Małgorzata Barucka: archiwa w Polskim Radiu zaczęły być gromadzone po wojnie

Ostatnia aktualizacja: 20.03.2021 17:00
- Zniszczenia wojenne dotknęły cały dorobek przedwojennej radiofonii. Warto jednak wiedzieć, że już od 1934 roku zainstalowano urządzenia nagrywające i próbowano rejestrować audycje i występy muzyczne, które były w Polskim Radiu nadawane na żywo - opowiadała w Dwójce Małgorzata Barucka – wieloletnia pracownica Archiwum Polskiego Radia.
Polskie Radio. Rozgłośnia w Warszawie.
Polskie Radio. Rozgłośnia w Warszawie.Foto: NAC

Posłuchaj
104:49 2020_03_20_14_59_00_PR2_Dwie_do_setki.mp3 Z historii Archiwum Polskiego Radia (Dwie do setki/Dwójka)

Archiwum Polskiego Radia to niewyczerpana skarbnica słowa i dźwięku. Korzystają z niego wszyscy dziennikarze Polskiego Radia. W zbiorach można znaleźć prawdziwe perełki: głos marszałka Piłsudskiego, Julian Tuwim recytujący swoje wiersze, Karol Szymanowski opowiadający w dniu premiery o  "Królu Rogerze" czy Stefan Starzyński kierujący rozpaczliwy apel do mieszkańców atakowanej stolicy.

Jak podkreśliła Małgorzata Barucka, właściwie od początku tworzenia Polskiego Radia radiowcy mieli świadomość, że słowa spikera czy gości audycji są ulotne i powinny zostać zachowane, ponieważ będą miały wartość historyczną.

- Jeszcze z czasów przedwojennych zachowały się audycje z rozgłośni krakowskiej m.in. dzięki Stanisławowi Broniewskiemu. Radiowcy wiedzieli, że audycja jest dokumentem historycznym i w momencie, gdy nastąpiła ewakuacja rozgłośni, zostało to przechowane i w szczątkowej formie przetrwało do dzisiejszych czasów - wyjaśniła archiwistka. Dodała, że przetrwało też kilka reportaży z 1938 roku z rozgłośni warszawskiej.

Czytaj też:


radio 1200.jpg
W wileńskiej rozgłośni

- Trudno jednak mówić już wtedy o istnieniu przedwojennego archiwum, ponieważ program był emitowany na żywo. Ale śladem po ambitnej drodze programowej jest recenzja w tygodniku Antena. Pojawiła się tam wzmianka, że "dnia 20 września 1938 roku dokonało się podniosłe misterium, podczas którego potężna i wspaniała gra największego współczesnego mistrza tonów, wypływająca z anten radiostacji polskich i amerykańskich, staje się dostępna dla dziesiątków milionów słuchaczy" – to już świadczy o tym, jak radio dbało o ambitny program.

Pierwsze zbiory powojenne zawdzięczamy dwóm czołowym postaciom polskiej kultury: Romanowi Jasińskiemu i Janowi Weberowi, którzy dbali przede wszystkim o rejestrację wydarzeń muzycznych w Polskim Radiu.

- Profesor Jasiński, który zaraz po wojnie był naczelnym redaktorem muzycznym, dzięki swoim kontaktom rozpoczął akcję gromadzenia i kompletowania zbiorów. Na początku były to płyty, więc tworzyła się płytoteka. Później zapraszał do studia wybitnych artystów, których występy przed mikrofonem nagrywano. Te nagrania są zachowane i w tym momencie zaczyna się ewidencja tych nagrań.

Czytaj też:


Jan Weber pap 1200.jpg
Tomasz Szachowski: Jan Weber to postać, która jest perłą w historii radia

Wśród radiowych archiwów odnajdziemy nie tylko zbiory polskich rozgłośni. Warto bowiem wspomnieć o redakcji wrocławskiej, która odziedziczyła pewne poniemieckie nagrania. Były to pierwsze w historii nagrania na taśmach.

- Są to nagrania rozgłośni poniemieckiej, uzyskane właśnie dzięki Romanowi Jasińskiemu. On miał wizję stworzenia programu na przyszłość. Zamawiał też utwory współczesnych kompozytorów: Grażyny Bacewicz, Tadeusza Bairda, Władysława Szpilmana. Zamawiał te utwory dla celów programowych i są ślady po tych zamówieniach: bezcenne rękopisy i autografy tychże twórców.

Małgorzata Barucka zdradziła również, jak wygląda praca archiwisty. Jej zdaniem nie jest to łatwy zawód i nie każdy ma kompetencje, by go wykonywać. - Często przychodzili do nas ludzie, którzy myśleli, że tu jest spokojnie. A potrzebna jest dociekliwość, umiejętność sięgania do źródeł, ponieważ nie wszystko jest dostępne na podstawie bezpośrednio dostępnych materiałów - opowiadała archiwistka. - Na pewno potrzebna jest też cierpliwość. To jest trochę taka praca naukowa i nie każdy się w tym odnajduje.

Kopia Jeremi Przybora-spiker, lata 30-te.JPG

Zaczęło się od Warszawy II

Czytaj także:

W audycji rozmawialiśmy również ze Stefanem Kruczkowskim, który m.in. opowiadał o rozwoju nośników archiwalnych dźwięków. Zdradził także, w jaki sposób przechowywane są najstarsze taśmy. Joanna Mitko mówiła o rewolucji cyfrowej w archiwizacji i opisywaniu najdawniejszych audycji. Odwiedziliśmy także z mikrofonem Fonotekę, gdzie dowiedzieliśmy się, jak wygląda proces digitalizacji.

***

Tytuł audycji: Dwie do setki

Prowadzili: Monika Zając i Roch Siciński

Goście: Małgorzata Barucka (Archiwum Polskiego Radia), Joanna Mitko (kierownik redakcji Informacji Multimedialnych Archiwum Polskiego Radia), Stefan Kruczkowski (reżyser dźwięku)

Data emisji: 20.03.2021

Godzina emisji: 15.00

Czytaj także

Krystyna Melion: Jerzy Janicki był genialnym reportażystą

Ostatnia aktualizacja: 06.03.2021 18:01
- Miał niebywały dar i ogromną umiejętność konstrukcji reportażu. On zaciekawiał już w pierwszych słowach, trudno było nie słuchać dalej. To tak, jak w dobrym kryminale - wspominała Jerzego Janickiego w radiowej Dwójce Krystyna Melion, legenda polskiego reportażu radiowego.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Maciej Małecki: jestem dzieckiem radia

Ostatnia aktualizacja: 13.03.2021 17:30
- Teraz po latach, po różnych przejściach wracam do tonalności, oczywiście rozumianej po swojemu, ale staram się, żeby to co robię, było komunikatywne - mówił w Dwójce kompozytor Maciej Małecki.
rozwiń zwiń