Aleksandra Świstow w Chinach: kacze stopy na talerzu i mrówki na języku

Ostatnia aktualizacja: 09.05.2018 15:19
- Zaraz po moim przyjeździe do Chin ciągle chodziłam głodna. Wszystko przez to, że notorycznie robiłam pomyłki przy zamawianiu potraw. Większość kart jest wyłącznie po chińsku, zamawiając potrawy losowo trafiałam na takie dania jak kacze stopy, albo języki - mówiła podróżniczka Aleksandra Świstow.
Audio
  • Aleksandra Świstow o Chinach od podszewki (Dajesz radę/Czwórka)
Aleksandra Świstow i Justyna Tylczyńska
Aleksandra Świstow i Justyna TylczyńskaFoto: Czwórka/Michał Piwowarek

Na antenie Czwórki opowiadała, że bogactwo smaków chińskiej kuchni zaczęła odkrywać dopiero po opanowaniu części chińskich znaków. - Dosyć szybko nauczyłam się znaków odpowiadających za warzywa i ryż. Jestem fanką ostrej kuchni, więc najbardziej przypadła mi do gustu kuchnia Syczułanu, w której używa się dużo syczuańskiego pieprzu, który w swojej ostrości przypomina bardziej papryczkę chili. Jest tak ostry, że ma się wrażenie, jakby po twoim języku chodziły mrówki - opowiadała.

- Nigdy nie opanowałam tego języka w całości. To, czego się nauczyłam nazywam "chińskim przetrwania". Nauczyłam się np. jak powiedzieć, że chciałabym, żeby coś było mniej, lub bardziej ostre, albo jak kupić mniejsze jabłka. W dużej mierze porozumiewałam się pismem obrazkowym. Bilet na kuszetkę kupowałam rysując kasjerce na kartce dwa leżące ludziki - żartowała. 

Co musiała zrobić, żeby zdobyć wizę? Dlaczego zakupy w Chinach nazywa torem z przeszkodami? Jak się dogadać, kiedy nie zna się języka? I czy to prawda, że przepisy ruchu drogowego w tym kraju nie istnieją? O życiu i podróżach po Chinach opowiadała dziennikarka Aleksandra Świstow.

***

Tytuł audycji: Dajesz radę

Prowadzi: Justyna Tylczyńska

Gość: Aleksandra Świstow (podróżniczka, dziennikarka, autorka książki "Laowai w wielkim mieście. Zapiski z Chin")

Data emisji: 9.05.2018

Godzina emisji: 14.07

ac/kd

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Azja: fuzja wielu kultur i... pięciu smaków

Ostatnia aktualizacja: 14.02.2017 17:45
- Jest wiele stereotypów, dotyczących Azjatów. W Japonii wcale nie jada się sushi na co dzień, w Chinach ryż zastapić można makaronem, a w Korei Południowej nie pracuje się po 16 godzin - przekonywała Iga Miłosławska, podróżniczka.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Jednośladem po Dalekim Wschodzie

Ostatnia aktualizacja: 05.05.2017 19:08
Rowerem przez północny Wietnam do południowych Chin wybrali się ojciec z synem - Arkadiusz i Adam Recławowie. W Czwórce opowiedzieli o swoich przeżyciach oraz o tym, czy warto w tamte rejony świata zapuszczać się jednośladem.   
rozwiń zwiń

Czytaj także

Studia na Jawie. W otoczeniu kulturowej różnorodności

Ostatnia aktualizacja: 26.07.2017 18:02
Siedem tysięcy wysp rozciągniętych na tysiącach kilometrów, w trzech strefach czasowych i mieszkańcy posługujący się prawie 300 lokalnymi językami. Tak różnorodna i bogata kulturowo jest Indonezja. W jej kulturalnym i politycznym centrum, czyli Dżakarcie, na stypendium Darmasiswa była dziennikarka Olivia Drost. 
rozwiń zwiń

Czytaj także

Studia w Chengdu. Hot pot, karaoke i Wielki Budda

Ostatnia aktualizacja: 06.09.2017 17:40
Paula Matosek studiowała na Sichuan University w mieście Chengdu na Insititute of South Asia, gdzie ona i jej kolega z Uniwersytetu Warszawskiego byli jedynymi Europejczykami w grupie zajęciowej. - To była podróż "last minute". Dowiedziałam się o niej na miesiąc przed wyjazdem, a dokumentów do załatwienia jest sporo - wspomina Paula Matosek. 
rozwiń zwiń

Czytaj także

Wielobarwne i wielowymiarowe Indie Joanny Mazumdar

Ostatnia aktualizacja: 18.04.2018 16:00
Joanna Mazumdar jest Polką, która od 5 lat mieszka w Indiach. - Pierwsze, co zobaczyłam to ogrom ludzi. Potem zdałam sobie sprawę, że Indie to ogrom wszystkiego. Intensywność tego kraju jest oszałamiająca- opowiada.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Turcja - orientalna podróż na wyciągnięcie ręki

Ostatnia aktualizacja: 25.04.2018 15:31
- Turcja to orient, który dla nas jest łatwo dostępny. Z Warszawy do Stambułu możemy dolecieć w zaledwie 2,5 godziny - mówiła Agnieszka Wawrzyniak podróżniczka, autorka bloga "Styk kultur".
rozwiń zwiń