Psycholog, który skomponował Dextera...

Ostatnia aktualizacja: 28.09.2012 14:40
Gdy w 2006 roku poproszono Rolfe'a Kenta, by napisał przewodni motyw muzyczny do nowego serialu, okazało się, że był to "strzał w dziesiątkę". - Ten jeden temat przyniósł mi większą popularność niż długie lata pracy - opowiada dziennikarzowi Czwórki.
Audio

Rolfe Kent to jeden z najbardziej cenionych i płodnych kompozytorów muzyki filmowej. Mimo młodego wieku ma na swoim koncie ponad 40 obrazów, do których stworzył podkład. - Po raz pierwszy napisałem coś, gdy miałem 6 albo 8 lat - wspomina w rozmowie z Czwórką. - W wieku 12 wiedziałem już, że chcę robić muzykę filmową. Ale zanim udało mu się spełnić to marzenie, został… psychologiem. - Mam wiele zainteresowań, a jednym z nich była właśnie psychologia - opowiada Kent. - Dlatego poszedłem na takie studia.

W 2004 roku Kent napisał muzykę do oskarowego filmu "Bezdroża". By wszystko brzmiało "prawdziwie",  wykorzystał instrumenty z lat 60, a całość nagrywano w studiu wypełnionym sprzętem z tamtego okresu. - Większość muzyki filmowej rejestruje się tak, by pasowała do danej sceny - tłumaczy Kent. - W tym przypadku mieliśmy tego nie robić, a po prostu grać, improwizować. Dzięki temu powstał nie tylko jeden dobry motyw, ale "kawał dobrej muzyki".

Dwa lata później Kent skomponował m.in. motyw przewodni do znanego serialu "Dexter". Na początku mówiło się, że serial z powodu brutalności nie przetrwa sezonu. Okazało się jednak, że to "strzał w dziesiątkę". - Skomponowałem muzykę do wielu filmów, ale znany jestem głównie z tego - opowiada Kent Patrycjuszowi Tomaszewskiemu. - Gdy podczas moich podróży po świecie opowiadam ludziom o filmach, do których stworzyłem muzykę, kręcą głowami. Gdy wspominam o tej czołówce, od razu się uśmiechają i mówią, że kochają Dextera.

Co ciekawe, do "Dextera" powstały dwa motywy. Pierwszy był bardzo "równy", drugi bardziej dynamiczny. - Producentom spodobały się oba i porosili, bym je połączył. Pomyślałem, że to szalone, ale w końcu się udało - mówi Kent.

 

Zapraszamy do wysłuchania całego ekskluzywnego wywiadu z Rolfem Kentem ze "Stacji Kultura".  A do audycji zapraszamy codziennie, od poniedziałku do piątku, od godz. 11.00.

Polecamy też nasz specjalny kanał internetowy poświęcony muzyce filmowej>>>

 

Rolfe Kent - wielokrotnie nagradzany kompozytor, stworzył ścieżki dźwiękowe do ponad 40 filmów, zarówno niezależnych jak i dużych hollywoodzkich produkcji. Jego ostatnie prace to m.in. Charlie St. Cloud i dwa filmy z Georg'em Clooney'em: W chmurach (nominacja do Oscara i nagroda za muzykę Satellite Award nadana przez International Press Academy) oraz Człowiek, który gapił się na kozy.  Rolfe Kent  zdobył kilkakrotnie nagrodę BMI Film Music m.in za muzykę do filmu Bezdroża (2004) - za który był nominowany również do Złotego Globu. Dodatkowo Rolfe Kent był nominowany do Emmy za najciekawszy motyw przewodni do serialu Dexter (2006).

Rolfe Kent urodził się w Anglii, w niemuzykalnej rodzinie, obecnie mieszka w Los Angeles skąd od czasu do czasu podróżuje po świecie, aby wzbogacać swoją kolekcję nietypowych instrumentów, które wykorzystuje do kolejnych motywów filmowych.

(kd)


Czytaj także

Psychoterapeuta "Bez tajemnic" (WIDEO)

Ostatnia aktualizacja: 18.10.2011 13:10
Od 17 października można oglądać pierwsze odcinki serialu stacji HBO. Produkcja jest wzorowana na izraelskim scenariuszu serialu "Be'Tipul", na bazie którego powstał serial wyprodukowany przez amerykańskie HBO – "In Treatment".
rozwiń zwiń

Czytaj także

Trudna droga do "Jesteś Bogiem"

Ostatnia aktualizacja: 21.09.2012 07:00
Od napisania scenariusza do premiery filmu minęło 8 lat. Maciej Pisuk, scenarzysta filmu przyznaje, że praca nad "Jesteś Bogiem" przypominała trochę robienie filmu kostiumowego.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Sędzia Dredd i Oliver Stone powrócili!

Ostatnia aktualizacja: 28.09.2012 14:38
Fanów kina akcji czeka w tym tygodniu prawdziwa gratka. Na srebrnym ekranie pojawi się bowiem "Dredd" nakręcony w technologii 3D. Miłośnicy bardziej ambitnego kina także znajdą coś dla siebie, udając się chociażby na nowy obraz twórcy "Urodzonych morderców".
rozwiń zwiń