Uliczni performerzy czerpią energię ze swoich pokazów

Ostatnia aktualizacja: 18.09.2014 10:00
Adrian "Edi" Pruski jest ulicznym performerem. Podczas swoich występów jeździ na trzymetrowym monocyklu, a przy okazji żongluje pochodniami. Potrafi także robić sztuczki karciane, połykać żyletki, manipulować szklanymi kartami. - W występach kręci mnie energia i spontaniczność, która im towarzyszy - powiedział.
Audio
  • Rozmowa z ulicznym artystą, Adrianem Pruskim (Czwórka/4 do 4)
Uliczni performerzy czerpią energię ze swoich pokazów
Foto: Glow Images/East News

Adrian "Edi” Pruski wyjaśnia, że swoją historię z ulicznymi występami rozpoczął w Szkocji, do której wyjechał na studia. Przyjechał tam już w wakacje, żeby najpierw zarobić pieniądze na swoje utrzymanie. Gość Czwórki twierdzi, że w Edynburgu zobaczył ulicznych artystów i oni zainspirowali go do wyjścia na ulicę, jako że już w przeszłości trenował żonglerkę. - Położyłem kapelusz i zacząłem prezentować swoje umiejętności. Póżniej spotkałem grupę profesjonalnych performerów, którzy podczas swoich występów robili ogromne show i przyciągali setki widzów - tłumaczy Adrian Pruski i dodaje, że przyłączył się do ich zespołu. - Przez dwa miesiące wakacji dostałem taką dawkę emocji i inspiracji, że postanowiłem odłożyć studia. Podróżowałem z tą grupą przez prawie rok występując na ulicach i rynkach największych europejskich stolic.

Czytaj także: Przepowiadanie przyszłości. Jak znaleźć dobrego tarocistę?<<<

Gość Czwórki twierdzi, że zakochał się w takim koczowniczym stylu życia. - Wychodziliśmy na ulicę i dawaliśmy występ. Czasem nie mieliśmy gdzie spać. Podczas pokazów mówiliśmy o tym ludziom i niektórzy oferowali nam nocleg, a nawet zabierali na obiad. To było świetne - wspomina Adrian Pruski i dodaje, że z każdym miesiącem jego show rozwijało się i stawało coraz lepsze. W związku z tym artysta generował większe przychody, które pozwalały mu żyć bardziej normalnie. - Czasem mogłem wynająć sobie nocleg albo bez problemu kupić bilet na pociąg czy samolot - wyjaśnia rozmówca Piotra Firana.

Podczas rozmowy Adrian "Edi" Pruski wyjaśnił między innymi, jak wkupił się w łaski performerów z Edynburga oraz skąd czerpie wiedzę o magicznych sztuczkach. Ponadto zdradził słuchaczom przepis, co zrobić, aby ludzie nie przechodzili obok ulicznych artystów obojętnie.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy z audycji "4 do 4".

bc, ac

Zobacz więcej na temat: Czwórka magik Piotr Firan
Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Łotwa - tam można odetchnąć pełną piersią

Ostatnia aktualizacja: 15.09.2014 18:27
Raj dla fanów ekologii, kameralnych jezior i aktywnego wypoczynku. Chociaż Łotwa położona jest całkiem blisko naszego kraju, jak dotąd nie cieszyła się wielką popularnością wśród turystów. Najwyższy czas to zmienić, wybierając się najpierw do Rygi, a potem w głąb kraju.
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Think Big" - konkurs dla firm z globalnymi ambicjami

Ostatnia aktualizacja: 16.09.2014 15:00
Ruszyła druga edycja konkursu "Think Big". Jest on skierowany do właścicieli małych i dużych firm, którzy chcą się rozwijać na skalę globalną w oparciu o innowacyjne pomysły. Główną nagrodą w konkursie jest 40 tysięcy złotych, które mają pomóc we wprowadzeniu koncepcji na rynek.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Wychowanie fizyczne całkiem kosmiczne

Ostatnia aktualizacja: 17.09.2014 14:45
Nordic walking, zumba, taniec nowoczesny, to kilka dyscyplin, które uczniowie mogą trenować w ramach WFu. Dlaczego zatem wciąż część z nich niechętnie bierze udział w takich zajęciach?
rozwiń zwiń