Grzegorz Rosiński: nowe pokolenie nosi nawet "thorgalowe" imiona

Ostatnia aktualizacja: 14.05.2012 13:59
- Dziś dzieci podbierają stare zeszyty"Thorgala" swoim rodzicom - zdradza rysownik komiksów i twórca tego legendarnego bohatera, Grzegorz Rosiński w Czwórce.
Audio
  • Grzegorz Rosiński w Czwórce o swojej twórczości.

Grzegorz Rosiński przyjechał na Warszawskie Targi Książki z Barcelony, gdzie, jak przyznaje, rynek komiksowy jest dużo bardziej rozwinięty. - W Polsce wciąż toczy się walka o miejsce komiksu w świadomości masowej - wyjaśnia autor "Thorgala".

Fani gatunku tłumnie przybyli na spotkanie z Rosińskim; wielu z nich przyniosło komiksy do podpisu, także te sprzed wielu wielu lat. - Pojawiły się nawet jakieś pierwsze moje akcje wizualne, na szarym, brudnym papierze, wygniecione. To bardzo fajne - przyznaje autor. Wiele z tych książek trafiło na trwałe do masowej świadomości. Czytają je wszyscy - od 7- do 77-latków.

- Teraz świat Thorgala się rozwija. Zastanawiamy się nawet, czy te nowe odcinki nie są zbyt ostre - mówi Grzegorz Rosiński. - To ogromna zaleta sagi: dzieci się starzeją, ale wciąż trzymają w prywatnych bibliotekach komiksy, które podbierają im ich potomkowie. Historia się powtarza, pokolenie po pokoleniu - dodaje.

Popularność sagi "Thorgal" jest tak duża, że we Francji, a także w Polsce zaczęto nadawać dzieciom imiona "thorgalowych" bohaterów. A przecież wszystkie one zostały wymyślone, stworzone specjalnie na potrzeby komiksowego świata.

Grzegorz Rosiński sagę rysuje do dziś. Przyznaje, że to jego największe zawodowe wyzwanie. - Robię go tyle lat i trzymam się jednej techniki, choć najbardziej lubię właśnie poszukiwać nowych technik - wyznaje gość Kasi Dydo i Kuby Kukli.

Każdy z obrazków do "Thorgala" malowany jest w dużym formacie. - W ten sposób o wiele szybciej się pracuje. Nie ma tego napięcia, tego stresu, jak u dentysty - śmieje się autor "Thorgala" i  "Żbików".

Wkrótce prace Grzegorza Rosińskiego będziemy mogli oglądać w Stalowej Woli. Najprawdopodobniej wystawa pojedzie później do Krakowa i Warszawy. Na ekspozycji zostaną zaprezentowane znamienite prace Rosińskiego, m.in. komiks, który tworzył na lekcji matematyki, czyli "Salceson i kabanos w drodze do Ameryki". Nie zobaczymy niestety "Bitwy pod Legnicą" z tego samego okresy - Rosiński tworzył ją w... linoleum pod ławką.

Dowodem na to, że popularność "Thorgala" nie słabnie jest nowootwarty park w Stalowej Woli - wioska inspirowana komiksowym klimatem. Jakie atrakcje zostały tam przygotowane, o czym marzy Grzegorz Rosiński i kogo chciałby zobaczyć w filmowej roli Thorgala - dowiesz się słuchając audycji "Stacja Kultura".
(pj)

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Beksiński w fotograficznym ujęciu: ciemna strona artysty

Ostatnia aktualizacja: 08.05.2012 07:00
Zdeformowane ciała ludzi i zwierząt, związane postaci, jednookie, wielogłowe kobiety, mrok, czerń i biel - to dominujące tematy fotografii Zdzisława Beksińskiego.
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Lubiewo bez cenzury" szokuje jeszcze bardziej

Ostatnia aktualizacja: 11.05.2012 13:26
W Polsce jest ogromna cenzura, przede wszystkim w nas samych, także w pisarzu Michale Witkowskim. Autor kilka lat po wydaniu "Lubiewa" powraca z jego mocniejszą i prawdziwszą wersją.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Wojciech Jagielski: Ventersdorp wciąż jest miastem białych

Ostatnia aktualizacja: 15.05.2012 11:15
To zupełnie inna Afryka niż ta, którą znamy z telewizji. Wojciech Jagielski napisał "Wypalanie traw" o małym miasteczku w RPA, które nadal broni się przed zniesieniem apartheidu.
rozwiń zwiń