Czuli Koreańczycy. Jak randkują i gdzie szukają miłości?

Ostatnia aktualizacja: 02.01.2022 13:00
Na fali seriali, o których fani mówią: "koreańskie dramy", Koreańczycy jawią się nam jako romantyczne dusze. Potrafią zadbać o odpowiedni nastrój i są gotowi do wyrzeczeń w imię miłości, ale bywają też kochliwi i niezdecydowani. Tak jest w filmach, a w życiu?
Jak randkują młodzi Koreańczycy i Koreanki? Czego szukają w miłości? (na zdjęciu: Korea Płd., panorama Seulu)
Jak randkują młodzi Koreańczycy i Koreanki? Czego szukają w miłości? (na zdjęciu: Korea Płd., panorama Seulu)Foto: Yulia Grigoryeva/Shutterstock.com

Karmienie jako wyraz miłości

Kultura randkowania w Korei jest bardzo widoczna i nie będzie przesadą, jeśli powiem, że na co dzień Koreańczycy są romantyczni - przyznaje Karolina Jasińska, znana w sieci jako Kimiko Hime. - Jednym z najstarszych sposobów wyrażania troski o bliską osobę jest karmienie. Koreańczycy w związkach zachowują się trochę jak nasze babcie, a randkowanie opiera się przede wszystkim na wspólnym jedzeniu. Koreańczycy uwielbiają jedzenie na mieście. Sami mało gotują, ale kiedy wybierają się do restauracji, to głównie w towarzystwie drugiej połówki. - Troskę wykazują też na zakupach, bo noszą torebki swoich partnerek, by to one miały wolne ręce. Ale nie otwierają przed kobietami drzwi, bo w Korei to najpierw mężczyzna wchodzi do pomieszczenia, żeby sprawdzić, czy wszystko jest dobrze przygotowane. To rodzaj zabezpieczania terenu - dodaje gość Czwórki.

Europejki są piękne, ale zbyt pewne siebie

Koreańczykom podobają się kobiety z innych części świata. - Słowiański typ urody uznawany jest tam za bardzo atrakcyjny. Na modelingowe kontrakty do Korei przyjeżdża bardzo dużo Słowianek, w tym dziewczyn z Polski - opowiada blogerka. - Ale to, co płoszy Koreańczyków, to nasza pewność siebie i dobra znajomość języka angielskiego, która ich stresuje. W koreańskich szkołach uczy się głównie angielskiego pisanego i wielu młodych ludzi ma problem z akcentem. Jeśli chodzi o Koreanki - to one przy mężczyznach zachowują się dość stereotypowo: są łagodne, delikatne i pozwalają wykazać się partnerom. - Dzięki temu mężczyźni zyskują pewność siebie i wszystkim kierują - dodaje.


Karolina Jasińska, czyli Kimiko Hime Karolina Jasińska, czyli Kimiko Hime

Sprawdź także:

Dlaczego Koreańczycy nie pokochali Marka Zuckerberga?

Koreańczycy kochają swój kraj, mają głęboko zakorzenioną dbałość o swoje państwo i potrzebę, żeby je rozwijać. Jest to wyraźnie widoczne w kulturze biznesowej. - To był temat mojej pracy naukowej, w której próbowałam wyjaśnić, dlaczego amerykańskie koncerny jak Google czy Facebook nie odniosły sukcesu w Korei Południowej - opowiada Karolina Jasińska. - Korea to jest bardzo specyficzne środowisko biznesowe, w którym liczą się patriotyzm, dbanie o działalność lokalnych firm i promocja rodzimych produktów.  Dlatego zdecydowana część młodych mieszkańców Korei wraca do kraju po zagranicznych stażach, a jeśli już ktoś zdecyduje się zamieszkać z dala od ojczyzny, to głównie po to, by rozwijać koreański biznes. 

Posłuchaj
10:50 CZWÓRKA Tedy po trendy - korea 02.01.2022.mp3 Karolina Jasińska, czyli blogerka Kimiko Hime, o koreańskiej romatyczności i porywach serca (Tędy po trendy/Czwórka)

***

Tytuł audycji: Tędy po trendy

Prowadzi: Aleksandra Jasińska

Gość: Karolina Jasińska (znana w sieci jako Kimiko Hime)

Data emisji: 02.01.2022

Godzina emisji: 9.15

kul

Czytaj także

Morderczy wiatrak i inne przesądy. W co wierzą Koreańczycy?

Ostatnia aktualizacja: 24.10.2021 12:30
- W Korei Południowej ludzie wierzyli, że kiedy w nocy jest włączony wiatrak, a okna pozamykane, to zaczyna on zabierać tlen i może doprowadzić do uduszenia - opowiada blogerka Kimiko Hime. - Ten strach jest wyczuwalny do dziś, zwłaszcza u starszych ludzi. Młodzi się z tego śmieją. 
rozwiń zwiń

Czytaj także

Bal przebierańców. "W Korei nikt nie przebiera się za mitologiczne stwory"

Ostatnia aktualizacja: 07.11.2021 13:30
- Jeśli Koreańczycy wybierają się na bal przebierańców, to traktują to bardzo poważnie. Starannie przygotowują stroje i dbają o najmniejsze szczegóły. Najczęściej inspirują się popkulturą, rzadko natomiast sięgają do koreańskiej tradycji, bo uważają, że byłaby to profanacja - opowiada Karolina Jasińska, czyli Kimiko Hime.
rozwiń zwiń