5 lat z listami Szymborskiej. Próba odkrycia tajemnicy noblistki

Ostatnia aktualizacja: 31.12.2020 14:07
O Wisławie Szymborskiej jej czytelnicy myśleli jak o przyjaciółce, sąsiadce, doradczyni. Ona sama o sobie mówiła i pisała niewiele. Joanna Gromek-Illg, autorka biografii "Szymborska. Znaki szczególne. Biografia wewnętrzna" tajemnic poetki szukała 5 lat w jej korespondencji. 
Okładka książki
Okładka książkiFoto: mat. promocyjne

Agnieszka Osiecka pap 1200.jpg
Agnieszka Osiecka. Całe życie zapisane w piosenkach

- Szymborska była bardzo skomplikowaną osobowością, ale rzeczywiście nie dbała specjalnie o swój tzw. wizerunek. Potrafiła być bardzo elegancka i całkowicie na ludzie, i niestety przez całe dorosłe życie paliła papierosy, czego nie pochwalamy, ale rozumiemy - opisuje noblistkę Joanna Gromek-Illg.

Posłuchaj
13:00 Czwórka/Stacja kultura 31.12.2020 szymborska.mp3 O Wisławie Szymborskiej i archiwum jej listów opowiada Joanna Gromek-Illg (Stacja Kultura/Czwórka)

 

Wisławę Szymborską pożegnaliśmy już 8 lat temu. 1996 rok jest datą wyróżnienia jej przez Komitet Noblowski. Jednak przygoda biografki z poetką zaczęła się dużo wcześniej. 

- Ja ją znałam od 1983 roku, kiedy spotkałam ją po raz pierwszy osobiście. Zanim przyszło mi do głowy że mogłabym ją spotkać i poznać to bardzo lubiłam jej poezję - wspomina gość Kasi Dydo. - Mam dziwne wspomnienie z dzieciństwa, ze wczesnych lat 70., może to był 1970 rok. Wysłuchałam audycji, w której dziennikarka czy dziennikarz rozmawiali z wróżką. Ta wróżka wtedy powiedziała, że Polskę czeka wiele wspaniałych wydarzeń pod koniec XX wieku, jednym z nich będzie literacki Nobel dla kobiety. Nie powiedziała dla kogo, ale ja wtedy pomyślałam, że to będzie Szymborska, bo lubiłam jej poezję - dodaje. 

Z jej poezją zetknęłam się słuchając czarnych płyt z nagraniami wierszy. Ogromne wrażenie na mnie robił jej głos, niski, głęboki, sposób czytania, taki zrównoważony, bez egzaltacji. Przypomniałam sobie to gdy Szymborska dostała Nobla Joanna Gromek-Illg

Skarbiec w bibliotece

- Zbiór korespondencji Wisławy Szymborskiej zdeponowany w Bibliotece Jagiellońskiej to jest skarbiec. Ja wykorzystałam do biografii tylko część, nie byłam w stanie przeczytać wszystkiego. Tego jest ogromnie dużo, większość to listy do Szymborskiej - opowiada biografka. - W tej korespondencji jest dużo listów osobistych, ciepłych, pełnych emocji, o które raczej się Szymborskiej nie podejrzewało - dodaje.

Uwagę Joanny Gromek-Illg zwróciły przede wszystkim listy Wisławy do jej pierwszego męża, Adama Włodka, z którym korespondowała od 1949 roku, do jego śmierci w 1986 roku. - On był jedynym człowiekiem, któremu zwierzała się ze swych problemów. W pozostałych, znanych listach trzymała twarz osoby nienarzekającej - opowiada. - W listach do Adama zdarzało jej się narzekać, martwić, szczególnie w trudnych latach 50. - dodaje.

szymborska pap 1200.jpg
Wyklejanki. Roboty ręczne Wisławy Szymborskiej

Czy biografowi można więcej?

Listy to korespondencja szczególna, intymna. Z tym zderzyła się też Joanna Gromek-Illg. Sama postawiła się przed dylematem ile z nich może wykorzystać, ile powiedzieć, ile zdradzić. 

- Miałam ogromnie dużo wątpliwości i zastanawiałam się nad tym, ile rzeczy mogę ujawnić - wspomina. - Doszłam do wniosku, że Wisława Szymborska miała sporą kontrole nad swoim archiwum. Wiedziałam, że przy przeprowadzce, po Noblu, do nowego mieszkania, przeglądała archiwum korespondencji i wyrzuciła, zniszczyła część korespondencji, co do której miała takie wątpliwości czy można je ujawnić - głównie ze względu na nadawców czy odbiorców tych listów. Uznałam, że skoro zachowała to, co jest w archiwum to nie miała nic przeciwko ujawnieniu tego - dodaje. 

Pogodna osoba

Do Szymborskiej przylgnął wizerunek osoby pogodnej. - Ona miała wiele problemów, była osobą niezwykle wrażliwą na problemy społeczne, na cierpienie zwierząt, na biedę. Nie tylko była wyczulona, ale też angażowała się - od czasu nagród literackich, zaczęła przeznaczać ich sporą część na działalność charytatywną, głównie na pomoc dzieciom, ale nigdy o tym nie mówiła - opowiada gość Czwórki. - O tym można było się dowiedzieć dopiero po jej śmierci, gdzieś w jej papierach zostały jakieś materialne ślady takiej działalności - dodaje. 

Mnie się wydaje, że udało mi się stworzyć taki spójny jej portret, ale nie oznacza to, że jest to jednolita postać, to osoba bardzo skomplikowana. Szymborska była w dużej mierze osobą tajemniczą Joanna Gromek-Illg

Joanna Gromek-Illg uważa, że Wisława Szymborska nie miała swej mrocznej strony. Owszem miała problemy, wiele trudnych przeżyć, ale nikogo nimi nie obarczała. - Liczę na to, że w jakiś domowych archiwach kryją się listy od Szymborskiej. Ktoś to kiedyś ujawni i dowiemy się o Szymborskiej czegoś czego jeszcze nie wiemy - dodaje. 

***

Tytuł audycji: Stacja Kultura

Prowadzi: Kasia Dydo

Gość: Joanna Gromek-Illg (polonistka, filozofka, scenarzystka, nauczycielka, autorka filmów dokumentalnych, autorka wywiadów i portretów wielu pisarzy, autorka książki "Szymborska. Znaki szczególne. Biografia wewnętrzna").

Data emisji: 31.12.2020

Godzina emisji: 11:14

pj

Czytaj także

"Anielsko świat lekceważył". Bolesław Leśmian

Ostatnia aktualizacja: 01.11.2019 15:40
Projekt "For Leśmian" to działanie artystyczne, które przybliży publiczności bogatą i pozostającą w cieniu wielkich narracji literacko-poetyckich twórczość wybitnego polskiego poety XX wieku.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Wyklejanki. Roboty ręczne Wisławy Szymborskiej

Ostatnia aktualizacja: 24.09.2020 17:40
Przez 40 lat polska noblistka obdarowywała znajomych i bliskich własnoręcznie wykonanymi prezentami. Otrzymali je m.in. Zbigniew Herbert, Stanisław Barańczak i Woody Allen. Teraz i my możemy przyjrzeć się im z bliska za sprawą wystawy "Spojrzenia Szymborskiej".   
rozwiń zwiń