Jego droga ku zdrowszemu życiu, bez otyłości rozpoczęła się 21 października 2025 roku. - Zaczynałem od wagi 174 kilogramów, a moim celem jest zejście do wagi dwucyfrowej, czyli chcę zrzucić przynajmniej 75 kg. Optymalnie byłoby schudnąć o 99 kilogramów, ale daję sobie przestrzeń na taki margines błędu - mówił Stanisław Apriłaszwili, znany jako Stasiu.od.wagi.
Stanisław Apriłaszwili, czyli Stasiu.od.wagi w Czwórce - posłuchaj nagrania całej rozmowy
Gość Czwórki pokazuje, że walka z otyłością to droga pełna emocji, potknięć i sukcesów. Swoją szczerością inspiruje innych, by nie bali się pierwszych kroków i traktowali otyłość jako chorobę, którą można i trzeba leczyć. Pomagają mu trenerzy, diabetolog, mentorzy, wspiera się medykamentami. - Wydaje mi się, że dobrze mi idzie, ale chwalenie samego siebie nie jest łatwe. Do dziś zrzuciłem 23 kilogramy i jest to wynik zadowalający. Moja metamorfoza to nie jest rzecz, która zajmuje całe moje życie. Robię to, co zwykle, a chudnięcie dzieje się samo, obok, niejako "w tle" - zaznaczał gość Czwórki.
Jak przekonuje gość Czwórki, motywacja jest niezwykle ważna. - Mam za sobą już pięć prób walki z otyłością, jedna z nich była skuteczna. Schudłem wówczas 35 kilogramów, bo chciałem spotkać swoją "drugą połówkę". I to się rzeczywiście udało - mówił. To było kilka lat temu, a potem znów zaczął tyć. Dziś Stanisław Apriłaszwili stara się nie traktować jedzenia jako przyjemność.
- Jedzenie to sposób zasilania organizmu, mojego wewnętrznego procesora. Mam świadomość tego, że muszę jeść i muszę dużo pić. Jednak należy znaleźć w tym zdrowy balans. Z terapii wyniosłem świadomość, że mogę jeść wszystko - zaznaczał. - Na przykład gdy byłem w Wiedniu, zjadłem tamtejszy legendarny torcik, a potem poszedłem po prostu na długi spacer. Waga zamiast wzrosnąć, spadła. Zaś po gofrach w Belgii czułem się źle, co tylko pokazało mi, że wcale nie potrzebuję takich przekąsek - wspominał. - Złota zasada to 80/20 procent. Czyli 80 proc. posiłków dziennie musi być zdrowych, a 20 proc. to jedzenie dowolne, nawet baton.
Sprawdź także:
W tym roku Stanisław Apriłaszwili ma dodatkowy cel: ograniczyć liczbę posiłków jedzonych na mieście, więcej gotować w domu. - Uwielbiam odkrywać nowe restauracje, choć oczywiście staram się wybierać posiłki podobne do tych, które mam w diecie. Wybieramy się do miejsc, w których wiem, że można zjeść zdrowo, domawiam też warzywa i od tego zaczynam posiłek - mówił gość Czwórki.
Dodatkowo Stasiu.od.wagi zaczął trenować na siłowni. - Nie czuję wstydu będąc tam. Idę na siłownię po to, by moje ciało było zdrowsze, a nie po to, by kogoś oceniać, albo by samemu być ocenianym. Według mnie to waśnie ci ludzie, którzy oceniają innych podczas ćwiczeń, są w błędzie - zaznaczał. Znaleźli się oczywiście hejterzy, którzy zarzucali Stasiowi, że zmusza ich do ćwiczeń, wstania z kanapy i nieakceptowania nadmiernych kilogramów. - Odpisałem, że tak, dokładnie tak jest! Bycie "body positive" to nie może być usprawiedliwianie własnej otyłości i nierobienie niczego w kierunku bycia zdrowym i dłuższego, lepszego życia - podkreślił gość Czwórki.
***
Tytuł audycji: Popołudniówa
Prowadzący: Kamil Jasieński
Gość: Stanisław Apriłaszwili (znany jako Stasiu.od.wagi)
Data emisji: 20.01.2026
Godzina emisji: 15.11
kd