco. Jak opowiadał dr Marcin Hermanowski, w latach 20. i 30. XX wieku, zanim nastąpił rozwój radiofonii, jednym z podstawowych rozwiązań były połączenia telefoniczne. - Drugim rozwiązaniem była rejestracja na taśmie, a następnie emisja na antenie radiowej. Im bliżej byliśmy lat 30., tym bardziej radio się rozwijało. Zaczęto wykorzystywać fale radiowe w drugą stronę, czyli urządzenia nadawcze stały się również odbiorczymi - wyjaśnił gość audycji.

Tłem transmisji radiowych były nie tylko sale filharmoniczne, teatry operowe czy obiekty saralne i sportowe, lecz również… kawiarnie. - Jak myślę o lokalach gastronomicznych, to kojarzę "Podwieczorek przy mikrofonie" z hotelu Bristol, który został nadany na początku lutego 1936 roku. Gdybyśmy spojrzeli na historię radia w ogóle, to złoty wiek radia i muzyka jazzowa towarzyszyły temu od początku, a transmisji tego typu wydarzeń bardzo służyły właśnie owe gastronomiczne lokale - podkreślił historyk.

Czytaj też:


Radio 1200.jpg
Głosy z Archiwum Polskiego Radia

Dodał też, że w początkowym okresie istnienia radia, wydarzenia artystyczne, teatralne, a także koncerty, odbywały się w siedzibie radia, w specjalnie przygotowanych do tego studiach. - Często na antenie było tak, że zapowiadany był spektakl teatralny, ale ponieważ jeden a ktorów zachorował, to podobnie jak w teatrze – spektakl po prostu się nie obywał. Mam takie przekonanie, że w tamtym czasie radio było bardzo żywym miejscem, gdzie wydarzenia działy się jedno po drugim i były transmitowane do słuchaczy w całym kraju - mówił dr Marcin Hermanowski.

W audycji rozmawialiśmy również z Romualdem Wrzodakiem - realizatorem radiowym. Opowiadał m.in. o Bronisławie Koziole i jego wozie transmisyjnym, w którym od 1939 roku podróżował przez prawie całą Europę, rejestrując ważne historyczne wydarzenia. Andrzej Solczak wspominał swoje pierwsze transmisje radiowe, a także mówił o tym, kto jest potrzebny do zrealizowania transmisji radiowych. Po wozie transmisyjnym Polskiego Radia oprowadził nas Janusz Graczyk, a o tajnikach transmisji wydarzeń ze świata kultury opowiadali dziennikarze redakcji muzycznej Dwójki: Marcin Majchrowski, Adam Suprynowicz, Klaudia Baranowska, Róża Światczyńska i Jacek Hawryluk.

***

Tytuł audycji: Dwie do setki

Prowadzili: Monika Zając i Jakub Kukla

Goście: dr Marcin Hermanowski (historyk radia), Romuald Wrzodak (realizator radiowy), Andrzej Solczak (realizator dźwięku), Janusz Graczyk (realizator transmisji)

Data emisji: 17.10.2020

Godzina emisji: 15.00

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Orkiestry Polskiego Radia: od tańca do… jazzu

Ostatnia aktualizacja: 02.10.2020 10:19
- W sali koncertowej byli sublokatorzy. Dyrektor Jasiński spał prawdopodobnie na fortepianie, a Szpilman pod fortepianem, nie wiedziałem tylko dokładnie, który gdzie - wspominał w archiwalnym nagraniu Stefan Rachoń, twórca pierwszej orkiestry symfonicznej Polskiego Radia.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Michał Pieńkowski: radio pojawiało się w kinie odkąd tylko powstało

Ostatnia aktualizacja: 10.10.2020 18:05
- W bardzo wielu filmach różne wątki radiowe i w ogóle sam temat radia pojawiał się bardzo często. Często też ludzie związani z radiem występowali w filmach, jak spiker Tadeusz Bocheński - mówił w Programie 2 Polskiego Radia Michał Pieńkowski, filmograf z Filmoteki Narodowej Instytutu Audiowizualnego.
rozwiń zwiń