Klasyka polskiego kina na majówkę. Co warto obejrzeć?

Ostatnia aktualizacja: 02.05.2020 13:00
Z naszych obliczeń wynika, że w majówkę jesteśmy w stanie obejrzeć 7-8 tytułów. Proponujemy Wam te najciekawsze - zrobione przez rodzimych twórców. 
Audio
  • Łukasz Muszyński poleca polskie, kultowe filmy na majowy weekend (Sobotologia/Czwórka)
Kadr z filmu Boże ciało w reżyserii Jana Komasy
Kadr z filmu "Boże ciało" w reżyserii Jana KomasyFoto: Aurum Film/Andrzej Wencel
scott pilgrim shutterstock 1200.jpg
Kino domowe. Superbohaterowie to nie wszystko

Na Czwórkowej liście poleceń znalazły się kultowe polskie filmy starsze i nowsze. Zaczynamy od podróży pociągiem w 1959 roku. 

- "Pociąg" Jerzego Kawalerowicza to absolutna klasyka polskiego kina - mówi Łukasz Muszyński, krytyk filmowy z filmwebu. - To historia łącząca ze sobą elementy filmu psychologicznego, dreszczowca, ale też portretu Polski lat 50. Główny bohater, grany prze Leona Niemczyka, zdobywa w pół legalny sposób miejscówkę w pociągu i dzięki temu poznaje piękną nieznajomą, graną przez Lucynę Winnicka. Między para bohaterów powoli zaczyna rodzic się więź. Okazuje się, że mają ze sobą wiele wspólnego i w to wszystko zostaje włączony watek kryminalny. Milicjanci poszukują zbiegłego zabójcy - dodaje. 

"Zezowate szczęście" to polska komedia filmowa z 1960 roku w reżyserii Andrzeja Munka, zaliczana też do gatunku zwanego komediodramtem. - W roli głównej Bogumił Kobiela, który wciela się w Jana Piszczyka, który od wczesnej młodości stara się dopasować do aktualnej tendencji społecznej i politycznej - przybliża fabułę ekspert filmowy. - Ten film co chwila łączy ze sobą komedię i dramat. To absolutny kamień milowy polskiego kina - dodaje. 

"Ziemia Obiecana" Andrzeja Wajdy. - To film przed wielu uważany za najwybitniejsze polskie dzieło kinematograficzne - przypomina Łukasz Muszyńki. - To gigantyczne widowisko, napędzane jakąś niesamowitą energią. Myślę że warto po nie sięgnąć. Zwłaszcza powinni to zrobić widzowie, którzy kojarzą Andrzej Wajdę z kinem bardzo szacownym - dodaje. 

Reżyser sięgnął po powieść Reymonta, opowiedział historię trzech przyjaciół.  


zero zero zero serial 2 1200.jpg
Seriale, które warto zobaczyć. Poleca Łukasz Muszyński

"Dom Zły" 2009 rok. Reżyseria Wojtek Smarzowski. Do domu Zdzisława i Bożeny trafia przypadkowy gość. Po kolacji zakrapianej alkoholem dochodzi do tragedii. - Film rozgrywa się na dwóch planach czasowych: śledzimy, co działo się tego wieczora, a z drugiej strony mamy watek milicjantów, którzy prowadzą śledztwo i starają się dociec prawdy - opowiada Łukasz Muszyński. - Jest brudno, smutno, ludzie ukazują najgorsze cechy charakteru - jak u Smarzowskiego, z każdą minutą robi się coraz gęściej, to wszystko kończy się rozlewem krwi i zaskakującą puentą. Ten scenariusz przypomina partię szachów - ocenia. 

Na historię o wielkiej i trudnej miłości dwojga ludzi, którzy nie potrafią ani razem żyć, ani bez siebie, zaprasza Paweł Pawlikowski. - Jego "Zimna wojna" to niesamowita muzyka, świetne zdjęcia. Reżyser nie próbuje manipulować widzem - ocenia ekspert. - Pawlikowski to wszystko wychładza, a jednocześnie jest w tym filmie coś melancholijnego, nastrojowego. 

Ostatnim i najmłodszym z polecanych przez Łukasza Muszyńskiego filmów jest "Boże Ciało" Jana Komasy. - To historia inspirowana prawdziwymi wydarzeniami. Opowieść o chłopaku z poprawczaka, który zaczyna podszywać się pod księdza, pełnić posługę kapłańską w małej miejscowości - zdradza fabułę. Film ten był nominowany do Oscara w 2020 roku. 

***

Tytuł audycji: Sobotologia

Prowadzi: Patryk Kuniszewicz

Materiał: Adrianna Janiszewska

Data emisji: 02.05.2020

Godzina emisji: 10.16

pj

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Kino i rap - światy równoległe Stanisława Cywki

Ostatnia aktualizacja: 26.02.2017 15:10
- Nie zrobię czegoś wbrew sobie za pieniądze - deklaruje Stanisław Cywka, odtwórca głównej roli w najnowszymj filmie Kuby Czekaja i licealista, o którym w tym roku może być naprawdę głośno.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Magda Lamparska o Poli Negri. "Zaprosiłam ją do mojego świata"

Ostatnia aktualizacja: 30.12.2017 12:00
- Moja książka rujnuje wyobrażenie na temat gwiazd. Każdy myśli, że ich życie jest usłane różami. Tymczasem przykład Poli Negri pokazuje, że można mieć wszystko i tak naprawdę nie mieć nic - opowiada Magdalena Lamparska, aktorka i autorka książki "Wszystko albo nic. #jak Pola Negri"
rozwiń zwiń